​Nie żyje Alojzy Szablewski, zasłużony działacz "S" Stoczni Gdańskiej

  

W wieku 91 zmarł Alojzy Szablewski, uczestnik strajków w Stoczni Gdańskiej w 1970 i 1980 r., przewodniczący stoczniowej "S" w 1981 r. oraz szef komitetu strajkowego w SG w maju i sierpniu 1988 r.

O śmierci zasłużonego działacza "S" poinformował na jednym z portali społecznościowych wiceprzewodniczący "S" w Stoczni Gdańskiej, Karol Guzikiewicz. Szablewski zmarł w niedzielę.

Urodził się 4 lipca 1925 r. w Tczewie. W 1944 r. jako żołnierz Armii Krajowej brał udział w powstaniu warszawskim. Z wykształcenia inżynier, ukończył Wydział Budowy Okrętów Politechniki Gdańskiej. W latach 1952–1990 pracował jako projektant w Biurze Projektowo-Konstrukcyjnym Stoczni Gdańskiej im. Lenina.

W grudniu 1970, w czerwcu 1976 i w sierpniu 1980 r. był uczestnikiem protestów w Stoczni Gdańskiej. Od września 1980 roku w "Solidarności"; był członkiem prezydium Komitetu Zakładowego. Od listopada 1981 r. był przewodniczącym Komisji Zakładowej Stoczni Gdańskiej.

Po wybuchu stanu wojennego stanął na czele strajku w stoczni. Aresztowany 15 grudnia 1981 r. W maju 1982 r. skazany wyrokiem Sądu Wojewódzkiego w Gdańsku na dwa lata więzienia w zawieszeniu, po ogłoszeniu wyroku zwolniony.

W następnych latach współzałożyciel i szef Tajnej Komisji Zakładowej Solidarności w Stoczni Gdańskiej, współorganizował m.in. pomoc dla rodzin osób oraz wydawanie podziemnych wydawnictw.

W maju i sierpniu 1988 roku Szablewski był przewodniczącym komitetu strajkowego w Stoczni Gdańskiej.

W 1991–1995 był członkiem Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego, a w latach 1996–2000 Ruchu Odbudowy Polski. W 1991–1993 poseł na Sejm z listy Wyborczej Akcji Katolickiej. Zasiadał m.in. w Stowarzyszeniu Osób Represjonowanych Godność w Gdańsku.

Odznaczony m.in. w 2006 roku Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Twardy brexit? UE jest na to gotowa

/ Flickr/ Descrier/CC BY 2.0

  

- Po wyjściu na jaw dokumentów z Wielkiej Brytanii, mówiących o tym, że w razie bezumownego brexitu kraj będzie borykał się z brakami żywności, leków, paliwa i chaosem w transporcie, Komisja Europejska zapewniła, że Unia Europejska jest gotowa na twardy brexit i nie ucierpi jak druga strona.

"Sunday Times" opisał wczoraj zbiór niejawnych rządowych dokumentów na temat przygotowań do wyjścia z UE bez umowy.

"Nie będziemy komentować poziomu przygotowań Wielkiej Brytanii do scenariusza bezumownego wyjścia z UE, bo to rola rządu brytyjskiego. Dla nas ten scenariusz oznacza, że prawo pierwotne i wtórne UE przestanie mieć zastosowanie dla Zjednoczonego Królestwa od tego momentu. Nie będzie okresu przejściowego"

- powiedziała na dzisiejszej konferencji prasowej w Brukseli rzecznik prasowa Komisji Europejskiej Natasha Bertaud.

Zaznaczyła, że wywoła to oczywiście znaczne zakłócenia zarówno dla obywateli, jak i dla firm. Dodała, że będzie to miało też poważny, negatywny wpływ na gospodarkę.

"Proporcjonalnie będzie on znacznie większy na Wielką Brytanię niż na kraje <<UE27>>"

 - zaznaczyła.

Komisja Europejska od początku podkreślała, że to Wielka Brytania więcej straci na chaotycznym brexicie niż pozostałe państwa członkowskie.

Według opisywanego przez "Sunday Times" dokumentu aż 85 proc. samochodów ciężarowych transportujących towary najpopularniejszymi trasami przez kanał La Manche "może nie być przygotowanych" na przywrócenie kontroli celnych we Francji, co oznacza, że zakłócenia i opóźnienia w portach mogą potrwać nawet trzy miesiące, nim przepływ samochodów zacznie się poprawiać.

Rząd brytyjski uważa też, że w razie brexitu bez porozumienia prawdopodobnie na granicy Irlandii i Irlandii Północnej powróci tzw. twarda granica, bo obecne plany, by uniknąć powszechnych kontroli na tej granicy, już teraz oceniane są jako nie do utrzymania na dłużej. Władze w Londynie biorą też pod uwagę wzrost świadczeń socjalnych.

Unijna "27" liczy się z tym, że Zjednoczone Królestwo wyjdzie z UE 31 października bez porozumienia. Na razie premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson domaga się renegocjacji porozumienia rozwodowego i usunięcia z niego zapisów o backstopie, czyli mechanizmie awaryjnym zapewniającym brak twardej granicy między Irlandią a Irlandią Północną.

UE odmawia jednak renegocjowania umowy o wyjściu, a dopuszcza możliwość zapisów w dołączonej do porozumieniu deklaracji politycznej. To jednak działo się już wcześniej i nie pomogło byłej już premier Theresie May przepchnąć umowy o wyjściu przez brytyjski parlament.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl