Zmarł Tomasz Burek - krytyk literacki i historyk literatury

  

W wieku 79 lat zmarł Tomasz Burek - polski krytyk literacki i historyk literatury, pracownik Instytutu Badań Literackich PAN, współpracownik Polskiego Radia.

Jako krytyk literacki Burek zadebiutował w 1957 roku recenzją z przedstawienia "Don Juan" Moliera zatytułowaną "Nie ma Moliera". Jest współautorem syntezy przygotowanej w Instytucie Badań Literackich PAN "Literatura polska 1918-1975", opracował też wiele sylwetek do wydawnictwa "Obraz literatury polskiej XIX i XX wieku". Autor opracowań "Utworów poetyckich" i "Poezji wybranych" Stanisława Młodożeńca, tomu szkiców literackich Ryszarda Zengla, tekstów krytycznych Andrzeja Kijowskiego, dzieł Stanisława Brzozowskiego, esejów Gustawa Herlinga-Grudzińskiego, listów Wincentego Burka i Jarosława Iwaszkiewicza.
Opublikował m.in. "Zamiast powieści", "Dziennik kwarantanny", "Niewybaczalne sentymenty".

Był laureatem m.in. nagrody im. Stanisława Piętaka oraz nagrody krakowskiego "Życia Literackiego".

W czasach PRL był zaangażowany w działalność opozycji demokratycznej, w 1976 r. podpisał protest przeciwko wpisaniu do Konstytucji PRL sformułowań o kierowniczej roli PZPR i "nierozerwalnej przyjaźni z ZSRR". Prowadził wykłady niezależnego od państwa Towarzystwa Kursów Naukowych. W 1980 r. wstąpił do NSZZ "Solidarność".

W latach 1977–1981 współpracował z wychodzącymi poza cenzurą czasopismami literackimi i kulturalnymi: "Zapis", "Kultura Niezależna", "Almanach Humanistyczny" oraz londyńskim "Pulsem". W 1987 r. opublikował w Londynie zbiór szkiców "Żadnych marzeń". Od 1988 roku był członkiem polskiego PEN Clubu.

W 1989 r. był członkiem Komitetu Założycielskiego Stowarzyszenia Pisarzy Polskich, w latach 1991-1996 był wiceprezesem SPP. Współpracował z Radiem Wolna Europa, TVP i Polskim Radiem, w tym z Programem II.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Utrudnienia na lotnisku w Rzymie. Powodem pożar

Zdjęcie ilustracyjne / fot. pixabay.com

  

Kilkadziesiąt odlotów i przylotów przeniesiono dziś rano z zamkniętego rzymskiego lotniska Ciampino na Fiumicino. Port lotniczy został zamknięty po niegroźnym pożarze w magazynie. Personel naziemny pomaga pasażerom, przede wszystkim w transporcie.

Te poważne utrudnienia na drugim co do wielkości stołecznym lotnisku, z którego korzystają głównie tanie linie, rozpoczęły się wczoraj, gdy w terminalu pojawił się dym. Doszło tam do niegroźnego pożaru śmieci w magazynie. Choć niewielki pożar został szybko ugaszony, problemy nie minęły, co jest rezultatem konieczności przestrzegania procedur w przypadku pojawienia się dymu.

Dyrekcja lotniska ogłosiła wczoraj wieczorem, że wszystkie dzisiejsze odloty i przyloty przeniesiono na Fiumicino.

Powodem zamknięcia portu lotniczego jest brak zgody Urzędu Lotnictwa Cywilnego i władz sanitarnych na ponowne jego uruchomienie i to, jak podkreślił zarząd, mimo że przeprowadzone badania jakości powietrza nie wykazały żadnych nieprawidłowości.

Dodatkowe grupy obsługi naziemnej pomagają pasażerom, którzy mieli odlecieć z Ciampino zarówno tam, jak i na Fiumicino. Dyrekcja obu lotnisk zwiększyła liczbę punktów informacyjnych i pomocy podróżnym.

Między obu lotniskami kursują autobusy. Dyrekcja rzymskich lotnisk zaapelowała do pasażerów, by skontaktowali się z liniami lotniczymi, by uzyskać informacje na temat swoich lotów. Nie wiadomo, kiedy przywrócone zostaną loty na Ciampino.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl