Annette Laborey odmówiła przyjęcia z rąk prezydenta Andrzeja Dudy tytułu Kawalera Orderu Zasługi RP nadanego jej przez Bronisława Komorowskiego. Odznaczenie nadane takimi rękami zamienia się w zniewagę. Nie przyjmuję go – napisała w liście do „Gazety Wyborczej”.

Działaczka społeczna w latach 70. i 80. XX wieku, w Paryżu wspierała intelektualistów z Europy Środkowo-Wschodniej. Najwyraźniej była przekonana, że tytułem Kawalera Orderu Zasługi RP chciał odznaczyć ją obecny prezydent Andrzej Duda. Nic bardziej mylnego. Jak ustalił portal tvp.info order nadał zaledwie kilkanaście dni przed II turą ostatnich wyborów prezydenckich, prezydent Bronisław Komorowski. Annette Laborey ten fakt najwyraźniej jednak umknął, bowiem z wręczenia odznaczenia postanowiła zrobić polityczny manifest.

Order został nadany Postanowieniem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Bronisława Komorowskiego z dnia 11 maja 2015 r., a następnie przekazany do Ministerstwa Spraw Zagranicznych w dniu 27 maja 2015 r.

Kwituję odbiór listu Pana z 12 kwietnia 2017 r., z którego dowiedziałam się, że Prezydent Polski zaszczycił mnie tytułem Kawalera Orderu Zasługi RP. (…) Odznaczenie nadane takimi rękami zamienia się w zniewagę. Nie przyjmuję go 

– napisała do "Gazety Wyborczej" Annette Laborey.


„Proszę mi wierzyć, Panie chargé d’affaires, że czynię to z wielkim żalem. Zrozumie Pan, nie wątpię, że podzielę się niniejszą decyzją z redaktorem naczelnym „Gazety Wyborczej” Adamem Michnikiem, moim przyjacielem i inspiratorem przez wszystkie minione lata

– dodała Laborey.