Departament Obrony Stanów Zjednoczonych na wniosek Donalda Trumpa rozpoczął na początku tego tygodnia przegląd arsenału nuklearnego (Nuclear Posture Review) jaki jest w posiadaniu Pentagonu.

Donald Trump zlecił przeprowadzenie przeglądu stanu broni nuklearnej 27 stycznia b.r. chwilę po tym jak objął urząd prezydenta Stanów Zjednoczonych. Działania te mają na celu sprawdzenie, czy potencjał nuklearnego odstraszania wrogich sił jest w pełni gotowości bojowej. Końcem tego procesu będzie wydany finałowy raport przez zastępców Sekretarza Obrony oraz Dowództwa Sił Połączonych Boba Worka a także Gen. Paula Selva zaprezentowany prezydentowi. Dokument ten ustanawia politykę nuklearną oraz strategię odstraszania nuklearnego na następne pięć lat. Szacowany koszt utrzymania arsenału nuklearnego w przeciągu dekady wynieść ma około 400 miliardów dolarów. Środki te zostaną przeznaczone m.in na okręty podwodne przenoszące głowicę nuklearne, bombowce, międzykontynentalne pociski balistyczne oraz centra dowodzenia i kontroli. Zarządzony przegląd arsenału nuklearnego wynika m.in. z rosnącego zagrożenia wywołanego programem programem nuklearnym i rakietowym Korei Północnej. Ostatni przegląd stanu arsenału nuklearnego przeprowadzony był przez Baracka Obamę w 2010. Była to wtedy jednak zupełnie inna sytuacja geopolityczna.