Jak podejmujemy decyzje?

  

Przywiązujemy dużą wagę do racjonalnego myślenia. Za ten rodzaj myślenia w naszym umyśle, biologicznie reprezentowanym przez mózg, odpowiada kora przedczołowa. Kiedy jednak sprawa wydaje się prosta i nie warto zastanawiać się zbyt długo, decyzje podejmujemy na podstawie intuicji. Zdaniem naukowców ponad 90 proc. myślenia, odczuwania oraz uczenia odbywa się poza naszym świadomym umysłem.

Zasoby naszej kory przedczołowej są bardzo ważne przy podejmowaniu decyzji, wymagają jednak dużo energii i szybko się wyczerpują, często więc zdajemy się na intuicję. Tą drogą podejmujemy decyzję szybciej. Zdaniem niektórych naukowców intuicja może nam podpowiadać aż milion razy szybciej niż racjonalny osąd, szczególnie jeśli chodzi o sprawy powiązane z ryzykiem.

Czy mamy więcej niż jeden mózg?

Mamy mózg racjonalny, za który odpowiedzialna jest kora przedczołowa, mamy mózg emocjonalny, za który odpowiada układ limbiczny. W sytuacjach szczególnych (nagłego zagrożenia lub tzw. porwania emocjonalnego) impuls z układu limbicznego bezpośrednio steruje naszym zachowaniem z pominięciem kory mózgowej (odpowiedzialnej za racjonalne myślenie i osąd).

Wreszcie mamy jeszcze mózg trzewny, odpowiedzialny głównie za bardzo skomplikowany proces trawienia. Zawiera on co najmniej sto milionów komórek nerwowych, dzięki którym jest w stanie się uczyć, pamiętać i wpływać na nasze zachowanie i postrzeganie. Jednak z analizy połączeń między mózgiem a jelitami (tzw. nerwu błędnego) wiemy, że 90 proc. impulsów z tego obszaru dociera do kory mózgowej i układu limbicznego, a tylko 10 proc. do trzewi. Tak więc na nasze myślenie i zachowanie niemały wpływ ma to, co dzieje się w naszych jelitach, a zwłaszcza flora bakteryjna jelit. Trwają badania, które pokazują, że od składu flory bakteryjnej (mikrobioty) zależą zaburzenia związane z autyzmem oraz z depresją.

Co wpływa na naszą intuicję?

Przebłyski intuicji wiążą się z aktywnością trzech naszych mózgów, a tym, co je łączy, są emocje. Jeżeli czujemy intensywne emocje, wtedy to, co im towarzyszyło, na pewno zostanie lepiej zapamiętane. W sieciach nerwowych fakt i emocja zapamiętane są razem i jeśli pojawia się jakaś wskazówka, wszystko zostaje skojarzone w ciągu milisekund. Przywołana zostaje także emocja, by „czuć zrozumienie” – nie chodzi tylko o suchą wiedzę o tym, co się wydarzyło. Wszelkie zagrożenia, jakie spotykali nasi przodkowie, były skrzętnie przechowywane w mózgu, aby zostały przywołane ponownie w podobnych sytuacjach.

Mózg nie potrafi działać bez intuicji

Gdybyśmy musieli zastanawiać się nad każdą, najdrobniejszą nawet decyzją, bylibyśmy sparaliżowani. Czasami najgorszym wyjściem jest brak decyzji. W momencie gdy odczucia nie podpowiadają nam wyboru konkretnej możliwości, trzeba wybierać na podstawie innych danych, analitycznych, co może być dla niektórych bardzo trudne i czasochłonne. Intuicja jest nieoceniona, szczególnie gdy nie mamy dużo czasu. Wykorzystuje ona informacje, do których nie mamy świadomego dostępu. Mózg uznał je za ważne i przechowuje je na przyszłość. Są ważne, bo mają emocjonalne etykietki. Wszystko, co wywołuje nasze silne emocje – dobre lub złe – jest dla mózgu bardzo ważne.

Intuicja działa szybciej, jest zazwyczaj bardziej efektywna. Duża wiedza może czasami być przeszkodą, mając bowiem dużo informacji, trzeba wykonać o wiele większą pracę, aby o czymś zadecydować, ponieważ w grę wchodzi dużo różnych zmiennych. Olbrzymia wiedza o motoryzacji utrudni, a nie ułatwi podjęcie decyzji, który samochód kupić.

W eksperymencie na Uniwersytecie Londyńskim, polegającym na rozpoznawaniu anomalii we wzorach graficznych, studenci, którzy podążyli za swoim pierwszym wrażeniem, wykonywali zadanie lepiej niż ci, którzy długo się zastanawiali.

Im większa wiedza, tym lepsza intuicja, następuje bowiem wykorzystywanie bogatych zasobów naszej pamięci, choć nie dzieje się to w bezpośredni sposób. Wiele lat studiów sprawi, że historyk sztuki błyskawicznie odróżni kopię obrazu od oryginału, a psycholog czy policjant od razu rozpozna, czy ktoś kłamie, czy nie.

Wydaje się, że nasze racjonalne umysły służą często do wymyślania racjonalnych uzasadnień tego, co zrobiliśmy emocjonalnie, automatycznie i intuicyjnie.






 
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: megamozg.pl
Tagi

Wczytuję komentarze...

Dorota Kania z Nagrodą Wolności Słowa SDP. Gratulujemy naszej redakcyjnej koleżance!

/ Filip Błażejowski/Gazeta Polska

  

Dorota Kania, szefowa Telewizji Republika, a jednocześnie dziennikarka "Gazety Polskiej" i wicenaczelna portalu Niezalezna.pl, otrzymała tegoroczną Nagrodę Wolności Słowa Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Serdecznie gratulujemy!

Nagroda Wolności Słowa SDP przyznawana jest za publikacje w obronie demokracji i praworządności, demaskujące nadużycia władzy, korupcję, naruszanie praw obywatelskich i praw człowieka. W tej kategorii zostały przyznane dwie nagrody. Laureatem pierwszej z nich jest Wojciech Biedroń za artykuł "Jak mafia rządziła Warszawą" opublikowany w tygodniku "Sieci", drugą nagrodę otrzymała właśnie Dorota Kania.

Naszej redakcyjnej koleżance to prestiżowe wyróżnienie przyznano za film "Ryngraf", przypominający powojenne dramaty żołnierzy Armii Krajowej. Film ten w ubiegłym roku zdobył nagrodę im. Janusza Krupskiego w ramach X Festiwalu Filmowego Niepokorni Niezłomni Wyklęci, odbywającego się w Gdyni.

- Zrobiliśmy historię o człowieku, który został skazany za kolaborację z Niemcami. Oficerze Armii Krajowej, który jako pracownik niemieckiej policji kryminalnej pomagał Polakom. Tego filmu nie byłoby, gdyby nie prof. Krzysztof Szwagrzyk, który odkopał szczątki Stanisława Olszewskiego. Ja, ale nie tylko ja, czekam czekam na porządne śledztwo, które oczyści Stanisława Olszewskiego z tego wyroku komunistycznego. Ten wyrok komunistyczny dalej na nim ciąży. Gdyby nie inni twórcy, którzy razem ze mną pracowali nad filmem, tej historii by nie było 

– mówiła o swym filmie Dorota Kania.


Laur Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich za rok 2018 przyznano Jerzemu Jachowiczowi "za odwagę i wyznaczanie standardów dziennikarstwa śledczego w wolnej Polsce".

Piotr Legutko z zarządu SDP w laudacji wygłoszonej na cześć laureata podkreślił, że Jerzy Jachowicz "ryzykował wiele, zajmując się tajemnicami byłych już esbeków i dopiero rodzącej się mafii".

"Jerzy przecierał szlak w sensie dosłownym. W PRL nie istniało przecież dziennikarstwo śledcze nawet w drugim obiegu, to on swoimi tekstami wyznaczał standardy, penetrował dzikie pola"

- podkreślił. W ocenie Legutki teksty Jachowicza "o zabójstwie Grzegorza Przemyka, niszczeniu dokumentów na zlecenie gen. Buły, o mafii pruszkowskiej to dziś klasyka dziennikarstwa śledczego".

Nagrodę Watergate za dziennikarstwo śledcze ufundowaną przez zarząd główny SDP otrzymała Alina Suworow za dokument śledczy "Pogrążeni w Państwie Prawa" emitowany w TVP2 w programie "Świat Bez Fikcji".

Wyróżnienia w tej kategorii otrzymali Andrzej Tomczak za reportaż "Pseudowęgiel" wyemitowany w TVP1 w programie "Alarm" oraz Karolina Baca-Pogorzelska i Michał Potocki za trzy publikacje: "Sankcje dla antracytowego barona", "Antracytowe FAQ. O co chodzi w aferze z donbaskim węglem" i "Antracyt u Putina", opublikowane w "Dzienniku Gazecie Prawnej".

Nagroda im. Kazimierza Dziewanowskiego "za publikacje o problemach i wydarzeniach na świecie" ufundowana jest przez Polską Agencję Prasową. W tym roku nagrodzona została Monika Andruszewska za tekst "Bierz ciało, póki dają", który ukazał się w "Tygodniku Powszechnym".

Członkini zarządu Wanda Nadobnik powiedziała, że artykuł ten "to wstrząsający obraz pięcioletniej wojny rosyjsko-ukraińskiej, podczas której zaginęło co najmniej 403 żołnierzy ukraińskich". Wyjaśniła, że "matki zaginionych, główne bohaterki reportażu szukają śladów swoich bliskich (...) wśród jeńców i wśród osób zaginionych. Nie godzą się na przyjmowanie ciała z tzw. rozdzielnika, które władze bez dokładnego sprawdzenia uznały za zwłoki ich dzieci".

Nagrodę im. Krystyny Grzybowskiej "za publicystykę o tematyce europejskiej" ufundowaną przez Fundację Macieja Rybińskiego otrzymał Tomasz Grzegorz Grosse za publikację "Unia Europejska mniej demokratyczna". Artykuł opublikowany został przez "Rzeczpospolitą".

Nagrodę im. Macieja Łukasiewicza "za publikację na temat współczesnej cywilizacji i kultury oraz popularyzację wiedzy", ufundowaną przez Narodowe Centrum Kultury otrzymała Violetta Rotter-Kozera za film "Wojciech Kilar – miedzy awangardą a Hollywood". Premiera odbyła się w Kinie Iluzjon w Warszawie 13 listopada 2018 r.

Jolanta Rudnik za radiową opowieść "Trzej komandorzy" wyemitowaną w Polskim Radiu Koszalin otrzymała tegoroczną Nagrodę im. Janusza Kurtyki przyznawaną "za publikacje o tematyce historycznej". Nagroda jest ufundowana przez Instytut Pamięci Narodowej.

Grzegorz Majchrzak z IPN powiedział, że "opowieść o komandorach Mieszkowskim, Przybyszewskim i Staniewiczu (...) pokazuje ludzi, którzy próbowali się po wojnie włączyć w normalne życie, odbudowywać wojsko polskie, jednak nie było im to dane. Komuniści postawili ich przed sądem pod fałszywymi zarzutami i skazać śmierć".

Prezes IPN Jarosław Szarek podkreślił, że "niezwykłe jest to, że każdy z tych, którzy przeszli przez XX w., doznali doświadczeń dwóch totalitaryzmów chciał pozostawić po sobie ślad (...)dzięki państwa wysiłkom tego zapomnienia i niepamięci jest mniej".

Za publikacje o tematyce historycznej przyznano również Nagrodę Specjalna Jury Głównego Konkursu o Nagrody SDP 2018 ufundowaną przez Fundację Solidarności Dziennikarskiej. Trafiła ona do księdza Romana Sikonia z Salezjańskiego Wolontariatu Misyjnego Młodzi Światu za film "Dzieci Andersa – powrót do Afryki" wyemitowany w TV Trwam.

Nagroda im. Eugeniusza Kwiatkowskiego przyznawana jest za dziennikarstwo ekonomiczne. Patronatem objęła ją Agencja Rozwoju Przemysłu. Laureatem nagrody został Jacek Krzemiński, autor tekstu "Drogie śmieci", który to materiał można przeczytać na portalu Obserwatorfinansowy.pl.

Nagrodę im. Aleksandra Milskiego dla redakcji mediów lokalnych za "podejmowanie tematów ważnych dla ich społeczności lokalnych" przyznano Dwumiesięcznikowi "Lublin. Kultura i Społeczeństwo".

Nagrodę im. Stefana Żeromskiego, przyznawana za publikacje o tematyce społecznej, w tym roku przyznano ex aequo. Wyróżnione zostały Magdalena Świerczyńska-Dolot za reportaż radiowy "Gdyby nie Gala" (Radio Gdańsk) oraz Joanna Sikora za materiał pt. "Więzi" (Polskie Radio Białystok).

Aleksander Ziemiańczyk za "Rozmowę z byłą wiceminister Elżbietą Chojną-Duch, będąca przyczynkiem do debaty Programu 1 Polskiego Radia". otrzymał nagrodę im. Adolfa Bocheńskiego za wyróżniające się dokonania dziennikarskie dla dziennikarzy do 30 roku życia.

Nagrodą im. Kazimierza Wierzyńskiego za publikacje o tematyce uhonorowano Zbigniewa Rytela za dokument podsumowujący sto lat sukcesów polskich sportowców "100 lat polskiego sportu”, który ukazał się w TVP Sport, i TVP1.

Piotr Tracz twórca fotoreportażu "Ciąża uwięziona" został doceniony Nagrodą im. Erazma Ciołka, która przyznawana jest "za fotografię społecznie zaangażowaną".

Nagroda im. Eugeniusza Lokajskiego za fotografię o tematyce sportowej otrzymał Jacek Turczyk za fotoreportaż "Rejs", opublikowany w internecie w grudniu 2018 r. Twórca reportażu wyjaśnił, że "materiał powstał w czasie Rejsu Odkrywców, podczas którego młodzież, którą naprawdę życie doświadczyło, bardzo poważnie ciężko pracuje cały rok, by się znaleźć na tym rejsie".

Nagroda im. prof. Stefana Myczkowskiego Klubu Publicystów Ochrony Środowiska "Ekos" za publikację o problemach ochrony środowiska otrzymał Wojciech Wybranowski za artykuł "Gangsterzy na śmietniku" opublikowany w tygodniku "Do Rzeczy".

Nagrody Specjalne Zarządu Głównego SDP otrzymali Alina Czerniakowska "za promowanie w swojej twórczości historii Polski i pięknych wartości patriotycznych" oraz Cezary Galek "za godną wyróżnienia wzorcową organizację Ogólnopolskiego Radiowego Konkursu Dziennikarskiego W drodze do Niepodległej na najlepszy reportaż, dokument radiowy poruszający temat polskiej drogi do niepodległości".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl