Cezarego Tomczyka z Platformy Obywatelskiej zainteresowało, jaki jest koszt zabezpieczania miesięcznic smoleńskich przez policję w Warszawie. Skierował pytanie do komendanta głównego i otrzymał odpowiedź – wynika z niej, że koszty wzrosły. Poseł PO obwieścił to na jednym z portali społecznościowych, a sprawą szybko zainteresowało się TVN24. Jednak ani Tomczyk, ani dziennikarze z ul. Wiertniczej nie pofatygowali się, żeby sprawdzić dokładnie, dlaczego zabezpieczanie miesięcznic kosztuje więcej. A odpowiedź jest prosta – chodzi o demonstracje urządzane prze tzw. Obywateli RP.

Poseł z Platformy napisał na Twitterze: „Odpowiedź dotycząca zaangażowania policji w miesięcznice smoleńskie. I.2015 – 89 policjantów. I.2017 – 772 policjantów. Minimum 150 tys. zł każda w 2017 r.”. I zamieścił pismo, które otrzymał od nadinspektora Jarosław Szymczyka. 

Tak, to wszystko prawda. Jak wynika z odpowiedzi Komendanta Głównego Policji, miesięcznicę smoleńską w styczniu 2015 roku zabezpieczało 89 policjantów (koszt – 8,021 tys. zł), w następnym roku 92 policjantów (koszt – 11,367 tys. zł), a w styczniu 2017 roku wydarzenie było zabezpieczane przez 772 policjantów (koszt – 164,178 tys. zł). 

Temat szybko podchwyciło TVN24. Na portalu telewizji pojawił się tekst z sensacyjnym tytułem: „Tyle policję kosztują miesięcznice smoleńskie. Są ponad 10 razy droższe niż rok temu”. – Kilka razy mieliśmy dość bulwersujące informacje o zaangażowaniu służb w miesięcznice smoleńskie – grzmi tam Tomczyk. Dodaje też, że „opinia publiczna powinna wiedzieć, ile to kosztuje podatnika”. 

Ani poseł PO, ani dziennikarze TVN24 nie zwrócili chyba uwagi na ostatnie zdanie odpowiedzi o komendanta Szymczyka. Brzmi ono: „Nadmieniam, że działania zabezpieczające obejmowały również inne wydarzenia organizowane w tym samym czasie na terenie Warszawy, w związku z czym nie ma możliwości wyodrębnienia poniesionych kosztów i liczby funkcjonariuszy policji odnoszących się tylko do obchodów miesięcznic smoleńskich”.

O co chodzi? Dokładnie można dowiedzieć się tego ze stanowiska zamieszczonego na stronie Komendy Stołecznej Policji. 

Na wstępie należy podkreślić, że przytoczone w informacji upublicznionej przez Pana Posła Cezarego Tomczyka dane odnoszą się do ogółu zgromadzeń odbywających się na terenie Warszawy 10. dnia poszczególnych miesięcy w związku z katastrofą smoleńską 

– przypomina na początku asp. szt. Mariusz Mrozek, rzecznik prasowy stołecznej policji.

Jest to istotne z uwagi na fakt, że koszty te obejmują zarówno zabezpieczenie cyklicznie odbywającego się zgromadzenia mającego na celu uczczenie pamięci ofiar katastrofy smoleńskiej, jak i policyjne zabezpieczenie zgromadzeń, których organizatorzy i działacze wyrażają poglądy antagonistyczne w stosunku do uczestników pierwszego z nich 

– dodaje.

Na przestrzeni lat 2015-2017 miesięczne koszty wzrosły wymiernie od września, a następnie od grudnia ubiegłego roku 

– przyznaje w kolejnym akapicie rzecznik warszawskiej policji, a tuż po tym padają kluczowe dla całej sprawy słowa.

Policja jest zobowiązana do zabezpieczenia wszystkich zgromadzeń i kontrmanifestacji. Wzrost kosztów związanych z realizacją przez policję jej ustawowych działań mających na celu zapewnienie bezpieczeństwa i porządku publicznego wynika bezpośrednio z potrzeby angażowania większej liczby funkcjonariuszy oraz wyposażenia, i ma głównie związek z intensyfikacją formy protestów przez osoby zrzeszające się pod nazwą „Obywatele RP” 

– podkreślił na zakończenie Mariusz Mrozek.