Prezydent USA wyraził formalne poparcie dla przyjęcia Czarnogóry do NATO. To w ostatnich dniach kolejny mocny cios dla Władimira Putina ze strony Donalda Trumpa. Moskwa bowiem ostro sprzeciwia się rozszerzeniu Sojuszu na Bałkany, traktując ten region jako część swojej strategicznej sfery interesów. 

W ubiegłym tygodniu USA dokonały ataku na bazę lotnictwa syryjskiego z użyciem 59 pocisków samosterujących Tomahawk. Była to odpowiedź na atak chemiczny na opanowane przez rebeliantów miasto Chan Szajchun, o który Stany Zjednoczone oskarżyły reżim prezydenta Syrii Baszara el-Asada. Redaktor naczelny tygodnika „Gazeta Polska” podkreślał wówczas, że to wyraźny sygnał od Donalda Trumpa i Waszyngtonu dla Kremla i Władimira Putina. – Putin testował Trumpa w Syrii i się doigrał – mówił Sakiewicz.

Z kolei dzisiaj prezydent USA podpisał amerykański dokument ratyfikujący protokół akcesyjny Czarnogóry do Organizacji Paktu Północnoatlantyckiego. Informację przekazał w oświadczeniu Biały Dom. Dodano w nim, że Trump z niecierpliwością czeka na majowy szczyt przywódców NATO w Brukseli oraz na formalne powitanie Czarnogóry „jako 29. członka Sojuszu”.

Jak napisano w komunikacie, wejście Czarnogóry do NATO ma być sygnałem dla innych krajów, które do tego aspirują, że „drzwi do członkostwa w euroatlantyckiej wspólnocie narodów pozostają otwarte i że kraje Bałkanów Zachodnich mają swobodę decydowania o swojej przyszłości oraz wybierania swoich własnych partnerów bez ingerencji z zewnątrz czy zastraszania”.

Trump dał zielone światło w sprawie Czarnogóry w przeddzień spotkania z sekretarzem generalnym Sojuszu Jensem Stoltenbergiem.

Pod koniec marca senat miażdżącą przewagą głosów zaaprobował poprawki w traktacie waszyngtońskim pozwalające na przyjęcie Czarnogóry do NATO i dlatego decyzja Trumpa nie jest zaskoczeniem. Jednak, jak komentuje agencja AFP, najpewniej sprawi ona, że stosunki między USA a Rosją będą jeszcze bardziej napięte niż dotychczas.

Moskwa ostro sprzeciwia się rozszerzaniu Sojuszu na Bałkany, gdyż traktuje ten region jako część swojej strategicznej sfery interesów. Po przyjęciu Czarnogóry do NATO Rosja utraci dostęp do Adriatyku, a jej jedynym sojusznikiem w regionie pozostanie Serbia.

Agencja AFP pisze, że na szczycie NATO w Brukseli 25 maja Czarnogóra nie zostanie jeszcze pełnoprawnym członkiem Sojuszu. AFP powołuje się na marcową rozmowę z wysokim rangą przedstawicielem NATO.

Decyzja o zaproszeniu Czarnogóry do Sojuszu zapadła na spotkaniu szefów MSZ państw NATO w grudniu 2015 roku. Kwestia członkostwa w NATO dzieli ten kraj, który liczy zaledwie 620 tys. mieszkańców. Prorosyjska opozycja domaga się referendum w tej sprawie.

USA były jednym z ostatnich państw, które musiały ratyfikować przyjęcie Czarnogóry do Sojuszu. Teraz musi to jeszcze zrobić Hiszpania.