Ten dzień Grzegorz Schetyna będzie pamiętał długo. Najpierw lidera tzw. totalnej opozycji ośmieszył podczas sejmowej debaty nad wotum nieufności prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński. Później szefa „gabinetu cieni” PO pogrążyła w czasie swego wystąpienia premier Beata Szydło. Na koniec, już po przegranym przez opozycję głosowaniu, Schetyna usłyszał na swój temat kilka dosadnych słów od rzecznika rządu Rafała Bochenka.
 
W sejmie najpierw odbyła się debata nad wnioskiem Platformy Obywatelskiej o wyrażenie wotum nieufności rządowi, w której udział wzięli liderzy partii zasiadających w parlamencie oraz premier Beata Szydło. Następnie w głosowaniu wniosek ten został odrzucony.

Dzisiaj nastawialiśmy się na merytoryczną dyskusję; niestety z zażenowaniem obserwowaliśmy wystąpienia liderów opozycji, którzy byli wręcz nieprzygotowani

– powiedział po głosowaniu nad wotum rzecznik rządu.
 
Według Bochenka, lider PO Grzegorz Schetyna, który uzasadniał wniosek, „wyszedł, można powiedzieć, wręcz niepewnym krokiem na mównicę i chyba nie wierzył w to, co sam mówił”.

I wychodząc na ring z kobietą, okazało się, że został znokautowany

– stwierdził rzecznik rządu.

Te wystąpienia były bez żadnych konkretów, cały czas sączenie kłamstw, nieprawdy, przez Grzegorza Schetynę. To jest sposób na obecność PO i Nowoczesnej w polskiej polityce – manipulowanie faktami, manipulowanie danymi, bez żadnych konkretów

– ocenił rzecznik rządu.

My te fakty, te konkrety chcieliśmy państwu przybliżyć

– dodał, nawiązując do wystawy o dokonaniach rządu Beaty Szydło, którą w sejmie przygotowało PiS.