254 lata temu w Firlejowie zmarł ksiądz Benedykt Chmielowski, autor „Nowych Aten”, pierwszej encyklopedii polskiej, zawierającej m.in. słynną definicję konia: „Koń jaki jest, każdy widzi”. Zadedykował swą pracę: „mądrym dla memoryału, idiotom dla nauki, politykom dla praktyki, melancholikom dla rozrywki”. Chmielowski był przez lata wyśmiewany jako symbol zacofania i ciemnoty czasów saskich. Tymczasem dla uważnego czytelnika „Nowych Aten” jawi się jako twórca niepozbawiony poczucia ogromnego poczucia humoru, własnego oryginalnego stylu pisarskiego czy dobrego pióra. 

Pisał we wstępie o sobie jako autorze:

Co Wszystko Stało Się Wielką Pracą Autora Tu Enigmatice Wyrażonego:

Imię Wiosna Zaczyna Wielkiej Nocy Blisko:
Głowę W Piwie y Miodzie Zawraca Nazwisko.


W pewnym miejscu swego dzieła żalił się na ciężki los pisarza:

Trzy palce tylko piszą, wszystkie ciało boli
Jakbyś go zebrał z krzyża, tak człeka zniewoli
A dopieroż co oczom, z niespania, czytania
Wyrządza się z kilkuset książek wertowania.
Komponując, gluzując, przenosząc na czyste,
Jaki to mozół jest ciężki, ty sam widzisz Chryste!


W części poświęconej różnym fantastycznym bestiom znajdziemy taką praktyczną poradę: 

Smoka pokonać trudno, ale starać się trzeba.


Rozdział o Rzeczypospolitej natomiast zawiera m.in. krótki wierszyk zatytułowany „Co w Polszcze jest złego?”: 

Złe są Rządy i złe drogi w Polszcze, złe i mosty. 
Złych ludzi jest bez liczby, że nie mają chłosty…


Przy opracowywaniu haseł ks. Chmielowski korzystał z prac wielu słynnych uczonych wieku XVI i XVII. Podobno starał się także sprawdzać zapisane teorie w praktyce, co zaowocowało licznymi doświadczeniami z zakresu fizyki czy chemii na małej firlejowskiej parafii, gdzie przez lata był proboszczem. 

Informacje o wielu polskich zabytkach, bibliotekach, książkach są obecnie, po utracie dużej ich części podczas II wojny światowej, źródłem wręcz bezcennym. Jego dziełem był również niezwykle popularny modlitewnik „Bieg roku całego”, który doczekał się 20 wydań.