NASZ NEWS: Mają chronić dane – stawiają na rosyjskich szyfrantów. GIODO – ostatni bastion PO

  

Brak wiedzy, bezmyślność czy działanie na szkodę polskich przedsiębiorców? Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych sugeruje, aby ze względu na bezpieczeństwo danych przesyłanych e-mailem do ich szyfrowania używać... rosyjskiego programu. W oficjalnym opisie „wskazówek dla administratorów danych”, sugeruje się, aby to właśnie m.in. program stworzony przez tajemniczego rosyjskiego informatyka służył do ochrony korespondencji.

W „Opinii w sprawie bezpieczeństwa danych przekazywanych przy użyciu poczty elektronicznej”, pod którą – jak nam wyjaśniono - podpisała się grupa ekspertów z „wyższym wykształceniem informatycznym”, zaproponowano używanie rosyjskiego programu 7-zip, który przede wszystkim służy do kompresowania dużych plików, a jako opcję pozwala zabezpieczać je hasłem.
Co ciekawe, w internecie bez problemu znajdziemy instrukcje, jak takie hasło złamać. Autorem programu jest niejaki Igor Pavlov który, o ile w ogóle istnieje, stworzył program na otwartej licencji i bezpłatnie rozpowszechnił go w sieci.

Jeśli weźmiemy pod uwagę ostatnie działania rosyjskich hakerów, m.in. ataki na serwery Ukrainy i Litwy, czy też przejęcie maili Komitetu Wyborczego Demokratów, z ramienia którego startowała Hillary Clinton, to warto się zastanowić nad kompetencjami głównego inspektora danych.

Pełniąca tę funkcję, Edyta Bielak–Jomaa, została szefem GIODO w ostatnich miesiącach rządów PO-PSL, w kwietniu 2015 r., wybrana przez ówczesny parlament na czteroletnią kadencję. Była to więc jedna z ostatnich nominacji odchodzącej władzy.

W odpowiedzi na nasze pytania skierowane do rzeczniczki GIODO, tłumaczy ona m.in. że „doniesienia medialne o fakcie wykrycia przez specjalistów luk w oprogramowaniu będącym narzędziem szyfrującym [tj. 7-zip – przyp. MP], nie przekreślają możliwości ich użycia przez osoby fizyczne w prywatnej korespondencji. Mając dostęp do darmowego oprogramowania mogącego zminimalizować ryzyko uzyskania dostępu do przekazywanej informacji przez osobę, dla której nie jest ona przeznaczona, jego użycie jest rozwiązaniem daleko skuteczniejszym niż przesyłanie informacji w sieci otwartym tekstem”.

Rosyjski program nie jest przy tym jedyny, który proponuje GIODO. W „Opinii”, jako godny polecenia, znajduje się też GNU Privacy Guard, wspierany przez niemiecki rząd i Pretty Good Privacy, którego właścicielem jest amerykański Symantec. Kody źródłowe tego ostatniego są już najpewniej w rękach hakerów, którzy na początku roku zaatakowali super tajne serwery CIA i wykradli blisko 9 tys. dokumentów.

GIODO wydaje się jednak bagatelizować te informacje. W odniesieniu do obu programów otrzymaliśmy następujące wyjaśnienie:

„Wskazać należy, że (…)są narzędziami udostępnianymi na otwartej licencji. Do tej pory nie ma żadnych wiarygodnych informacji wskazujących na to, by zawartość kodu czy obywatelstwo twórcy takiego oprogramowania, będącego narzędziem szyfrującym, determinowały zagrożenie dla szyfrowanej informacji” – uważa rzeczniczka GIODO.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Hanau: wśród ofiar nie ma Polaków

zdjęcie ilustracyjne, / pixabay.com

  

Wśród ofiar zamachowca z Hanau, zarówno śmiertelnych jak i rannych, nie ma osób z polskim obywatelstwem, bądź z polskim nazwiskiem - poinformował attache prasowy ambasady RP w Berlinie Dariusz Pawłoś.

"Z informacji uzyskanych z federalnego MSZ oraz Federalnego Urzędu Kryminalnego (BKA) w Wiesbaden wśród ofiar – śmiertelnych i rannych – nie ma osób z polskim obywatelstwem, bądź z polskim nazwiskiem"

- napisał Pawłoś.

Zastrzegł jednak, że w sprawie morderstw w Hanau trwają czynności prowadzone pod nadzorem Federalnego Prokuratora Generalnego i "nadal trwa zbieranie i weryfikacja wszelkich informacji dotyczących danych osobowych ofiar oraz ich proweniencji".

W czwartek niektóre media tureckie podały informację, że wśród ofiar zamachowca była polska kelnerka.

Niemiecki Federalny Prokurator Generalny Peter Frank poinformował na konferencji prasowej w Karlsruhe, że dziewięć spośród 10 ofiar zamachowca z Hanau miało imigranckie pochodzenie. Według ambasady Turcji w Berlinie pięć miało obywatelstwo tego kraju.

Frank oświadczył również, że śledczy sprawdzają obecnie, czy 43-letni morderca Tobias Rathjen miał pomocników. Analizowane są też jego ewentualne kontakty zagraniczne.

Wstępna analiza treści na stronie internetowej zabójcy wykazała, że był wyznawcą rozmaitych teorii spiskowych i rasistą - ujawnił niemiecki prokurator.

Niemiecka Federalna Prokuratura Generalna (BGA), która w czwartek przejęła śledztwo w sprawie, traktuje morderstwa jako możliwy zamach terrorystyczny. Rathjen był obywatelem Niemiec, miał pozwolenie na broń i uprawiał strzelectwo sportowe.

Według policji do pierwszego ataku na bar z fajkami wodnymi w śródmieściu Hanau doszło w środę około godz. 22. Drugi atak miał miejsce kilkanaście minut później, w podobnym barze oddalonym o 2,5 km, w dzielnicy Kesselstadt.

43-latek zastrzelił dziewięć osób, a zranił sześć, w tym jedną ciężko. Następnie zabił też w swoim mieszkaniu własną matkę i popełnił samobójstwo.

Hanau położone jest ok. 20 kilometrów na wschód od Frankfurtu nad Menem i ma prawie 100 tys. mieszkańców.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts