Minister obrony Estonii Margus Tsahkna przywitał w tym tygodniu 140 żołnierzy francuskich, którzy wylądowali w bazie lotniczej Ämari. Wojskowi znad Sekwany stanowią część batalionowej grupy bojowej która ma zapewnić bezpieczeństwo wschodniej flance – informuje estoński resort obrony.

- Obrona Paryża, Londynu i Kopenhagi rozpoczyna się od Narwy. Obecność naszych sił w Estonii jest niezbędna, aby zapewnić bezpieczeństwo Sojuszowi jako całości. A same relacje pomiędzy sojusznikami budowane są na wspólnym wsparciu – zakomunikował szef resortu obrony Margus Tshakna. Szef resortu obrony dodał, że podobnie jak Estończycy Francuzi cenią wolność i solidarność.
Obecnie liczba żołnierzy francuskich w Estonii wynosi około 190, docelowo ma być ich  300. W ubiegłym tygodniu nastąpił, natomiast proces przerzucania wojskowego sprzętu  na wschodnią flankę, na który składają się m.in. czołgi Leclerc, bojowe wozy piechoty VBCI oraz kołowe transportery opancerzone VAB. Batalionowa grupa bojowa NATO licząca 1200 żołnierzy będzie operować wraz z 1 Brygada Piechoty Estonii. Państwem ramowym operujących sił NATO jest Wielka Brytania, w jej skład wchodzą ponadto oprócz francuskich wojskowych również i duńscy żołnierze.