Wykryła złamanie prawa na wydziale... prawa. Zwolniono ją z pracy. Skandal na Uniwersytecie Łódzkim

Maciej Marosz

Dziennikarz \"Gazety Polskiej\" i \"Gazety Polskiej Codziennie\".

Kontakt z autorem

  

Wydział prawa Uniwersytetu Łódzkiego zwolnił naukowca, który zgłosił się do objęcia kierowania zakładem. Szykanowana przed usunięciem prawnik kojarzyła się władzom wydziału z PiS-em i wykryła złamanie prawa przez władze wydziału

Specjalistka z dziedziny administracji samorządowej Uniwersytetu Łódzkiego dr hab. Katarzyna Wlaźlak w listopadzie została zwolniona z uczelni. Sprawa trafiła do sądu pracy, zwolniona mówi wprost o tym, że była szykanowana i dyskryminowana. Rzeczywistą przyczyną jej usunięcia z pracy, jak podnosi jej pełnomocnik prawny, była chęć pozbycia się jej przez dwóch emerytowanych pracowników i Dziekana Wydziału. Stała się ona niewygodna, po tym jak w czerwcu po uzyskaniu habilitacji zgłosiła swoją kandydaturę na kierownika Zakładu Prawa Samorządu Terytorialnego na UŁ. Była murowanym kandydatem. Jako jedyna spełniała kryteria prawne wymagane dla pełnienia tej funkcji. Kierownik katedry i dziekan odmówiły jej awansu, stwierdzając, że przez kolejną dekadę jest ktoś inny na to miejsce.

Od lat zakładem kierowała prof. Barbara Jaworska-Dębska. Tyle, że urodzona w 1949 r. profesor od 2011 r. przeszła na wcześniejszą emeryturę. Gdy Wlaźlak wskazała, że zatrudnienie na kierowniczym stanowisku pracownika emerytowanego, a więc pracującego na niepełnym etacie, łamie przepisy ustawy o szkolnictwie wyższym i statut uczelni, kierownik katedry Małgorzata Stahl i dziekan Agnieszka Liszewska zaczęły ją szykanować. Odebrano jej ustalone z nią zajęcia i narzucono takie, które blokowały jej drogę ku profesurze. Gdy Wlaźlak poskarżyła się na to, dziekan wszczęła procedurę mającą ukarać Wlaźlak dyscyplinarnie za odmowę prowadzenia zajęć. Gdy na radzie wydziału dr hab. wskazała, że jest dyskryminowana przez kierownik katedry prof. Małgorzata Stahl – w PRL członka PZPR, zarejestrowanej jako tajna współpracownik SB, do postępowania dyscyplinarnego dodano wątek naruszenia dóbr osobistych. Nie czekając na wynik postępowania o odmowę prowadzenia zajęć  posłużono się tym argumentem w listopadzie zwalniając Wlaźlak, która nigdy nie usłyszała zarzutów dyscyplinarnych.

W przypadkach innych profesorów wchodzących w wiek emerytalny uczelnia zgodnie z prawem uznawała, że nie mogą oni pełnić funkcji kierowniczych. Poza dwoma wyjątkami. Właśnie Jaworskiej Dębskiej i jej męża prof. Ryszarda Dębskiego. On też mimo przejścia na emeryturę kieruje katedrą, w której pracuje dziekan Liszewska. Ta sama, która w styczniu ub. roku napominała w uchwale wydziału Prezydenta RP Andrzej Dudę i PiS, by władze nie łamały przepisów konstytucji w sporze wokół Trybunału Konstytucyjnego.

3 kwietnia przed Sądem Rejonowym dla Łodzi-Śródmieścia dojdzie do rozprawy w procesie o uchylenie  bezprawnej decyzji o zwolnieniu z pracy dr hab. Katarzyny Wlaźlak.
 
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl,Gazeta Polska Codziennie

Tagi

Wczytuję komentarze...

Papież o sensie sprawiedliwości

/ archiwum GP

  

Papież Franciszek powiedział w środę, że "w życiu sprawiedliwość nie rozwiązuje wszystkiego", a zwłaszcza tam, gdzie trzeba położyć kres złu. Potrzebne jest przebaczenie i zastąpienie "prawa odwetu prawem miłości" - mówił papież w czasie audiencji generalnej.

W katechezie podczas spotkania z prawie 30 tys. wiernych na placu Świętego Piotra Franciszek analizował słowa "jako i my odpuszczamy naszym winowajcom" z modlitwy "Ojcze nasz".

"Jezus wnosi do relacji między ludźmi siłę przebaczenia. W życiu sprawiedliwość nie rozwiązuje wszystkiego. Zwłaszcza tam, gdzie trzeba położyć kres złu, ktoś musi miłować więcej niż należy, by rozpocząć dzieje łaski"

- wyjaśniał.

Jak dodał, "zło zna zemstę, a jeśli się tego nie przerwie, grozi tym, że rozleje się ono dusząc cały świat".

"Zgodnie z prawem odwetu, +odwzajemnię ci się tym, co ty mnie wyrządziłeś+" - przypomniał. "Jezus zastępuje to prawem miłości: to, co Bóg mi uczynił, ja oddaję tobie" - podkreślił.

Franciszek zachęcił wiernych do refleksji nad tym, czy są zdolni do tego, by przebaczać. Zaznaczył, że często słyszy ludzi mówiących: "Nigdy nie wybaczę tego, co mi zrobili". "Ale jeśli nie przebaczysz, Bóg ci nie wybaczy, zamykasz drzwi. Pomyślmy, czy potrafimy wybaczyć, czy też nie przebaczamy" - zachęcał.

Papież wskazywał, że każdy chrześcijanin ma łaskę przebaczenia i tego, by "napisać historię dobra w życiu swoich braci, szczególnie tych, którzy zrobili coś złego i błędnego". "Słowem, uściskiem, uśmiechem możemy przekazać innym to, co otrzymaliśmy najcenniejszego: przebaczenie" - powiedział.

Zwracając się do Polaków, Franciszek podkreślił: "Nasze serca przenika dźwięk rezurekcyjnych dzwonów. Przypominają nam one, że Chrystus umarł, zmartwychwstał, żyje, jest obecny w nas i w swoim Kościele. Wzywają nas, byśmy z odwagą apostołów głosili wszystkim tę radosną wieść o Jego zmartwychwstaniu".

"Niech świadectwo wiary umocni naszych braci, obudzi serca wątpiących i pomoże im odnaleźć i spotkać Chrystusa"- dodał papież.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl