Zgadniecie, kto domaga się odejścia Macierewicza? Niemieckie radio publiczne!

  

Antoni Macierewicz wprowadza chaos - twierdzi... niemiecka rozgłośnia publiczna Deutschlandfunk. I powtarza starą śpiewkę środowiska WSI, wedle której szef MON jest najmniej lubianym politykiem rządu, a odejścia wysokich oficerów szkodzą wiarygodności i wizerunkowi armii. O wnioskach Deutschlandfunk bezkrytycznie informuje portal Onet.pl - właśność koncernu Ringier Axel Springer Polska.

Niemieckie radio powołuje się m.in. na gen. Waldemara Skrzypczaka, który Antoniego Macierewicza porównuje do... prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdoğana. Wspomina co prawda, że odejścia te zdaniem ministra spowodowane są głównie przeszłością wojskowych, ale wydźwięk jest jasny: Macierewicz w obłędny sposób demoluje polską armię, dlatego powinien odejść.

Niemcy mówią też oczywiście o Bartłomieju Misiewiczu, nazywając go "politycznym synem Macierewicza". Radio próbuje też podsycać konflikty w obozie władzy, pisząc, że w PiS rodzi się rzekomo opór wobec poczynań ministra obrony narodowej.

Deutschlandfunk nie po raz pierwszy próbuje wpływać na sytuację w Polsce. W 2014 r. pisaliśmy, jak rozgłośnia ta wykorzystała i zmanipulowała informacje uzyskane w biurze prasowym wojewody podlaskiego - tylko po to, aby z Białegostoku zrobić stolicę polskiej ksenofobii i rasizmu

„Podaliśmy niemieckiej dziennikarce kilka faktów, ale nie jako dowód na panujący w naszym terenie i w Białymstoku rasizm i ksenofobię, ale jako przykład na nasze szybkie działania w walce z takimi przypadkami” 

– tłumaczyła nam wówczas rzeczniczka wojewody podlaskiego Joanna Gaweł, dodając, że wandalizm w Jedwabnem czy wydarzenia z zamazywaniem litewskich napisów miały miejsce prawie dwa lata wcześniej i od tego czasu nie odnotowano podobnych incydentów, o czym niemiecka dziennikarka była doskonale poinformowana.

„Informowaliśmy przedstawicieli niemieckiego radia, że te przypadki miały charakter incydentalny, ale niestety zmanipulowano nasze wypowiedzi, sugerując, iż my potwierdzamy istniejący rasizm w regionie”

– dodała rzeczniczka, przekonując, że stwierdzenie, iż Białystok jest stolicą nienawiści do cudzoziemców, jest bardzo niesprawiedliwe i jest zwykłym przekłamaniem.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl,onet.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Rocznica zbrodni w Hucie Pieniackiej

zdjęcie ilustracyjne / Stanisław i Andrzej Tomczakowie - http://www.wodynski.info CC BY-SA 3.0

  

W Hucie Pieniackiej w obwodzie lwowskim na Ukrainie w niedzielę upamiętniono 76. rocznicę zbrodni na polskiej ludności tej nieistniejącej dziś wsi. W uroczystościach wzięli udział m.in. przedstawiciele władz, bliscy ofiar i Polacy mieszkający na Ukrainie.

„Zbrodnia w Hucie Pieniackiej jest porażającym świadectwem tego, co w istocie oznaczała ówczesna akcja antypolska, będąca niczym innym, jak ludobójczą czystką etniczną” - podkreślił prezydent Andrzej Duda w liście wystosowanym do uczestników i organizatorów obchodów.

Jak dodał, zbrodnia w Hucie Pieniackiej „pozostaje nigdy niemilknącym ostrzeżeniem przed nienawiścią, przed zajadłym nacjonalizmem, który w przedstawicielu innego narodu każe widzieć śmiertelnego wroga wbrew fundamentalnym zasadom duchowym i moralnym, które kształtują nasze człowieczeństwo”.

W poprzedzonych ekumenicznym nabożeństwem uroczystościach wzięła też udział m.in. wicemarszałek Sejmu Małgorzata Gosiewska, która w rozmowie z dziennikarzami podkreśliła, że potrzebna jest „rzetelna pamięć o takich zbrodniach”. „Tylko prawda jest gwarantem tego, że to się już nigdy więcej nie wydarzy” - wskazała.

Według niej od tego należy zacząć w polsko-ukraińskich relacjach. „Dopiero gdy staniemy w prawdzie, możemy wybaczyć, a wybaczenie jest niezbędnym elementem budowania dobrych relacji” - dodała.

Do zbrodni w zamieszkałej przez ludność polską wsi Huta Pieniacka doszło 28 lutego 1944 r. Tego dnia ukraińscy żołnierze 4. Galicyjskiego Pułku Ochotniczego SS (złożonego z ochotników do Dywizji SS „Galizien”), dowodzeni przez niemieckiego dowódcę oraz wspierani przez oddziały Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) i członków paramilitarnego oddziału ukraińskich nacjonalistów, dokonali pacyfikacji polskiej ludności - mężczyzn, kobiet i dzieci.

Według szacunków ze śledztwa IPN w Krakowie zginęło wówczas ok. 850 osób. W Hucie Pieniackiej znajdowali się również ci Polacy, którzy uciekli z innych miejscowości w obawie przed mordami, dokonywanymi przez ukraińskich nacjonalistów i wspierających ich chłopów.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts