​Lisiewicz o Zarzecznym: wczoraj dyskutował z taksówkarzem o Melchiorze Wańkowiczu

  

– Rozmawialiśmy wczoraj o 22 przez telefon, Paweł wracał z Telewizji Republika. Krótko, bo toczył on właśnie z taksówkarzem dyskusję o Melchiorze Wańkowiczu. Wiedziałem, że nie powinienem mu przeszkadzać, bo byłoby mu głupio wobec taksówkarza, którzy mógłby się poczuć zlekceważony. Takie było jego podejście do zwykłych ludzi – mówi Piotr Lisiewicz, autor programu „Wywiad z chuliganem”. Nagrał on ostatni wywiad z Pawłem Zarzecznym, który jutro 21.30 ukaże się w Telewizji Republika.

Paweł sam się do mnie zgłosił, że chce wystąpić w moim programie, co wymagało od niego przyjazdu do Poznania. Wiedział, co chce powiedzieć. Broni w nim przed nagonkami kibiców piłkarskich, których wady i zalety świetnie znał. Opowiada o swojej historii kibicowania, od kiedy jako 6-latek poszedł pierwszy raz na Legię – mówi Piotr Lisiewicz.

W wywiadzie padają słowa, które można uznać za testament zmarłego. – Znam na pamięć połowę twórczości Norwida. Zawsze bardziej utożsamiałem się z prześladowanymi, niż nagradzanymi. Uważam, że jeśli ktoś dostaje medal, nagrodę, to zostaje po nim tylko proch, pył, w ogóle śmieć. Norwid, Hłasko, Tyrmand – to są ci moi ulubieńcy – mówi Paweł Zarzeczny.

W „Bulu głowy” Paweł Zarzeczny rozmawiał z widzami Telewizji Republika o sprawach, które ich nurtowały. – Potrafił to jak nikt inny, bo kto w dzisiejszych czasach rozmawia z taksówkarzem o Wańkowiczu? – pyta Piotr Lisiewicz.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

USA potępiają chińską przemoc

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com

  

Wysoki rangą przedstawiciel amerykańskiej administracji oświadczył dziś, że USA potępiają "nieuzasadnione użycie śmiercionośnej siły" przez policję podczas ostatnich starć w Hongkongu i wzywają policje oraz cywilów, by "deeskalowali sytuację".

Policja w Hongkongu i cywile są równie odpowiedzialni za deeskalację i unikanie gwałtownych konfrontacji

- powiedział rozmówca Reutera.

Agencja przypomina, że Hongkońska policja postrzeliła w poniedziałek uczestnika antyrządowej demonstracji ostrą amunicją podczas starć w dzielnicy Sai Wan Ho. 21-letni mężczyzna przeszedł operację i jest w stanie krytycznym.

Według źródeł medycznych dziennika "South China Morning Post" postrzelony 21-latek o nazwisku Chow przeszedł operację wątroby i nerki, ale jego stan wciąż jest krytyczny.

Napięcia wzrosły w piątek w związku z doniesieniami o śmierci 22-letniego studenta, który – jak wielu przypuszcza – w nocy z 3 na 4 listopada spadł z wysokości w pobliżu miejsca starć z policją, uciekając przed wystrzelonym przez nią gazem łzawiącym. Demonstrantów dodatkowo rozgniewało aresztowanie kilku prodemokratycznych posłów hongkońskiego parlamentu, którym zarzuca się utrudnianie pracy izby w maju.

Pod presją trwających od czerwca protestów rząd Hongkongu wycofał kontrowersyjny projekt nowelizacji prawa ekstradycyjnego, ale nie przychylił się do żadnego z pozostałych postulatów zgłaszanych przez demonstrantów. Żądają oni m.in. demokratycznych wyborów władz regionu i niezależnego śledztwa w sprawie działań policji, której zarzucają brutalność i używanie nadmiernej siły.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl