​Jak współpracować, by pomagać?

  

Kolejna z cyklu debat organizowanych przez „Gazetę Polską”, „Jak współpracować, by pomagać?”, poświęcona była problemom, z którymi borykają się na co dzień fundacje, czy szerzej, organizacje pozarządowe (NGO), które wraz z biznesem działają w ramach CSR, tj. społecznej odpowiedzialności biznesu.

Na przykładzie Caritas Polska, Fundacji PKN Orlen „Dar Serca” czy Fundacji „Dorastaj z nami” uczestnicy dyskusji pokazywali, w jaki sposób fundacje współpracują z biznesem, jakie są ich problemy, jak można skutecznie współpracować, by efektywnie pomagać. Występujący w debacie „GP” podkreślali, że inicjatywy przedsiębiorstw z zakresu CSR, zwłaszcza na rzecz społeczności lokalnych, coraz częściej podejmowane są nie tylko przez wielkie korporacje (jak np. Fundację PKN Orlen), ale i przez przedsiębiorstwa średniej wielkości.

Kluby Gazety Polskiej, jako jedną z ważniejszych organizacji NGO, spośród działających w naszym kraju, mających istotny wpływ na kształtowanie świadomości społecznej, wskazał współmoderujący debatę redaktor naczelny GP, Tomasz Sakiewicz. Zwrócił uwagę na fakt, że zasady funkcjonowania tworzonych od niedawna jednostek Obrony Terytorialnej oparte są częściowo na doświadczeniach ponad 400 istniejących Klubów „GP”, liczących obecnie kilkanaście tysięcy aktywnych członków w całym kraju.

Wiceminister rodziny i pracy, Krzysztof Michałkiewicz, podkreślił, ze siła państwa opiera się na aktywności obywateli. – W PRL trudno było mówić o jakichkolwiek niezależnych organizacjach pozarządowych. Obecnie działa w naszym kraju ponad 150 tys. NGO. Wyręczają one państwo w różnych obszarach społecznych – mówił Michałkiewicz. Przekonywał, że państwo ma różne instrumenty wspierające NGO, np. klauzule społeczne w przetargach publicznych. Dzięki klauzulom podmioty podejmujące działania na rzecz społeczności lokalnych zyskują dodatkowe punkty w przetargach. Państwo wspiera także firmy dające zatrudnienie niepełnosprawnym na tzw. chronionym rynku pracy.

Wiceminister rozwoju Paweł Chorąży dodał, że nasze państwo promuje te przedsiębiorstwa, które działają nie tylko dla zysku, ale także na rzecz otoczenia społecznego, w którym funkcjonują.

Prezes Fundacji ORLEN „Dar Serca”, Iwona Tandecka podkreślała jak ważna jest stabilność finansowa dla funkcjonowania organizacji charytatywnych: – Regularne darowizny z PKN ORLEN pozwalają nam już od ponad 15 lat z powodzeniem realizować wiele różnorodnych projektów. Dzięki podejmowanej działalności społecznej nasz partner biznesowy jest postrzegany jako odpowiedzialna firma, a to w dłuższej perspektywie przekłada się także na podwyższanie jego wartości rynkowej.

Wg danych przedstawionych przez o. dr Huberta Matusiewicza, wicedyrektora Caritas Polska, jedynie ok. 10 proc. kwot o darczyńców przekazywanych Caritas pochodzi od przedsiębiorstw, reszta od osób indywidualnych. – Podejmujemy szereg działań na rzecz ludzi potrzebujących pomocy. Współdziałamy także z innymi organizacjami pozarządowymi, np. wspólnie z nimi oraz biznesem wspieramy działania na rzecz niepełnosprawnych, a także wychodzących z bezdomności, poszukujących pracy – dodał.

Podczas siedmiu lat istnienia zauważyliśmy, że firmy, nie tylko te największe, coraz chętniej wspierają działalność organizacji NGO. Biznes chce brać udział w wydarzeniach otaczającego nas świata i mieć nań wpływ, chce być blisko społeczności, w której działają. Z naszego punktu widzenia brakuje przy tym wystarczającej chęci ze strony firm wspólnego z NGO tworzenia wspólnych projektów. Chodzi o to, by nie tylko, jak to ma miejsce najczęściej teraz, firmy włączały się w realizację wymyślanych wcześniej przez NGO pomysłów. Razem można przecież zdziałać więcej – stwierdziła Magdalena Pawlak, prezes Fundacji Dorastaj z Nami.

Debata była organizowana przez „Gazetę Polską”, patronat medialny sprawowała „Gazeta Polska Codziennie” i portal Niezalezna.pl. partnerem debaty był PKN Orlen.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Były wiceminister finansów (z czasów PO-PSL) usłyszał zarzuty. Straty Skarbu Państwa - 3 miliardy złotych!

Maciej G. / Fot. Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska

  

Zaskakującą informację przekazała dziś Prokuratura Krajowa. Były wiceminister finansów z czasów PO-PSL usłyszał zarzut niedopełnienia obowiązków i spowodowania strat Skarbu Państwa na kwotę 3 miliardów złotych. Zarzuty dla Macieja G. wynikają z przeprowadzonego na szeroką skalę śledztwa dotyczącego braku reakcji funkcjonariuszy publicznych na masowy proceder wyłudzania podatku VAT.

"W toku śledztwa przesłuchano 77 świadków, w tym pracowników Ministerstwa Finansów, prokuratorów oraz przedstawicieli organizacji i stowarzyszeń, które w latach 2008-2015 sygnalizowały problemy związane z tzw. przestępczością VAT-owską i potrzebę zmian w prawie, które miały jej zapobiec. Zebrany materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje, że Maciej G. dopuścił się przestępstwa z art. 231 par. 2 kodeksu karnego, za które grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności"

- napisano w komunikacie prokuratury.

Maciej G. pełnił w latach 2008–2015 funkcję podsekretarza stanu w Ministerstwie Finansów, nadzorował pracę Departamentu Podatku od Towarów i Usług. Do jego obowiązków należał nadzór m.in. nad pracami związanymi z przygotowaniem projektów zmian w prawie podatkowym.

Jak wskazano, 26 lutego 2013 roku ówczesny Dyrektor Departamentu Podatku od Towarów i Usług przedłożył Maciejowi G. projekt nowelizacji ustawy o podatku od towarów i usług oraz ustawy Ordynacja podatkowa, wskazując, że ograniczenie nadużyć podatkowych przy sprzedaży niektórych wrażliwych towarów, jak wyroby stalowe, paliwa i elektronika, wymaga m.in. skrócenia okresów rozliczeniowych z trzech do jednego miesiąca.

"Maciej G. naniósł na projekcie ustawy osobistą, opatrzoną pieczęcią adnotację o braku akceptacji dla zmian w przypadku sprzedaży wyrobów elektronicznych i nieruchomości. W rezultacie jeszcze tego samego dnia, w ciągu dwóch godzin, projekt ustawy został zmieniony. Z jego uzasadnienia usunięto informację na temat ustaleń służb kontrolnych państwa, które alarmowały o wzroście wyłudzeń podatku VAT przy obrocie wyrobami elektronicznymi"

- podkreśliła prokuratura.

Jej zdaniem konsekwencją jego działania było "osiągniecie korzyści majątkowej przez osoby zajmujące się eksportem i sprzedażą telefonów komórkowych w obrocie handlowym wewnątrz Unii Europejskiej". "Skarb Państwa doznał szacunkowej szkody w wysokości 3 miliardów złotych z tytułu m.in. nieuprawnionych zwrotów podatku VAT" - wskazano.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl