– Kwotę 45,6 mln złotych udało się uzyskać z majątku spółki Amber Gold. Kwota ta jest przeznaczona dla wszystkich wierzycieli – powiedział dzisiaj w Sądzie Okręgowym w Gdańsku Józef Dębiński, syndyk, który zajmuje się majątkiem po trójmiejskiej spółce.

Dziś w Gdańsku odbyła się kolejna rozprawa w procesie, w którym mieszkanka Starogardu Gdańskiego, poszkodowana w aferze finansowej Amber Gold, żąda od Skarbu Państwa 105 tys. zł odszkodowania. To bezprecedensowa sprawa, bo do tej pory jeszcze nikt nie złożył indywidualnego cywilnego pozwu w sprawie Amber Gold. 

Przypomnijmy w latach 2009-12 w ramach tzw. piramidy finansowej oszukano niemal 19 tys. klientów spółki, doprowadzając ich do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości prawie 851 mln zł.

Jak zeznał syndyk już 9 nieruchomości po spółce Amber Gold zostało zbytych, pozostały tylko 2 kamienice i jeden samochód, które już niedługo zostaną sprzedane. – Kruszce w postaci złota, platyny i srebra również zostały zbyte – dodał syndyk.

CZYTAJ WIĘCEJ: Pierwszy cywilny proces ws. Amber Gold

Podczas dzisiejszej rozprawy Prokuratoria Generalna, reprezentująca w procesie Skarb Państwa, wniosła o odrzucenie pozwu

Moim zadaniem jest oddalenie powództwa. Chodzi o to żeby środki wszystkich obywateli nie były obciążone działaniami spółki Amber Gold. Po to prokuratoria zajmuje się tym zadaniem

– powiedział obrońca mec. Paweł Dobroczyk.

Prokuratoria podnosi, że roszczenie jest przedwczesne i nie ma potrzeby prowadzenia postępowania dowodowego.

Roszczenie jest przedwczesne a ze względu na ostrożność procesową podnosimy przedawnienie roszczenia. Moim zdaniem w tej sprawie nie ma potrzeby prowadzenia dalszego postępowania dowodowego Postępowanie cywilne służy wyjaśnieniu tylko tych okoliczności sprawy, które są potrzebne do zbadania zasadności roszczenia. Jeżeli z jakiegoś powodu to roszczenie zasadne nie jest, to nie ma potrzeby badania ich okoliczności. Dlatego wnoszę o uchylenie wszystkich wniosków dowodowych i zamkniecie sprawy w dniu dzisiejszym. To postępowania dotyczy się konkretnego roszczenia. Nie dotyczy poszczególnych działań prokuratury czy KNF. Wobec faktu, że roszczenie jest przedwczesne, postępowanie nie wymaga zbadania wszystkich okoliczności

– powiedział mec. Dobroczyk, który złożył wniosek o oddalanie powództwa.

Z kolei Adwokat poszkodowanej złożył wnioski dotyczące przesłuchania prokuratorów prowadzących i nadzorujących sprawę Amber Gold, pracowników KNF, którzy kierowali zażalenia w tej sprawie oraz Małgorzaty Wasserman przewodniczącej komisji sledczej ws, Amber Gold.

Jest to kuriozalna sytuacja dla nas i wewnętrznie sprzeczna. Jak roszczenie może być jednocześnie przedwczesne i przedawnione. Cała taktyka strony pozwanej zmierza w naszej ocenie do rozmycia tej sytuacji

– komentował wniosek obrońców adwokat poszkodowanej mec. Piotr Bartecki.

Takie stanowisko pozwanego uniemożliwia stronie działanie i obronę. Sama wiedza co do sumy wierzytelności nie jest wystarczająca co do tego, czy powódka doznała szkody czy nie. Tutaj absolutnie nie może być mowy, żeby to roszczenie się przedawniło

– dodał pełnomocnik mieszkanki Pomorza.

Sąd odroczył rozprawę do 22 maja 2017 r.

ZOBACZ RELACJĘ WIDEO: