Oslo powinno zrozumieć, że przystąpienie do europejskiej tarczy antyrakietowej NATO nie zostanie pozostawione bez odpowiedzi Rosji – powiedział rosyjski ambasador w Norwegii Teimuraz Ramishvili w wywiadzie dla państwowego kanału telewizji NRK w Norwegii.

„W tym przypadku będziemy musieli podjąć militarne decyzje potrzebne do neutralizacji wpływu ewentualnego utworzenia elementu tarczy antyrakietowej. Oczywiście, wywoła to gwałtowną reakcję w Norwegii, która twierdzi, że Rosja stanowi zagrożenie dla kraju” - dodał ambasador.

„Norwegia musi zrozumieć, że po tym jak stała się przyczółkiem NATO, będzie musiała zmierzyć się z rosyjską potęgą militarną” – powiedział Ramishvili dodając, że taki ruch „będzie nowym czynnikiem, który zostanie uwzględniony w planowaniu strategicznym jako dodatkowy problem w regionie Arktyki”.

W związku z tym nie będzie już spokoju w rejonie Arktyki

- dodał.

Czytaj też: Amerykańscy marines trafią do Norwegii

Ramishvili powiedział, że Moskwa wyraża swoją opinię na ten temat publicznie, ponieważ strona norweska nie chce komunikować się z Rosją w tej sprawie.

Musimy mówić o tym publicznie ze względu na niechęć strony norweskiej, aby omówić swoje problemy z sąsiadami. Z tego powodu, ambasada stara się zwrócić uwagę opinii publicznej i polityków na skalę problemu, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się wyścigu zbrojeń w regionie arktycznym

– dodał Teimuraz Ramishvili.

W 2015 roku, premier Norwegii Erna Solberg wyraziła gotowość swojego kraju jako członka-założyciela NATO, aby wnieść wkład w tworzenie europejskiej tarczy antyrakietowej. Eksperci z Norwegii i USA do końca 2017 r. mają przedstawić swoje zalecenia w tej kwestii rządowi norweskiemu.

Marynarka wojenna Norwegii ma obecnie w służbie pięć nowoczesnych fregat, wyposażonych w system AEGIS, które mogą zostać zmodernizowane i włączone do europejskiego systemu tarczy antyrakietowej.