24. forum gospodarcze w mieście Kopernika

  

W Toruniu zakończyła się kolejna edycja Welconomy Forum - corocznego forum gospodarczego, które w przyszłym roku odbędzie się po raz 25.

-W tym roku skupimy się na Unii Europejskiej. Zastanowimy się, jaki wpływ na gospodarkę globalną mają zmiany zachodzące we Wspólnocie Europejskiej. Nie zapomnimy oczywiście o naszej ojczyźnie, o jej rosnącym potencjale, który należy jednak umiejętnie wykorzystać. Naszym celem jest zgromadzenie w jednym miejscu przedstawicieli świata polityki, biznesu i nauki tak, aby mieli szanse podzielić się swoimi przemyśleniami i pomysłami. - tak lapidarnie naszkicował program tegorocznej edycji Welconomy jej główny organizator, Jacek Janiszewski przewodniczący Rady Programowej Stowarzyszenia Integracja i Współpraca.

Pomoc dla małych przedsiębiorstw

Na temat sytuacji gospodarczej w kontekście Brexitu mówił podczas sesji inauguracyjnej wicepremier, minister nauki, Jarosław Gowin. - Ta nowa sytuacja, w której wkrótce znajdą się kraje Unii Europejskiej, w tym także Polska, skłania do przywiązywania jeszcze większej wagi do rozwoju gospodarczego naszego kraju. Musimy położyć szczególny nacisk na konkurencyjność. Nasze państwo chce m.in. w sposób przemyślany pomagać sektorowi MŚP, w tym mikroprzedsiębiorstwom, np. poprzez zmniejszanie liczby rozmaitych regulacji biurokratycznych - mówił wicepremier. Ogłosił też obietnicę corocznego zmniejszania wydatków na administrację państwową. - Pozwoli to, również dzięki państwowym funduszom typu venture-capital, przeznaczać na kapitał dla start-upów i małych przedsiębiorstw ok. 4,5 mld zł do 2020 r. - dodał Gowin. Wyraził również przekonanie, że przynajmniej część spośród Polaków, którzy wyjechali do Wlk. Brytanii, powróci do kraju. - To ludzie bardzo przedsiębiorczy. Tylko w 2015 r. założyli na wyspach brytyjskich 22 tys. firm, tj. zaledwie o 8 tysięcy mniej niż w tym samym czasie powstało w Polsce.

Występujący w kolejnej debacie, minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel, zapowiedział, że w najbliższych miesiącach, Polska będzie walczyć o zapewnienie równych warunków korzystania przez nasz kraj z unijnej Wspólnej Polityki Rolnej na lata 2020-2026. Chodzi m.in. o zrównanie wysokości dopłat dla rolników z wszystkich krajów unijnych.

W Toruniu dyskutowano także na temat roli przemysłu obronnego w rozwoju naszej gospodarki. W obecnym roku ma rozpocząć się realizacja kilku najważniejszych i najbardziej kosztownych programów modernizacji Sił Zbrojnych RP, których wartość może wynieść kilkadziesiąt mld zł. Modernizacja polskiej armii może więc stać się ważnym impulsem dla gospodarki.

- Polska musi nadrabiać opóźnienia w modernizacji sprzętu wojskowego. Powinniśmy dążyć do jak najszerszego pozyskiwania nowych technologii zwłaszcza od producentów z krajów unijnych w ramach tzw. zobowiązań offsetowych - podkreślał Krzysztof Krystowski, z kierownictwa włoskiego koncernu Leonardo, właściciela m.in. PZL-Świdnik.

Brexit - szanse i zagrożenia

Polski menedżer mówił też o wyzwaniach dla naszej gospodarki w związku z Brexitem. - Gdyby okazało się, że Wlk. Brytania wybierze jego łagodniejszy wariant i pójdzie drogą Norwegii czy Szwajcarii, nie powinno to okazać się szkodliwe. Tym bardziej, że kraj ten pozostaje przecież w NATO. Sytuacja mogłaby jednak ulec pogorszeniu, gdyby Londyn wybrał twardy wariant Brexitu - dodał Krystowski.

Według Marka Cywińskiego, prezesa Kapsch Telematics Services, Brexit może okazać się szansą dla unijnych gospodarek, w tym polskiej. - Być może dzięki temu uda się przyciągnąć do Polski zagranicznych inwestorów, którzy dotąd rozwijali działalność w Wlk. Brytanii - zastanawiał się Cywiński.

Terroryzm

Jednym z najważniejszych wyzwań współczesnej Europy i świata jest także niemalejące zagrożenie atakami terrorystycznymi. Wpływają one nie tylko na bezpieczeństwo poszczególnych krajów czy regionów. Według Beniamina Krasickiego, prezesa firmy ochroniarskiej City Security, mają także wpływ na gospodarkę, uderzając np. w przemysł turystyczny, hotelarstwo czy w działalność linii lotniczych w krajach, w których turystyka  odgrywa szczególnie ważną rolę w gospodarce. - Aby odnosić sukcesy w walce z terroryzmem trzeba odpowiednio edukować całe społeczeństwa, także poprzez zachęty do współdziałania z odpowiednimi służbami - zaznaczył Krasicki.

Na temat znaczenia nowoczesnych technologii stosowanych w naszym przemyśle, m.in. dla zwiększania jego możliwości eksportowych, mówił m.in. Juliusz Bolek, prezes spółki LZMO, producenta ceramicznych wkładów kominowych. Są one sprzedawane do Niemiec, Austrii, Belgii i Chorwacji. - Wymagało to wcześniejszego uzyskania stosownych certyfikatów jakości, co było szczególnie trudne i długotrwałe na wymagającym rynku niemieckim - podkreślił Bolek.

Wśród licznych tematów poruszanych w Toruniu znalazła się także edukacja dzieci i młodzieży. Dyskutowano o przyczynach angażowania się w tego typu działalność dużych firm. - Uznaliśmy, że świadomy, także młody konsument, trudniej ulega nawykom złego odżywiania się, prowadzących do otyłości - mówiła Anetta Rutkowska-Jaworska z Jeronimo Martins Polska. - Wraz z Instytutem Żywności i Żywienia oraz Polskim Towarzystwem Dietetyki przeprowadziliśmy w części sklepów Biedronki dyżury dietetyków, którzy informowali klientów o składzie poszczególnych produktów i ich wartości kalorycznej.

Patronat medialny tegorocznej edycji Welconomy in Toruń sprawowała Gazeta Polska, Gazeta Polska Codziennie i Niezależna.pl.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl,Gazeta Polska Codziennie

Tagi

Wczytuję komentarze...

Prawdziwy "baby boom" w dużych miastach w Polsce. Ekspert wskazuje przyczyny

Joanna Tylisz i Igor / Fot. Ignac Glowacki.

  

W Polsce nastąpiła nieoczekiwana ewolucja dzietności. W dużych metropoliach, a także stolicach województw urodziło się ostatnio więcej dzieci, niż ogółem w całej Polsce. Prof. Piotr Szukalski z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Łódzkiego twierdzi, że to zjawisko chwilowe i wyjaśnia przyczyny trendu.

Współczynnik dzietności lub poziom płodności oblicza się, podając liczbę urodzonych dzieci przypadających na jedną kobietę w wieku rozrodczym, czyli pomiędzy 15 a 49 rokiem życia. Przez ostatnie dekady występowała prosta zależność: dzietność mieszkanek miast była niższa niż ta na wsi. Co więcej, dzietność kobiet z dużych miast (tj. mających przynajmniej 100 tys.mieszkańców) była niższa niż ta w miastach ogółem. Kobiety w większych miastach miały wyższy poziom wykształcenia, więcej pracowały i zarabiały, miały większe aspiracje zawodowe. Wraz z wielkością miasta rosła też wśród jego mieszkanek znajomość środków antykoncepcyjnych. Socjologowie obserwowali odchodzenie od tradycyjnego modelu rodziny.

"Tymczasem we współczesnej Polsce to nie największe miasta odznaczają się najniższą dzietnością, ale - co zaskakujące - w części regionów skłonność mieszkanek stolic do posiadania dzieci przewyższa średnią dla regionu"

– stwierdza prof. Szukalski, autor raportu "Wzrost dzietności w ostatnich latach: dlaczego najbardziej z niego korzystają duże miasta?".

[polecam:https://niezalezna.pl/245693-jest-efekt-programu-rodzina-500-plus]

To nowa obserwacja - zauważa badacz, gdyż od roku 1990 przez kolejne ćwierćwiecze w żadnej ze stolic województw nie odnotowano dzietności wyższej, niż dla Polski ogółem. Ostatnie lata jednak zmieniają ten obraz. W 2015 roku w Gdańsku i Warszawie urodziło się więcej dzieci, w kolejnym roku - również w Gorzowie Wielkopolskim. W 2017 r. "baby boom" odnotowano już w sześciu stolicach regionów, zaś w 2018 - w dziewięciu.

Prof. Szukalski zaobserwował, że coraz częściej ludność stolicy charakteryzuje się wyższą dzietnością, niż mieszkańcy regionu ogółem.

W stolicach województw zamieszkuje zazwyczaj znaczna część populacji (zwykle 20-30 proc.), a to oznacza dużą przewagę rozrodczości nad pozostałą częścią ludności danego regionu.

Właśnie taką sytuację socjolog z UŁ zaobserwował od 2015 r. w Gorzowie Wielkopolskim i Opolu, od 2016 r. w Gdańsku i Rzeszowie, od 2017 r. w Szczecinie i Kielcach. Jednorazowo wystąpiła również w 2018 r. w Zielonej Górze, Olsztynie i Wrocławiu.

Profesor Szukalski obserwuje zmiany zachowań demograficznych zarówno w skali przestrzennej, jak i w obrębie grup społecznych. Wśród przyczyn tych zmian wymienia m.in. zmianę zachowań kobiet na wsiach i w mniejszych miastach. Dopiero teraz zachowują się one tak, jak wcześniej mieszkanki stolic.

"Regiony o najwyższym poziomie urbanizacji i rozwoju ekonomicznego, a najniższym przywiązaniu do tradycyjnego sposobu definiowania rodziny, jako pierwsze rozpoczęły dynamiczne zmiany wzorca płodności i formowania rodziny. Zaś województwa o dużym udziale ludności wiejskiej i największym tradycjonalizmie obyczajowym okres takich najbardziej dynamicznych zmian odnotowują dopiero w ostatnich latach"

- ocenia profesor.

Dodaje, że najpierw zmienił się model rodziny w grupie osób najlepiej wykształconych. To one odraczały decyzję o zostaniu rodzicami, a także opowiadały się za mniejszą liczbą dzieci. Osoby te miały bowiem najwięcej do stracenia, np. miejsce pracy. Obecnie w największych miastach powyższy proces spowalnia. Natomiast wciąż przebiega on dość szybo na obszarach wiejskich, zwłaszcza tych bardziej tradycyjnych i religijnych.

[polecam:https://niezalezna.pl/239236-w-polsce-od-dawna-nie-rodzilo-sie-tyle-dzieci-wskaznik-urodzen-najwyzszy-od-20-lat]

Socjolog zwraca uwagę na migracje zagraniczne oraz legalizowanie pobytu przez migrantów wewnętrznych. Przewiduje, że wyższa dzietność stolic regionów jest jedynie chwilowa, zaś po przejściu przez niezbędne etapy przemian zachowań rozrodczych i "odbiciu się od dna" również na innych terenach rozpocznie się proces odbudowy dzietności. W takim przypadku za 5-10 lat, po podwyższeniu się dzietności mieszkanek wsi i terenów pozametropolitarnych, ponownie może okazać się, iż dzietność w największych miastach jest niższa, niż średnia dla kraju czy danego regionu.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl