Może lepiej, aby funkcje kierownicze w Unii Europejskiej pełnili ludzie, którzy nawet potencjalnie nie mogą mieć żadnych zarzutów, czy nie są prowadzone żadne śledztwa, w których się pojawiają – powiedział w wywiadzie portalowi onet.pl prezes PiS Kaczyński. Jako przykład przytoczył aferę Amber Gold, czy śledztwo ws. współpracy SKW z FSB.

Szef partii rządzącej został zapytany o możliwe zarzuty prokuratorskie dla Donalda Tuska.

Nie jestem ani prokuratorem, ani sędzią. (…) Nigdy nie przesądzałem tego. Mówiłem, że takie zarzuty mogą być. (…) Może lepiej, aby funkcje kierownicze w Unii Europejskiej pełnili ludzie, którzy nawet potencjalnie nie mogą mieć żadnych zarzutów, czy nie są prowadzone żadne śledztwa, w których się pojawiają. Natomiast nigdzie nie powiedziałem, że tak się stanie. Powiedziałem tylko i to podtrzymuje, że tak się może stać

– odparł J. Kaczyński.

„Równie dobrze prokuratura może żadnych zarzutów Tuskowi nie postawić? Czy jednak to pańskie „przypuszczenie” wynika z jakiejś wiedzy lub oceny opartej na faktach?” - dopytywali dziennikarze portalu.

Mam pewną wiedzę dotyczącą Smoleńska, a raczej do działań rządu po katastrofie. Mam także pewną wiedzę o sprawie Amber Gold… 

- odpowiedział prezes PiS.

"Że Tusk wiedział wcześniej o aferze, a nie zareagował? - pytali redaktorzy.

To jest przestępstwo urzędnicze art. 231 par. 1 kpk. - stwierdził polityk. - To jest oczywiste, że wiedział i nie zareagował. Tak zeznawał przed komisją śledczą choćby były prezes NBP Marek Belka

– tłumaczył prezes PiS.

Pojawił się też temat śledztwa dotyczącego współpracy SKW z rosyjskim FSB? "Prokuratura wzywa Tuska na przesłuchanie, a wedle naszej wiedzy może mu postawić zarzuty” – stwierdzili dziennikarze.

Jeżeli nie dochowano elementarnych zasad ostrożności, to jest to już sprawa bardzo poważna. I do tego trzeba postawić w ogóle pytanie: po co ta współpraca była?

- stwierdził prezes Kaczyński.