Prezydent Donald Trump nominował nowego ambasadora Stanów Zjednoczonych w Rosji. Został nim Jon Huntsman, były gubernator stanu Utah i prezes prestiżowego międzynarodowego think tanku Atlantic Council (AC), znany z twardego stanowiska wobec Kremla.

57-letni Huntsman to doświadczony dyplomata. W latach 90. ub. w. był amerykańskim ambasadorem w Singapurze. Podobne stanowisko piastował również w Chinach (2009–2011). Oprócz tego Huntsman był m.in. asystentem amerykańskiego sekretarza skarbu ds. wschodniej Azji i Pacyfiku oraz reprezentantem handlowym rządu USA. Pracował również w Białym Domu jako asystent za czasów prezydentury Ronalda Reagana. Od 2014 r. dyplomata jest również prezesem znanego ośrodka analitycznego Atlantic Council (AC). Były gubernator stanu Utah (2005–2009) jest również sprawnym biznesmenem. W latach 1993–2001 prowadził firmę Huntsman Corporation zajmującą się produkcją chemii przemysłowej i AGD. Zasiadał również m.in. w radzie nadzorczej Forda. W 2012 r. nieskutecznie próbował swoich sił w wyścigu o prezesurę Banku Światowego.

Wybór nowego ambasadora USA w Rosji był dla prezydenta Donalda Trumpa szczególnie trudną decyzją. Wielu członków jego administracji było bowiem oskarżanych przez lewicę i amerykańskie media o zbyt bliskie związki z Rosją. Kampania oczerniania kosztowała nawet stanowisko prezydenckiego doradcę gen. Michaela Flynna, oskarżonego w lutym br. przez dziennikarzy „Washington Post” o zatajenie swoich kontaktów z rosyjskim ambasadorem Siergiejem Kislakiem.

Wybór Huntsmana przez władze Białego Domu niejako zamyka temat rzekomych bliskich związków administracji USA z Rosją. 57-letni dyplomata jest bowiem zdecydowanym zwolennikiem twardego kursu wobec Kremla. Również jego ośrodek analityczny wielokrotnie krytykował Rosję.

Huntsman jest więc kolejnym – po gen. Jamesie Mattisie (szef Pentagonu) i gen. Herbercie Raymondzie McMasterze (prezydencki doradca ds. bezpieczeństwa) – ważnym członkiem administracji Białego Domu, który obiektywnie ocenia politykę Rosji i jej rolę na świecie. Wiadomo jednak, że to nie koniec strategicznych zmian politycznych w Waszyngtonie. Władze USA ogłosiły przed kilkoma dniami, że nowym dyrektorem ds. Europy i Rosji w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego USA (koordynującej działanie amerykańskich agencji wywiadowczych) zostanie Fiona Hill – ceniona ekspertka ds. Rosji, znana z negatywnego nastawienia do Kremla.