Pomimo sprzeciwu Polski przywódcy państw UE zdecydowali, że Donald Tusk pozostanie na stanowisku szefa Rady Europejskiej przez kolejne 2,5 roku. Podczas sejmowej dyskusji na ten temat posłowie PiS musieli zmierzyć się z niezwykle "demokratyczną" postawą posłów totalnej opozycji. Wrzask, jaki powstał w Sejmie w ławach PO, udokumentował poseł Kukiz ‘15, Adam Andruszkiewicz, który zauważył, że posłowie tego ugrupowania już cyklicznie zakłócają obrady Sejmu RP.

To, co działo się na sali obrad ciężko nazwać szacunkiem dla wicemarszałka czy powagą Sejmu. 



Ryszard Terlecki próbował argumentować, dlaczego Donald Tusk nie uzyskał poparcia Polski. Przypomniał, że 2,5 roku temu w Sejmie oklaskiwano wybór Donalda Tuska na stanowisko przewodniczącego Rady Europejskiej jako kandydata Polski.

Przez te 2,5 roku mieliśmy do czynienia z wieloma działaniami, które były sprzeczne z interesem Polski - ocenił wicemarszałek.


Dziś został wybrany ponownie, ale nie głosami Polski. Od dziś nie jest przedstawicielem Rzeczypospolitej Polskiej 

- oświadczył w Sejmie szef klubu PiS wicemarszałek Ryszard Terlecki.

Zachowanie posłów podczas wystąpienia wicemarszałka Sejmu ocenili internauci, na których reakcję nie trzeba było długo czekać.