Powołano struktury na wybory samorządowe

  

PiS powołało dziś struktury odpowiedzialne za przygotowanie partii do wyborów samorządowych. Prezes Jarosław Kaczyński zdecydował o powstaniu Wojewódzkich Zespołów Samorządowych; każdym z nich kieruje poseł PiS zasiadający w Sejmie pierwszą kadencję.

Do kompetencji Wojewódzkiego Zespołu Samorządowego należy m.in. stworzenie wojewódzkiego programu PiS (do 30 listopada 2017 r.), zorganizowanie i przeprowadzenie szkoleń dla kandydatów na radnych oraz opiniowanie kandydatów w wyborach do sejmików województw i ustalanie kandydatów na prezydentów, burmistrzów i wójtów oraz do rad powiatów, miast i gmin z danego terenu.

W województwie dolnośląskim przewodniczącym Zespołu został poseł Przemysław Czarnecki, kujawsko-pomorskim pos. Łukasz Schreiber, lubelskim pos. Sylwester Tułajew, lubuskim pos. Jacek Kurzępa, łódzkim pos. Waldemar Buda, małopolskim Jarosław Szlachetka.

W Warszawie pokieruje nim poseł Paweł Lisiecki, na Mazowszu posłanka Anita Czerwińska. W woj. opolskim - poseł Bartłomiej Stawiarski, podkarpackim pos. Krystyna Wróblewska, podlaskim pos. Tadeusz Romańczuk, pomorskim pos. Marcin Horała, śląskim pos. Artur Warzocha, świętokrzyskim pos. Anna Krupka, warmińsko-mazurskim pos. Jerzy Wilk.

Na czele zespołu w woj. wielkopolskim stanie pos. Tomasz Ławniczak, a w zachodniopomorskim pos. Artur Szałabawka.

W skład Wojewódzkich Zespołów Samorządowych wchodzą, oprócz przewodniczącego, koordynatorzy okręgowi oraz przewodniczący zarządów powiatowych PiS lub komitetów powiatowych z terenu województwa.

Przewodniczący Wojewódzkiego Zespołu Samorządowego powoła Obwodowe Zespoły Samorządowe, których obszar działania stanowi okręg wyborczy do sejmiku województwa.

Przewodniczący Komitetu Wykonawczego PiS Joachim Brudziński mianuje - za wyjątkiem województw: lubuskiego, podlaskiego, opolskiego, świętokrzyskiego - koordynatorów okręgowych, których obszar działania pokrywa się z okręgami do Sejmu RP. Koordynatorem okręgowym ma także zostać parlamentarzysta, który zasiada pierwszą kadencje w parlamencie, a w przypadku braku takiego - radny sejmiku województwa z danego okręgu.

Prezes Kaczyński zobowiązał też pozostałych parlamentarzystów PiS oraz ministrów - członków partii do aktywnego uczestnictwa w pracach Wojewódzkich Zespołów Samorządowych.

Wybory samorządowe mają się odbyć jesienią 2018 roku.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP,niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Na Macronie nie zostawiono suchej nitki, a może być jeszcze gorzej. Kim są "ultra żółci"?

Zdjęcie ilustracyjne / By Thomon - Own work, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=76507318

  

Media i politycy mówią o fiasku polityki rządu i nieadekwatnych działaniach policji po sobotnich zamieszkach i aktach wandalizmu, do których doszło w Paryżu podczas marszu "żółtych kamizelek". Część komentatorów zwraca uwagę] na radykalizację „żółtych kamizelek”, wśród których pojawili się „ultra żółci”, gotowi do użycia przemocy.

Zniszczenia, podpalenia i obrabowanie około stu placówek handlowych na Polach Elizejskich przy okazji 18. sobotniej manifestacji „żółtych kamizelek” uznane zostały przez komentatorów za „fiasko taktyki politycznej i taktyki policyjnej” władz.

Zgodnie z przewidywaniami mediów i polityków usunięto ze stanowiska prefekta policji paryskiej. Jego miejsce zajmie prefekt regionu Nowej Akwitanii.

Wkrótce po ogłoszeniu tych decyzji przez premiera były deputowany Philippe Goujon, specjalista od spraw bezpieczeństwa wewnętrznego w partii Republikanie stwierdził, że rząd „nie ma naprawdę nowej strategii” zapewnienia porządku publicznego.

W wypowiedzi dla radia „France Info” za przemoc podczas manifestacji „żółtych kamizelek” prawicowy polityk obwinił „niezdecydowaną i niewyraźną politykę rządu”. Doprowadziło to do tego, że - jak mówił - "cotygodniowe zgromadzenia to już nie manifestacje, ale partyzantka miejska”.

Goujon wezwał do zmobilizowania wojska „nie w celu utrzymywania porządku, ale do ochrony budynków państwowych”, co odciąży policję. „Żółte kamizelki” i chuligani biorący udział w manifestacjach próbowali już dostać się do Pałacu Elizejskiego.

Komentator prywatnej telewizji BFMTV Laurent Neumann ocenił dotychczasowe postępowanie władz wobec manifestantów jako „fiasko”.

- To katastrofa dla (międzynarodowego) wizerunku Francji 

– dodał.

Były redaktor naczelny tygodnika „L’Express” Christophe Barbier uznał, że władze miały nadzieję, iż kres ruchowi „żółtych kamizelek” położy zakończona właśnie, zwołana przez prezydenta Emmanuela Macrona „wielka debata narodowa”, w której Francuzi pokazywać mieli swe bolączki i proponować rozwiązania.

[polecam:https://niezalezna.pl/263473-posiedzenie-kryzysowe-we-francji]

Według komentatora prezydent, nadzwyczaj obecny w tej debacie, przecenia własne siły i „łudził się, że jego spektakl wystarczy, by zagasić pożar 'żółtych kamizelek'”.

Podczas gdy wielu komentatorów i polityków za zniszczenia i odejście od pokojowych manifestacji obarcza odpowiedzialnością lewackich zadymiarzy, inni zwracają uwagę na radykalizację „żółtych kamizelek”, wśród których pojawili się „ultra żółci”, gotowi do użycia przemocy.

- Wygląda na to, że przemoc to jedyna rzecz, która powoduje, że rząd coś robi

 - powiedział jeden z bardziej znanych przedstawicieli „kamizelek” Eric Drouet.

„Stratami ubocznymi” nazwała zniszczenia na Polach Elizejskich znana aktywistka ruchu „żółtych kamizelek” Sophie Tissier. Oskarżyła prezydenta Macrona o to, że winien jest śmierci niemowląt, gdyż zamyka oddziały położnicze i szpitale.

- Pan Macron jest nieodpowiedzialny, pan Macron jest niekompetentny, zasługuje na więzienie (…), jest w trakcie likwidowania kraju

 – powiedziała. Zarzuciła też mediom, że pokazują wciąż te same sceny przemocy.

[polecam:https://niezalezna.pl/263359-szokujace-sceny-we-francji-paryz-w-ogniu-omal-nie-doszlo-do-tragedii-wideo]

Na portalu „Opinion Internationale” komentator Philippe Monturet zastanawiał się, „czy rząd nie zdecydował się na taktykę polityczną mającą zmarginalizować ten ruch, który jest wyrazem prawdziwych, głębokich problemów, po to, by nie zmieniać polityki gospodarczej i finansowej”.

[polecam:https://niezalezna.pl/263636-francja-przedwyborczy-krajobraz-po-bitwie]

Komentator – podobnie jak wielu polityków i socjologów – przewiduje, że niezależnie od represji ruch „żółtych kamizelek” może długo trwać w różnych formach, gdyż kolejne rządy postrzegane są jako bezsilne i niekompetentne.

- Nie można nie zauważyć rozczarowania polityką. I nie jest to odrzucenie elit, ale odrzucenie braku prawdziwych elit, prawdziwych mężów stanu

 - podkreślił.

- Jeśli nic się nie zmieni, to zakwestionowana będzie nie prawowitość ruchu, ale mandat prezydenta. Przez tych wszystkich, którzy już mają dosyć ustępowania, jak i tych, którzy dosyć mają rabunków

– konkluduje Monturet.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl