Zagraniczne media zwróciły ostatnio uwagę na tzw. polski cud gospodarczy. O bardzo dobrej kondycji polskiej gospodarki świadczy również najnowszy raport Komisji Europejskiej. Czy zawarte tam wnioski wpłynął na ocenę naszego kraju przez agencje ratingowe? Opozycja totalna ma teraz trudny orzech do zgryzienia. Nawet Komisja Europejska musiała bowiem przyznać pozytywną ocenę wielu aspektów rozwoju gospodarczego w Polsce.

22 lutego Komisja Europejska ogłosiła raport poświęcony wdrażanym reformom strukturalnym, zapobieganiu i korygowaniu nierównowag makroekonomicznych oraz przeglądowi bieżącej sytuacji gospodarczej Unii Europejskiej. Okazuje się, że w części dokumentu poświęconej Polsce znajduje się pozytywna ocena wielu aspektów rozwoju gospodarczego naszego kraju.

Ekspert z Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego dr Piotr Łasak uważa, że najnowszy raport Komisji Europejskiej będzie miał duże znaczenie, zwłaszcza w kontekście oceny Polski przez agencje ratingowe.

- Komisja doceniła szybkie tempo wzrostu PKB per capita. Pochwalone zostały wzrost dochodów społeczeństwa oraz spadek stopy bezrobocia. Pozytywnie oceniony został polski rynek finansowy, a w szczególności sektor bankowy. Warto podkreślić, że ten ostatni zachował płynność i rentowność, a jego kondycji nie pogorszyły nawet problemy z kredytami mieszkaniowymi udzielanymi w walutach obcych oraz wprowadzenie podatku bankowego – zwraca uwagę dr Piotr Łasak.

Z raportu wynika również, że poprawia się sytuacja Polski na tle gospodarki światowej.

- W opinii autorów raportu wiele dobrych sygnałów płynie też ze stopniowej poprawy sytuacji Polski na tle gospodarki światowej. Podstawą do wysnucia takiej tezy są dane mówiące o zrównoważeniu zarówno wymiany handlowej (od kilku lat obserwowana jest nawet nadwyżka), jak i salda obrotów bieżących. To ostatnie po raz pierwszy od połowy lat 90. XX wieku nie charakteryzuje się kilkuprocentowym deficytem w stosunku do PKB. Pomimo wcześniejszego szybkiego wzrostu zadłużenia zagranicznego, w ciągu ostatnich kilku lat utrzymuje się ono na stałym poziomie, a w latach 2015 i 2016 nawet nieco spadło – podkreśla ekspert.  

Co niezwykle istotne, Komisja Europejska, a także Europejski Bank Centralny zwróciły uwagę na pozytywne procesy o charakterze społecznym zachodzące w ostatnim czasie: wzrost stopy aktywności zawodowej, spadek stopy bezrobocia wśród osób młodych, a także obniżenie odsetka osób objętych ryzykiem wykluczenia społecznego.
 
W swoim raporcie Komisja wskazała również na problemy i wyzwania, które będą wpływać na gospodarkę Polski w krótkim oraz długim okresie.

- W opinii autorów raportu pierwsze negatywne sygnały dla polskiej gospodarki będą zauważalne już w najbliższych latach. Oczekiwana jest bowiem presja na wzrost wynagrodzeń, wynikająca z rekordowo niskiej stopy bezrobocia (5,9% w trzecim kwartale 2016 roku) oraz odejścia na emeryturę kolejnych roczników pochodzących z powojennego wyżu demograficznego (co może zostać przyśpieszone poprzez zapowiadane obniżenie wieku emerytalnego). Opisana sytuacja jednoznacznie wymusza konieczność przestawienia się na nowe mechanizmy rozwoju i dążenia do szybkiej ekspansji wysoko zaawansowanych technologicznie gałęzi przemysłu, co zakłada plan wicepremiera Mateusza Morawieckiego - ocenia ekspert Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego.

Zdaniem dr. Piotra Łasaka raport Komisji Europejskiej nie pozostanie bez wpływu na ocenę naszego kraju przez agencje ratingowe.

- Można oczekiwać, że przedstawiona przez Komisję pozytywna opinia co do perspektyw rozwoju polskiej gospodarki znajdzie swoje odzwierciedlenie w ocenie, dokonanej przez rynki finansowe. Najbliższa prezentacja prognoz dla Polski, zapowiedziana przez agencję ratingową S&P, będzie miała miejsce 21 kwietnia. To wydarzenie będzie miało z kolei przełożenie na dalsze kształtowanie kosztu naszego zadłużenia. Warto podkreślić, że od końca stycznia obserwujemy spadkowy trend dotyczący oprocentowania polskich obligacji skarbowych, a wnioski z raportu Komisji powinny go tylko umocnić – podkreśla dr Piotr Łasak.