„Stop przemocy wobec kobiet”, „No women, no kraj”, „W kwestii praw kobiet nie ma i nie będzie żadnego kompromisu” – to niektóre z haseł, jakimi przeszli dziś ulicami Warszawy uczestnicy manifestacji związanej z tak zwanym Międzynarodowym Strajkiem Kobiet. Mimo wielkiej mobilizacji „postępowych” mediów z „Gazetą Wyborczą” i portalem gazeta.pl na czele, frekwencja w wielu miejscach Polski była marniutka. Internauci mają zaś z „protestujących” kupę śmiechu. 

Uczestnicy spędu w Warszawie podczas przemarszu trzymali półkilometrową niebieską wstęgę symbolizującą protest przeciw przemocy wobec kobiet. Było to nawiązanie do nazwy pogotowia dla ofiar przemocy „Niebieska Linia”. Na Placu Konstytucji głos zabrała m.in. aktorka Maja Ostaszewska.

8 marca jest niezwykłym dniem, w którym pokazujemy naszą godność i nie zgodzimy się zdeptanie naszej godności. W kobiecej solidarności jest niezwykła siła, której nie da się zatrzymać (...) Walczymy o prawa dla nas wszystkich

- mówiła.

Zwróciła uwagę, że równouprawnienie jest ważne zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn

Ostaszewska kilka razy dała o sobie znać w w mediach w ostatnich miesiącach. Na przykład tuż przed Wigilią 2016 aktorka - swego czasu zaangażowana w proaborcyjny „czarny protest” - stanęła w obronie karpia. „Nie kupujcie żywych karpi. One odczuwają ból, strach i stres. (…) Kupujecie Państwo ryby w płatach” – apelowała na Facebooku

W okolicach Placu Konstytucji na Strajk Kobiet czekała kontrmanifestacja. Jej przedstawiciele trzymali w ręku transparenty, na których przeczytać można było m.in.: „Aborcji stop, chcesz zabijać, zabij się sam, pomożemy. Narodowe Odrodzenie Polski” oraz „Aborcja legalna - nielegalna, efekt ten sam”. Skandowano hasło: „nie czerwona, nie tęczowa, tyko Polska narodowa”.

Mimo wielkiego medialnego wzmożenia frekwencja na wielu protestach jest marniutka. Manifestacje mają jeden plus: zdecydowanie utrzymują na wysokim poziomie dobry humor internautów. Internetowe wpisy pokazują też tępe chamstwo protestujących. Pokazują również, kto udzielał się na spędzie. Skojarzenia z marszami KOD są jak najbardziej na miejscu.