Śmierć mjr. Dekutowskiego – „Przyjdzie zwycięstwo!”

  

7 marca 1949 roku w warszawskim więzieniu na ul. Rakowieckiej zamordowano majora Hieronima Dekutowskiego „Zaporę”. Razem z nim smierć poniosło też 6 jego podkomendnych: kapitan Stanisław Łukasik „Ryś”, porucznik Roman Groński „Żbik”, porucznik Edmund Tudruj „Mundek”, porucznik Jerzy Miatkowski „Zawada”, porucznik Arkadiusz Wasilewski „Biały” , Tadeusz Pielak „Junak”. Egzekucję przeprowadzili: wiceprokurator Naczelnej Prokuratury Wojskowej major Stanisław Cypryszewski, naczelnik więzienia na Mokotowie kapitan Alojzy Grabicki, lekarz podpułkownik Marek Charbicz, ksiądz pułkownik Michał Zawadzki oraz dowódca plutonu egzekucyjnego starszy sierżant Piotr Śmietański. 

Podczas sześciomiesięcznego śledztwa Dekutowskiego okrutnie torturowano m.in. wybito mu zęby, połamano ręce, nos, wyrwano paznokcie.  
Jego ostatnie słowa brzmiały: „Przyjdzie zwycięstwo! Jeszcze Polska nie zginęła!”. Został pochowany w tajemnicy, w nieznanym przez lata miejscu.

Latem 2012 r. jego szczątki odnaleziono w kwaterze „Ł” Cmentarza Wojskowego na Powązkach w Warszawie.

Ostatni rozkaz to prośba majora Hieronima Dekutowskiego ,,Zapory”, dowódcy zgrupowania oddziałów partyzanckich przy Inspektoracie Zrzeszenia Wolność i Niepodległość w Lublinie, skierowana do mnie, „Błyskawicy”, jego łączniczki. Zbliżała się amnestia w 1947 roku i wielkimi krokami zima. Nadeszła dla mnie chwila decyzji opuszczenia oddziału partyzanckiego, oraz rodzinnych stron. Jawiły się mi one szkieletem ścian bez dachu i chaszczami porosłych zarośli w resztówce majątku moich rodziców Łopienniku – majątku ziemskim moich rodziców na Lubelszczyźnie. Postanowiłam pojechać do Sopotu, gdzie mieszkali moi rodzice. Na pożegnanie ,,Zapora” zwrócił się do mnie z prośbą, żeby w przyszłości uwiecznić, udokumentować naszą wspólna walkę. Zdjąć to straszne odium bandytyzmu ,,zaplutych karłów reakcji”, dać świadectwo prawdzie. Wielkim jego zmartwieniem była myśl o tym, jaka będzie ocena ich walki w przyszłości. Mówił ,,…a może już nikt o nas nie wspomni i nawet nie będzie pamiętać, że walczyliśmy o wolność Ojczyzny, może określenie nas bandytami, wpajane społeczeństwu, pozostanie już na zawsze…”. To go przerażało i bolało, nie dawało spokoju. Przeczuwał tragiczny koniec swego życia

– pisała Izabella Kochanowska „Błyskawica”, łączniczka „Zapory”.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: zaporczycy.pl
Tagi

Wczytuję komentarze...

Pijawki lekarskie zakwalifikowane do badań kosmicznych

/ By H. Krisp - Praca własna, CC BY 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=10576925

  

Pochodzące z hodowli w Namysłowie pijawki lekarskie ponownie zostały włączone do badań związanych z misjami kosmicznymi, które rozpoczęły się w bazie naukowej Lunares na terenie byłej jednostki wojskowej w Pile.

Według naukowców pijawki można wykorzystywać podczas lotów kosmicznych w rozwiązywaniu problemów zdrowotnych astronautów.

Baza naukowa Lunares to placówka, której celem jest symulacja warunków, w jakich mogą znaleźć się załogi misji kosmicznych. To jedyne tego rodzaju miejsce w Europie, gdzie z udziałem naukowców z kilku państw prowadzone są badania, których efekty mogą znaleźć zastosowanie m.in. podczas załogowych lotów na Marsa.

W połowie kwietnia rozpoczął się kolejny sezon badań, w których po raz drugi wezmą udział pijawki lekarskie z hodowli w Namysłowie. Podczas poprzedniej edycji, w ramach międzynarodowego programu ICAres-1 (Innovative Concepts Ares), badano między innymi możliwości transportu i rozmnażania pijawek w warunkach mikrograwitacji. Zdaniem naukowców pijawki, które są swego rodzaju naturalną fabryką aktywnych związków wykorzystywanych w medycynie, mogą w realny sposób pomóc ludziom w długotrwałych podróżach pozaziemskich.

Dr Aleksander Waśniowski zajmujący się medycyną ekstremalną na Uniwersytecie Medycznym w Poznaniu powiedział, że odnawialne i samowystarczalne źródła żywności i leków, naturalne linie produkcyjne, są obecnie kierunkami badań kosmicznych ściśle powiązanymi z potencjalną kolonizacją nowych środowisk, a wykorzystanie pijawki medycznej wpisuje się w te trendy.

Podobnego zdania jest dr nauk medycznych i biolog Agata Litwinowicz, która zajmuje się m.in. praktycznym użyciem pijawek w leczeniu ludzi.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl