Dwa lata najniższych stóp procentowych w historii

  

7,6 mld zł rocznie – tyle Polacy oszczędzają na kredytach hipotecznych dzięki rekordowo niskim stopom procentowym. Z drugiej strony deponenci mogą liczyć jedynie na rachityczne oprocentowanie lokat. Gdyby stopy procentowe były na poziomie z 2012 r., wszyscy posiadacze lokat zarabialiby znacznie więcej – nawet o 8 mld zł rocznie – wynika z szacunków spółki Open Finance – napisał Bartosz Turek, jej analityk.

Do ostatniej decyzji Rady Polityki Pieniężnej o zmianie poziomu stóp procentowych doszło dwa lata temu. To dzięki tej decyzji podstawowa stopa procentowa zmalała do 1,5 proc. i wyznaczyła tym samym historyczne minimum. To także dzięki tej decyzji posiadacze kredytów cieszyć się dziś mogą relatywnie tanim długiem. Z drugiej strony posiadacze lokat mają nienajlepsze nastroje, patrząc, jak powoli banki dopisują odsetki do zdeponowanych w ich skarbcach pieniędzy.

Według analityka prezes NBP otwarcie przyznaje, że jego zdaniem w 2018 r. możemy już przestać cieszyć się najtańszymi długiem w historii. Co więcej, pojawiają się też prognozy sugerujące, że do podwyżek dojść może wcześniej. Jeśli więc ktoś zadłużył się dziś na 200 tys. zł na 30 lat z oprocentowaniem na poziomie 4,44 proc. (średnia dla nowych kredytów wg. NBP), cieszy się ratą na poziomie 1000 zł miesięcznie. Musi jednak mieć świadomość, że w mało prawdopodobnym dziś scenariuszu powrót stóp procentowych do poziomu z połowy 2012 r. może oznaczać podwyżkę miesięcznie raty o ponad 40 proc.

Trzeba mieć jednak świadomość, że nikt nie spodziewa się dziś gwałtownych podwyżek stóp procentowych, a to oznacza, że jeszcze przez pewien czas zyski z lokat będą niskie często, nie rekompensując nawet wzrostu ogólnego poziomu cen (inflacji)
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Zarzuty dla agresora, który napadł na taksówkarza

Zdjęcie ilustracyjne / pxhere.com/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/

  

Zarzut rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia postawili śledczy 25-latkowi, który w środę napadł na taksówkarza w Choczni – podał dziś rzecznik powiatowej policji z Wadowic asp. szt. Dariusz Stelmaszuk. Mężczyźnie grozi co najmniej 3 lata więzienia.

"Dziś podejrzany zostanie doprowadzony do sądu. Wnioskujemy o zastosowanie tymczasowego aresztowania"

– powiedział Stelmaszuk.

Do napadu doszło w środę późnym wieczorem.

"W trakcie jazdy napastnik zaatakował nożem taksówkarza, dusił go i zabrał mu portfel z pieniędzmi. Samochód wpadł do rowu. Kierowca wyswobodził się i uciekł wzywając pomocy. Sprawca napadu zbiegł" – zrelacjonował rzecznik małopolskiej policji mł. insp. Sebastian Gleń. Taksówkarz podczas szarpaniny doznał lekkich obrażeń ciała – zadrapań i stłuczeń.

Sebastian Gleń poinformował, że po otrzymaniu zgłoszenia ruszyły poszukiwania napastnika.

"Na miejsce zostały skierowane wszystkie policyjne siły prewencyjne i kryminalne. Użyto również psa tropiącego" – relacjonował.

Funkcjonariusze szybko wytypowali potencjalnego sprawcę. Mężczyzna został w ciągu kilku godzin zatrzymany. To 25-letni mieszkaniec gminy Wadowice. "Zabezpieczono również nóż, który mógł być narzędziem przestępstwa" – dodał Gleń.

Za rozbój z użyciem niebezpiecznego narzędzia grozi od 3 do nawet 15 lat więzienia.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl