Ponad 10 mln zł kary dla dostawcy energii

  

Prezes UOKiK wydał decyzję dotyczącą spółki Polski Prąd i Gaz (dawniej Polska Energetyka PRO). Przedstawiciele spółki podszywali się pod dotychczasowego sprzedawcę prądu. Urząd ukarał ją karą w wysokości ponad 10 mln zł – za naruszanie zbiorowych interesów konsumentów.

Wśród działających w Polsce ok. 460 firm zajmujących się sprzedażą energii elektrycznej znajduje się Polski Prąd i Gaz – spółka wcześniej działająca pod nazwą Polska Energetyka PRO. Należała do grupy kapitałowej Financial Assets Management Group, w której skład wchodzą również Tele-Polska oraz Telekomunikacja dla Domu.

Umowy sprzedaży energii elektrycznej w imieniu Polski Prąd i Gaz zawierają akwizytorzy w domach konsumentów. Większość klientów spółki Polski Prąd i Gaz to osoby w starszym wieku. Jak wykazało postępowanie UOKiK, spółka nie pozyskiwała ich uczciwie.

– Od 2007 r. każdy z nas może wybrać sprzedawcę prądu. W tym roku nastąpiła liberalizacja rynku energii elektrycznej. W jej efekcie na rynku pojawiło się wiele podmiotów rywalizujących o klientów – nie zawsze uczciwie. Polski Prąd i Gaz nadużył zaufania konsumentów, a to narusza dobre obyczaje

- mówi Marek Niechciał, prezes UOKiK.

Do jego Urzędu wpłynęło ponad 500 skarg na działania Polski Prąd i Gaz. Kilkaset zgłoszeń otrzymał także Urząd Regulacji Energetyki.

Z relacji konsumentów wynikało, że odwiedzający ich w domach przedstawiciele spółki najczęściej nie informowali, że reprezentują Polska Energetyka Pro. Sugerowali, że działają w imieniu dotychczasowego sprzedawcy energii elektrycznej. Tym samym konsumenci, podpisując dokumenty, nie wiedzieli, że zmienili sprzedawcę prądu. Wielu z nich nie miało tej świadomości.

Za naruszenie zbiorowych interesów konsumentów prezes UOKiK nałożył karę 10,2 mln zł i nakazał zaniechanie praktyki. Decyzja nie jest ostateczna, spółka odwołała się do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.  
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Prowokatorzy w haniebny sposób atakują Kościół Katolicki. Kto lubi wpis? Tak, to sam Paweł Rabiej!

Paweł Rabiej / Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Wiceprezydent Warszawy Paweł Rabiej to jeden z najgłośniejszych zwolenników tolerancji. Staje też często w obronie środowisk LGBT. Kiedy jednak w sieci pojawiają się plugawe wpisy, obrażające uczucia katolików lub atakujące kapłanów, wtedy zastępca Rafała Trzaskowskiego zachowuje się inaczej. Niedawno "polubił" skandaliczną grafikę.

Na skandalicznej grafice zamieszczonej na Twitterze przez anonimowego użytkownika, posługującego się nickiem "Viki" widzimy postać katolickiego księdza (wskazuje na to ubiór) dokonującego czynności seksualnej z dzieckiem i wskazującego kierunek dla osób, które uzbrojone "polują" na homoseksualistów, stojących pod tęczą.

Tego typu grafiki w mediach społecznościowych są często umieszczane przez anonimowych trolli. Ich cel jest jeden - prowokacja. W tym przypadku prowokacja na skandalicznie niskim poziomie.

Jednak - co ciekawe - grafikę uderzającą w Kościół Katolicki polubił na Twitterze... sam wiceprezydent Warszawy Paweł Rabiej. Tak, ten sam, który na ustach ma tolerancję dla różnych środowisk.

Jak widać, tolerancja nie przeszkadza w promowaniu grafik, które w skandaliczny sposób uderzają w Kościół Katolicki i kapłanów.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: twitter.com, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl