Polska edycja francuskiego miesięcznika "Le Monde Diplomatique", znanego z prosowietyzmu, w skandaliczny sposób zaatakowała Żołnierzy Wyklętych. Zygmunt Szendzielarz "Łupaszka" i Józef Kuraś "Ogień" nazwani zostali we wpisie na Facebooku "zbrodniarzami".

"W czasach Platformy Obywatelskiej zbrodniarzy takich jak Ogień czy Łupaszka uhonorowano narodowym świętem, w czasach Prawa i Sprawiedliwości robią z nich największych bohaterów" - brzmi wpis na profilu facebookowym polskiej edycji "Le Monde Diplomatique".



Ten francuski magazyn znany jest z krytykowania USA, kapitalizmu i tradycji oraz z promowania lewackich teorii. W latach 80. atakował Ronalda Reagana i Margaret Thatcher, broniąc jednocześnie Fidela Castro. Redaktorem naczelnym polskiej edycji jest Przemysław Wielgosz, popularyzator myśli komunistycznej działaczki Róży Luksemburg.

Zaatakowani przez "Le Monde Diplomatique" Żołnierze Wyklęci to Zygmunt Szendzielarz "Łupaszka" i Józef Kuraś "Ogień". Pierwszy w bohaterski sposób walczył o wolność Polski z hitlerowskimi Niemcami, a następnie z okupantem sowieckim. Za udział w wojnie obronnej 1939 r. został odznaczony Krzyżem Virtuti Militari V klasy. W styczniu 1944 r. Szendzielarz został odznaczony Krzyżem Walecznych przez Komendanta Okręgu, płk. Aleksandra Krzyżanowskiego ps. „Wilk”. 25 czerwca 1988 r. prezydent Polski na Uchodźstwie w uznaniu wybitnych czynów w czasie wojny nadał mjr. Szendzielarzowi Krzyż Złoty Orderu Virtuti Militari.

Z kolei Józef Kuraś "Ogień" w 1939 r. walczył z najeźdźcami niemieckimi. 29 czerwca 1943 r. Gestapo zamordowało jego ojca, żonę i 2,5-letniego syna, a następnie spaliło jego dom. 31 grudnia 1944 r. Kuraś wspólnie z partyzantami sowieckimi wysadził pociąg na odcinku Rabka-Nowy Targ. 20 stycznia 1945 r. razem z oddziałem AL rozbił niemiecką kolumnę samochodów ciężarowych (zginęło ok. 100 Niemców). Po miesięcznym okresie powojennej przynależności do UB zdezerterował stamtąd i wypowiedział wojnę sowieckim okupantom. W walce ze zgrupowaniem „Ognia” w latach 1945–1947 zginęło ponad 60 funkcjonariuszy UB, ponad 40 milicjantów oraz 27 funkcjonariuszy NKWD. W dniu 18 sierpnia 1946 r. Józef Kuraś wraz ze swymi żołnierzami zorganizował i przeprowadził akcję rozbicia i opanowania więzienia św. Michała w Krakowie, w rezultacie czego uwolniono kilkudziesięciu więźniów – żołnierzy AK, WiN, NSZ. W liście do Bolesława Bieruta napisał:

"Oddział Partyzancki «Błyskawica» walczy o Wolną, Niepodległą i prawdziwie demokratyczną Polskę. Walczyć będziemy tak o granice wschodnie, jak i zachodnie. Nie uznajemy ingerencji ZSRR w sprawy wewnętrzne polityki państwa polskiego. Komunizm, który pragnie opanować Polskę, musi zostać zniszczony".


"Ogniowi" stawia się dwa zarzuty: antysemityzm i napady na ludność słowacką. Ale oddział "Ognia" zabijał Żydów tylko w przypadku ich przynależności do UB lub innych instytucji związanych z komunistami. Np. w kwietniu 1945 r. po rozbiciu bezpieki w Nowym Targu zastrzelono wszystkich funkcjonariuszy UB, z których jeden był Polakiem, drugi Ukraińcem, a dwóch Żydami. Akty antysemityzmu surowo karano (przypadek Jana Wachały, rozstrzelanego za morderstwo, którego dopuścił się w celach rabunkowych na dwóch Żydach). W zarzutach o antysemityzm cytuje się do dziś często rzekomy pamiętnik "Ognia", który został sfabrykowany. Opublikował go w PRL Władysław Machejek - działacz komunistyczny, który brał udział w walkach z "Ogniem". Z kolei doniesienia o rzekomych mordach na ludności słowackiej pochodzą od... polskich ubeków (Stanisław Wałach) i osób przesłuchiwanych przez czechosłowacką SB.