„Sławna Olszyna” – bitwa na polach Grochowa

  

Pod laskiem Olszynka, znajdującym się niegdyś na dalekich obrzeżach Warszawy, 25 lutego 1831 roku, rozegrała się jedna z największych i najistotniejszych bitew powstania listopadowego, bitwa o Olszynkę Grochowską. Marsz wojsk rosyjskich pod wodzą feldmarszałka Iwana Dybicza, który zakończyć się miał w Warszawie, celowo opóźniono; rosyjski dowódca postanowił wstrzymać ofensywę na czas połączenia swoich sił z oddziałami korpusu Iwana Szachowskiego. Armia Szachowskiego natrafiła jednak 24 lutego na polskie bataliony pod Białołęką. Wywiązała się walka, której odgłosy dotarły do trzymających pozycję pod Olszynką Polaków i Rosjan. Był to sygnał dla Dybicza, by zrezygnować z manewrów mających na celu wyminięcie wojsk polskich. Ruszono z natarciem.

Przewaga liczebna Rosjan szybko zaczęła dawać się we znaki. Twardy opór, jaki stawiali polscy żołnierze pod dowództwem gen. Józefa Chłopickiego, zdawał się być skazany na porażkę. Kolejne natarcia rosyjskie udało się po raz pierwszy przełamać kontratakiem, który na moment rozbił armię rosyjską. Feldmarszałek Dybicz osobiście jednak poprowadził swoje wojska do walki, przywracając tym samym porządek i przewagę w bitwie. 

W tym czasie nieporozumienie wdarło się w szeregi Polaków, gdy kawaleria odmówiła wykonania rozkazu generałowi Chłopickiemu, twierdząc że rozkazy otrzymać może jedynie od Michała Radziwiłła. Zdenerwowany generał pogalopował po odpowiedni rozkaz do księcia. W drodze powrotnej został raniony granatem, ale zdążył jeszcze przekazać, aby przeprowadzono zmasowany atak na Olszynkę. Rozprzężenie sił polskich wykorzystali Rosjanie, rzucając do ataku ogromne siły kawalerii. 

I choć wydawać by się mogło, że bitwa zakończy się absolutną klęską Polaków, stawiono tak twardy opór, iż poskutkował on odwrotem sił rosyjskich. Bitwę o Olszynkę Grochowską uznaje się za sukces armii polskiej; powstrzymała ona Rosjan przed szybkim szturmem Warszawy.

W bitwie niezwykłą dzielnością odznaczył się Pułk Czwartaków, o którym Juliusz Mosen napisał wiersz „Die letzten Zehn vom Vierten Regiment” („Ostatnich dziesięciu z Czwartego Pułku”).

Walecznych tysiąc opuszcza Warszawę,
Przysięga klęcząc: naszym świadkiem Bóg!
Z bagnetem w ręku pójdziem w świętą Sprawę,
Śmierć hasłem naszym, niechaj zadrży wróg!
Już dobosz zabrzmiał, już sojusz zawarty,
Z panewka próżną idzie w bój Pułk Czwarty.
Wiadoma światu ta sławna Olszyna,
Gdzie nieprzyjaciel twardym murem stał,
Paszcz tysiąc zieje, bój się krwawy wszczyna,
Już mur zwalony, nie padł ani strzał.
Ogromy postrach padł na tłum rozżarty,
Spokojnie wrócił do Pragi Pułk Czwarty…

(fragment w przekładzie Jana Nepomucena Kamińskiego)
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Zbigniew Ziobro: polski rząd nigdy nie zgodzi się na wprowadzenie segregacji państw UE

/ Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

- Polski rząd nigdy nie zgodzi się na wprowadzenie segregacji państw UE, nie może być tak, że w jednych państwach Komisja Europejska zgadza się, aby sędziów wyłaniali pośrednio obywatele, a w innych mówiono, że nie wolno - stwierdził stanowczo minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. To znak, że polski rząd nie zamierza ugiąć się pod presją Brukseli.

We wtorek po południu w resorcie sprawiedliwości gościła wiceszefowa Komisji Europejskiej, unijna komisarz ds. wartości Viera Jourova, która przebywa z wizytą w Warszawie w związku z przeprowadzaną reformą sądownictwa.

Jak przekazał Ziobro podczas briefingu po tym spotkaniu, polski rząd i polski minister sprawiedliwości nie zgodzą się na segregację państw w Unii Europejskiej. "Nie może być tak, że w jednych państwach UE i Komisja Europejska zgadza się na to, aby w mechanizmie demokratycznym sędziów wyłaniali pośrednio obywatele, bo tak jest w Niemczech, a w innym państwie, takim jak Polska, gdzie wprowadzamy bardzo pośredni mechanizm kontroli demokratycznej do procesu wyłaniania sędziów (...), żeby mówiono, że nam nie wolno, Polakom nie wolno, a innym wolno" - mówił Ziobro.

"W geście dobrej woli zaproponowałem pani komisarz kompromis możliwy do przeprowadzenia w ramach wyłaniania sędziów w Polsce. Uznałem bowiem, że warto wyjść z taką inicjatywą i zadeklarowałem gotowość przekonywania kolegów i koleżanek z obozu rządzącego, by zastanowić się nad wypracowaniem nowego modelu wyłaniania sędziów"

- powiedział ponadto minister sprawiedliwości.

Jak kontynuował, "chodzi mianowicie o przeniesienie wprost rozwiązań znanych bardzo dobrze w systemie europejskim, bo funkcjonujących w największym państwie europejskim, mianowicie w Niemczech". "Tam sędziów wybierają wyłącznie politycy, wyłącznie przedstawiciele Bundestagu i ministrów sprawiedliwości krajów landowych, więc jest to podział tak naprawdę pół na pół pomiędzy władzę wykonawczą a władzę parlamentarną i tylko głos dwóch tych gremiów ma znaczenie przy decydowaniu, kto jest sędzią niemieckich sądów federalnych" - mówił szef MS.

"Zastrzegłem jednocześnie, że nie widzę możliwości powrotu do modelu korporacyjnego w jakimkolwiek kształcie, dlatego że był on szkodliwy, dysfunkcjonalny i oceniany krytycznie przez różne środowiska polityczne wcześniej"

- dodał Ziobro.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts