Pamiątki po Tadeuszu Płużańskim - przyjacielu Pileckiego, już w muzeum

  

Dziś rano Tadeusz Płużański, prezes fundacji „Łączka”, przekazał do Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów PRL pamiątki po swoim ojcu - jednym z najbliższych współpracowników rotmistrza Witolda Pileckiego.

- To dla mnie szczególny dzień. Historia zatoczyła koło - stwierdził Tadeusz Płużański junior po wizycie w nowo otwartym Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów PRL. 

- Jestem w celi ojca, który był tutaj więziony i czekał na śmierć, ale dziś to dla mnie dzień chwały - podkreślił T. Płużański. 


 Historyk, w obecności dyrektora muzeum Jacka Pawłowicza, przekazał pamiątki po swoim ojcu - Tadeuszu Płużańskim, żołnierzu Armii Krajowej i organizacji "Nie", więźniu Pawiaka, Szucha i obozu w Stutthofie. Tadeusz Płużański był prawą ręką rtm. Witolda Pileckiego, pełnił m.in. funkcję kuriera, przewożącego informacje do generała Władysława Andersa.


fot. archiwum prywatne

15 marca 1948 r. został skazany na karę śmierci i spędził 73 dni w celi śmierci. Ułaskawiony, zmieniono karę na dożywocie, spędził 9 lat w stalinowskich więzieniach.

Po zwolnieniu w 1956 r. pracował jako ślusarz. Ukończył studia i został profesorem filozofii, autorem 13 książek.


fot. archiwum prywatne
 
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Remis w wyborach? W Izraelu trudno wskazać zwycięzcę

zdjęcie ilustracyjne / PublicDomainPictures; pixabay.com / Creative Commons CC0

  

Z sondaży exit poll wynika, że partia Likud premiera Izraela Benjamina Netanjahu nie zdobyła większości w dzisiejszych wyborach parlamentarnych. Przyszłość szefa rządu stanęła pod znakiem zapytania - podała agencja Reutera. Jednak jak się okazuje, rezultaty exit poll zbyt wyrównane, by jednoznacznie można było już teraz ogłosić zwycięzcę.

Narodowo-liberalna partia Likud premiera Izraela Benjamina Netanjahu i szeroka koalicja Niebiesko-Białych pod wodzą byłego szefa sztabu generalnego Benny'ego Gantza uzyskały w dzisiejszych wyborach parlamentarnych porównywalną liczbę głosów - wynika z sondaży exit poll.

Z sondażu exit poll zrealizowanego dla izraelskiej telewizji wynika, że koalicja Niebiesko-Białych zdobyła 34 mandaty, a Likud 33 mandaty w 120-osobowym Knesecie.

Oznacza to, że minie wiele dni lub nawet tygodni, zanim wyłoniony zostanie kandydat na premiera.

- zauważa Reuters.


Trzy sondaże exit poll pokazują zbliżone prognozy dotyczące wyniku wyborów parlamentarnych w Izraelu.

Według badań dla telewizji Channel 12 i Channel 13 News zwycięża blok Niebiesko-Białych, a z sondażu dla Kan Public Broadcaster wynika, że Likud i Niebiesko-Biali mają po 32 mandaty.

W sondażu dla Channel 12 koalicja Niebiesko-Białych zdobyła 34 mandaty, a Likud 33 mandaty w 120-osobowym Knesecie; w badaniu zaś dla Channel 13 News Likud wywalczył 31 miejsc, a Niebiesko-Biali 33 mandaty - podał dziennik "Haarec".

Jak pisze Associated Press, wszystko wskazuje na to, że ani blok Niebiesko-Białych ani Likud nie będą w stanie stworzyć rządu, nie wchodząc w koalicję z partią Nasz Dom Izrael (Israel Beiteinu) Awigdora Liebermana. Według sondaży exit poll ugrupowanie Liebermana ma szanse na 8-10 miejsc w Knesecie. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl