Bezimienna hołota

  

Za każdym razem, gdy jest wystawiane obrazoburcze przedstawienie, zastanawiam się, czy warto o nim pisać. Czy jest sens nagłaśniać w mediach kolejną pseudosztukę, jej „twórców”, podawać nazwiska dyrektorów teatrów, reżyserów etc.

Oni przecież właśnie czekają na taką reklamę, chcą, by o nich było głośno, by nareszcie świat dowiedział się o ich istnieniu, by awansowali do miana celebrytów. Przepis na ich „sukces” jest arcyprosty: wystarczy w obrazoburczy sposób przedstawić Kościół, kpić z Jarosława Kaczyńskiego, Antoniego Macierewicza, obrażać pamięć ofiar katastrofy smoleńskiej. To wystarczy, by słowa zachwytu płynęły z postępowych mediów. W propagowaniu tego rodzaju spektakli, tudzież innych form, palmę pierwszeństwa ma „Gazeta Wyborcza”. Dziennik Michnika zachwyca się chyba tym, że lewackie spojrzenie na teatr jej publicystów znajduje ujście w szambiarskich spektaklach. Jestem zdania, że owych „twórców”, a także innych przedstawicieli mętnego nurtu, należy skazać na milczenie. A o sprawie pisać wyłącznie jako temacie dla prokuratora: hołota może mieć jedynie nierozpoznawalne inicjały.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wczytuję komentarze...
Tagi

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts