​Rosja ma nowy rodzaj żołnierzy. I szykuje ich do wojny

  

Rosyjski minister obrony Siergiej Szojgu oznajmił, że w Rosji utworzono wojska do „operacji informacyjnych”. Agencje piszą, że po raz pierwszy oficjalnie poinformowano o istnieniu oddziału do prowadzenia wojny informacyjnej.

Szojgu prezentował działalność swego resortu na posiedzeniu Dumy Państwowej. Zapytany o potrzebę odtworzenia instytucji, która w przeszłości zajmowała się kontrpropagandą, oświadczył, że są już wojska do operacji informacyjnych.

Utworzono już wojska operacji informacyjnych, co jest znacznie efektywniejsze i mocniejsze niż urząd (istniejący w czasach sowieckich), który nazywano kontrpropagandą 

– powiedział Szojgu. Szczegółów na temat nowego rodzaju wojsk nie podał. Zaznaczył jednak, że „propaganda musi być mądra, inteligentna i skuteczna”.

Rosyjski portal RBK cytuje przedstawiciela komitetu Rady Federacji (wyższej izby parlamentu) ds. obrony i bezpieczeństwa Franca Klincewicza, który powiedział, że wojska do operacji informacyjnych utworzono w Rosji „niedawno” i że informacja na ich temat jest tajna.

Są specjaliści, którzy demaskują (zagraniczną) dywersję na elektronicznych, papierowych i telewizyjnych nośnikach 

– oświadczył senator Klincewicz. Według niego, drugim zadaniem oddziału jest odpieranie cyberataków.

Wygrana w wojnie informacyjnej w obecnych realiach świata nabiera nierzadko większego znaczenia niż zwycięstwo w klasycznej wojnie z użyciem broni 
– tak z kolei doniesienie o nowym rodzaju wojsk skomentował agencji RIA Nowosti były szef rosyjskiego sztabu generalnego Jurij Bałujewski.

Dziś konfrontacja informacyjna wysuwa się na pierwszy plan, trwa wojna o umysły i o masową świadomość ludzi 

– powiedział Bałujewski. Jego zdaniem, zwycięstwo w wojnie informacyjnej ma „porażający efekt”, bo „paraliżuje wszystkie organy władzy państwa przeciwnika”.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP,niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Bałtyk. Czynne wszystkie kąpieliska

Zdjęcie ilustracyjne / fot. pixabay.com

  

W niedzielę rano we wszystkich czynnych kąpieliskach nad Bałtykiem można się kąpać. Kąpiel natomiast zabroniona jest na dwóch kąpieliskach nad Zalewem Szczecińskim. Poinformował o tym Główny Inspektorat Sanitarny.

Kąpiel zabroniona jest na kąpieliskach w Stepnicy oraz w Trzebieży nad Zalewem Szczecińskim. Powodem tej decyzji są sinice, które zakwitły w tych miejscach, na tym akwenie.

We wszystkich czynnych nad Bałtykiem kąpieliskach można się kąpać. Decyzję o dopuszczeniu lub nie kąpieli w danym miejscu podejmują wspólnie pracownicy Sanepidu i ratownicy, którzy na bieżąco obserwują wodę. Sanepid podkreśla, że stan wody w poszczególnych kąpieliskach w każdej chwili może się zmienić. Wiatr i prądy morskie mogą spowodować, że skupiska sinic się przemieszczą.

W razie obfitego zakwitu sinic sanepid odradza wchodzenie do wody. Kąpiel w zanieczyszczonej sinicami wodzie może spowodować niekorzystne reakcje organizmu: od wysypki na skórze po zaczerwienienie spojówek. W razie połknięcia wody z sinicami mogą wystąpić dolegliwości układu pokarmowego: biegunka, wymioty i bóle brzucha.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl