Całe Trójmiasto pod areszt – czwartek godz. 12!

  

Uwolnić Klaudiusza Wesołka! W czwartek 21 kwietnia o godzinie 12 przy parkingu policji na ul. 3 Maja przy wieży strażniczej Aresztu Śledczego w Gdańsku rozpoczęła się manifestacja z żądaniem uwolnienia bezprawnie aresztowanego Klaudiusza Wesołka, redaktora naczelnego telewizji TVG-9. Pokażmy bandzie Tuska, że nie jest bezkarna!

Przyjaciele Klaudiusza ze wszystkich przeciwnych reżimowi PO organizacji w Trójmieście proszą o przekazywanie tej informacji dalej SMS-ami i emailami, zostało niewiele czasu! Filip, Michał, teraz Klaudiusz - musimy być bo za chwile każdego z nas może spotkać to samo!!! Potrzebne są transparenty z napisem - UWOLNIĆ KLAUDIUSZA WESOŁKA oraz inne.

Przypomnijmy, że Klaudiusz Wesołek, redaktor naczelny telewizji TVG-9, relacjonował wydarzenia z Krakowskiego Przedmieścia, informował też w anglojęzycznych filmikach opinię międzynarodową o represjach Straży Miejskiej. Opozycjonista z czasów PRL wczoraj wieczorem został skuty kajdankami i aresztowany na dwa tygodnie za to, że... dwa lata temu filmował happening Akcji Alternatywnej Naszość.

- Klaudiusza Wesołka aresztowano wczoraj około godz. 18:15. Na komendzie miejskiej w Gdańsku usiłowano nam wmówić, że nic nie wiadomo o jego zatrzymaniu – opowiada Waldemar Kalinowski z „Porozumienia Rawskiego”, organizacji broniącej praw ojców, którą wspierał w TVG-9 Wesołek. Tymczasem Wesołka oddało mu się odnaleźć na komisariacie na gdańskim Przymorzu. Reporterzy TVG-9 sfilmowali, jak prowadzony jest w kajdankach. – Był popychany przy wejściu do samochodu - opowiada sąsiadka Wesołka, oburzona jego zatrzymaniem.

Relacje sąsiadów zaszokowanych aresztowaniem Wesołka, dowody kuriozalnego zachowania policji oraz skucia kajdankami Wesołka mogą państwo zobaczyć na filmie zamieszczonym poniżej.

Lisiewicz: bezprawny wyrok wyssany z palca

Za co aresztowano Wesołka? Jak poinformowano nas w biurze rzecznika pomorskiej policji podinspektora Jana Kościuka, decyzję o zatrzymaniu dziennikarza podjął sąd.

Rzecznik Sądu Okręgowego w Gdańsku w przesłanym Niezależnej.pl oświadczeniu stwierdził, że Wesołek skazany został za „zakłócenie spokoju i porządku obrad Rady Miasta Sopotu w dniu 20.03.2009 r. na karę miesiąca ograniczenia wolności”. Polegać ona miała na sprzątaniu śmieci. Ponieważ odmówił odbycia tej kary, zamieniono mu ją na 15 dni aresztu.

Tymczasem portal Niezależna.pl jest w posiadaniu dowodów, że wyrok jest bezprawny. 20 marca 2009 r. happening w Sopocie zorganizowała Akcja Alternatywna Naszość. Tego dnia rada głosować miała nad odwołaniem prezydenta tego miasta Jacka Karnowskiego, byłego skarbnika pomorskiej PO, mającego osiem prokuratorskich zarzutów, w tym korupcyjne.

- Wraz z kolegami w strojach piratów wznosiliśmy okrzyki „Jacek Karnowski największym piratem morskim”. Klaudiusz Wesołek filmował to wydarzenie dla swojej telewizji. Oczywiście nie wznosił żadnych okrzyków, co doskonale widać na filmach z obrad – opowiada Piotr Lisiewicz z Naszości, organizator happeningu. - Później, już przed budynkiem rady, przeprowadzał wywiady z uczestnikami happeningu. Policja spisywała jego uczestników i z rozpędu spisała także jego. A potem sąd wyrokiem nakazowym, bez przesłuchania obwinionego, skazał go na 30 dni sprzątania śmieci w Sopocie.

Według sądu Wesołek miał zakłócić obrady krzykiem oraz „zmuszaniem do uległego zachowania” Wieczysława Augustyniaka, przewodniczącego rady. Wesołek w TVG-9 udowodnił niezbicie, że to kłamstwa. Można się o tym przekonać, oglądając jeden z zamieszczonych niżej filmów.

- Wyrok wydany został jak w PRL, a jego uzasadnienie to brednie wyssane z palca. Mówię to z pełną odpowiedzialnością za swoje słowa – stwierdza Piotr Lisiewicz z Akcji Alternatywnej Naszość, który był organizatorem tamtego happeningu.

Andrzej Gwiazda: Platforma sięga po terror

- Aresztowanie dziennikarza Klaudiusza Wesołka, a wcześniej pobicie redaktora Michała Stróżyka, pokazuje, że władza PO zrzuca maskę łagodnej i sięga po terror - mówi Andrzej Gwiazda, legendarny przywódca „Solidarności” z 1980 roku. – Zwracam uwagę, że Wesołka zatrzymano prawie dwa lata po nakazowym wyroku, na kilka dni przed świętami. Nie mam najmniejszych wątpliwości, że to zamierzona złośliwość.

Sprawą oburzony jest też poseł Andrzej Jaworski z PiS. – Obywatelom w Polsce dzieje się coraz gorzej, natomiast służby państwowe zajmują się maltretowaniem dziennikarzy, jak było w przypadku Michała Stróżyka, czy brutalnym aresztowaniem redaktora Wesołka. Pozostaje zapytać, czy mamy już do czynienia z państwem policyjnym.

- Jestem oburzony, to ewidentne łamania zasad demokracji. Klaudiusz Wesołek został aresztowany za wykonywanie swojej dziennikarskiej pracy. Każdy z nas może znaleźć się na jego miejscu – mówi Marcin Jacewicz z Solidarnych 2010.

- Trójmiejskie media w dużym stopniu są skorumpowane, starają się unikać dochodzenia do sedna prawdy – komentuje Waldemar Kalinowski z „Porozumienia Rawskiego”. – Klaudiusz Wesołek odważnie pokazuje w swojej telewizji sprawy, których nie chcą pokazywać inni.

Policja nie pożałowała nawet psów

Klaudiusz Wesołek był opozycjonistą w czasach PRL, związanym z ruchem Wolność i Pokój. W 1988 r. uczestniczył w strajku w Stoczni Gdańskiej, współorganizował też Grupę Pomocy Strajkowej. Był za represjonowany i skazywany przez Kolegia ds.Wykroczeń.

Gdy policja go aresztowała, w mieszkaniu zostały bez jedzenia jego psy, którymi opiekuje się na co dzień. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze


Wczytuję komentarze...

Brudne ręce warszawskiego ratusza? Będzie zawiadomienie do prokuratury ws. osadów z "Czajki"

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

W poniedziałek złożę zawiadomienie do prokuratury ws. możliwości popełnienia przestępstwa przez warszawski ratusz - powiedział Ireneusz Stachowiak z Solidarnej Polski. Dodał, że odnalazł w gm. Jeziora Wielkie doły, do których - jego zdaniem - mogą być przywożone osady z oczyszczalni ścieków "Czajka". - Pewne jest to, że takie odpady - poszlamowe, są wywożone i zakopywane na terenie tej gminy - stwierdził.

Stachowiak, który jest prezesem Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Toruniu i liderem Solidarnej Polski w regionie kujawsko-pomorskim powiedział Polskiej Agencji Prasowej, że "TVP Info podało, że odpady z Czajki były wywożone m.in. do jednej z gmin w województwie kujawsko-pomorskim, czyli Jezior Wielkich".

Ja ustaliłem na miejscu m.in. po rozmowie z wójtem, że tam jest "firma krzak", która wywozi różne odpady m.in. osadowe. One są w miejscowości Wójcin zakopywane w dołach. Gmina nie może poradzić sobie z tą firmą, która prowadzi ten proceder w sposób nielegalny 

- dodał.

[polecam:https://niezalezna.pl/288992-scieki-trafialy-do-wisly-ciezarowki-wywoza-odpady-poza-warszawe-a-trzaskowski-ucieka-wideo]

Zaznaczył, że w gminie Jeziora Wielkie (Kujawsko-pomorskie) nie ma składowiska odpadów ani możliwości ich przeróbki, a jest firma, która "w sposób nielegalny je zagospodarowuje".

Oczywiście kartki na osadach w tej gminie nie ma, ale prawdopodobieństwo tego, że są to osady z "Czajki" jest bardzo duże. Pewne jest to, że takie odpady - poszlamowe, są wywożone i zakopywane na terenie tej gminy

- stwierdził Stachowiak.

Podkreślił, że w jego ocenie nie ma wątpliwości odnośnie popełniania przez kogoś przestępstwa.

"Jeżeli informacja z TVP Info o wywożeniu odpadów z Czajki do tej gminy jest pewna, a ja ją tak traktuję, to zlokalizowaliśmy dokładne miejsce - nie składowisko, ale doły, do których trafiają odpady. Ten szlam jest zakopywany w ziemi"

- powiedział PAP.

[polecam:https://niezalezna.pl/289030-czyn-zagrozony-kara-pozbawienia-wolnosci-do-10-lat-jest-sledztwo-ws-czajki]

Stachowiak, który kandyduje do Sejmu z 8. miejsca na liście PiS w okręgu bydgoskim (nr 4) zapowiedział, że w poniedziałek złoży do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez warszawski ratusz.

[polecam:https://niezalezna.pl/289007-wladze-warszawy-nie-poinformowaly-kancelarii-prezydenta-o-awarii-spalarni-w-czajce]

"To miasto stołeczne Warszawa informuje, że odpady z Czajki są utylizowane w sposób prawidłowy. To ratusz wynajął firmy do tego celu, a one najprawdopodobniej zakupują osady w dołach" - wskazał Stachowiak.


Warszawskie Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji informowało w czwartek, że na przełomie listopada i grudnia ub.r. z eksploatacji została wyłączona Stacja Termicznej Utylizacji Osadów Ściekowych (STUOŚ), co było związane z uszkodzeniem jednego z urządzeń spalarni. Przedsiębiorstwo zaznaczyło jednocześnie, że zdarzenie to nie stanowi zagrożenia dla ludzi i środowiska, a wyłączenie Stacji nie ma wpływu na sprawne funkcjonowanie oczyszczalni ścieków "Czajka".

Od tego czasu z oczyszczalni wywożone są odpady pościekowe. Jak informowało MPWiK, miesięczny koszt ich wywozu to 1,7 mln zł (wyliczony na podstawie kosztów wywozu od 01.01.2019 r. do 31.08.2019 r.), ale w tym samym okresie spółka nie poniosła miesięcznych kosztów, czyli około 0,8 mln zł, które ponosi, jeśli działa spalarnia.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl