Wyszehradzka gospodarka

  

Grupa Wyszehradzka jest pełna paradoksów. Choć powstała ćwierć wieku temu, to wagę w Europie zaczęła mieć dopiero niedawno, gdy Unia Europejska osłabła i kraje Europy Środkowej nabrały pewności siebie. Gdy już wydawało się, że jej nie ma, złapała drugi oddech po tym, jak państwa V4 przyjęły wspólne stanowisko wobec kryzysu migracyjnego. Lecz jedności tej zabrakło wobec inwazji Rosji na Ukrainę, gdy, prócz Polski, kraje Grupy przyjęły neutralny lub lekko życzliwy stosunek do rosyjskich poczynań. Choć pierwotnie łączyło nas wspólne doświadczenie totalitaryzmów i chęć ucieczki ze Wschodu na Zachód – do NATO i UE, dziś dzieli nas głównie stosunek do Rosji właśnie. Jednak wciąż jest pole do współpracy – w dziedzinie gospodarczej. Jeśli chcemy wyjść z peryferii, musimy, tak jak kiedyś kraje nordyckie, łączyć nasze ekonomiczne potencjały.

 
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wczytuję komentarze...
Tagi

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts