Minister obrony USA James Mattis po spotkaniu szefów resortów obrony państw NATO w Brukseli oświadczył, że Stany Zjednoczone nie widzą obecnie warunków do współpracy militarnej z Federacją Rosyjską.

Obecnie nie jesteśmy w stanie współpracować z Rosją na poziomie militarnym. Ale nasi przywódcy polityczni zaangażują się i spróbują znaleźć wspólne stanowisko – powiedział Mattis dziennikarzom.

Agencja Reutera zauważa, że jest to cios dla Moskwy, która pokładała nadzieję na poprawę stosunków z Waszyngtonem po wyborze Donalda Trumpa na prezydenta USA.

Z kolei agencja Associated Press napisała: „Minister obrony Jim Mattis powiedział, że USA nie są gotowe, aby współpracować militarnie z Rosją, co zdaje się wiązać z brakiem otwarcia na większą współpracę z Moskwą w walce przeciwko bojownikom Państwa Islamskiego w Syrii”.

Mattis dodał, że Stany Zjednoczone będą dalej angażowały się w polityczne kontakty z rządem prezydenta Rosji Władimira Putina w celu znalezienia wspólnego stanowiska. Wskazał też, że Rosja „musi się wykazać” i musi przestrzegać prawa międzynarodowego.

Spytany o to, czy wierzy, że Rosja ingerowała w wybory prezydenckie w USA, szef Pentagonu odparł: „Teraz powiedziałbym, że prawie nie ma wątpliwości, iż Rosjanie ingerowali lub próbowali ingerować w wiele procesów wyborczych w kilku demokracjach”.