Zespół medyczny opiekujący się premier Beatą Szydło wydał specjalny komunikat na temat stanu zdrowia szefowej rządu. Wbrew spekulacjom niektórych mediów, rzecznik rządu poinformował, że „obrażenia premier Szydło nie wymagały zabiegów inwazyjnych”.

Rzecznik rządu odczytał komunikat zespołu medycznego, z którego wynika, że na podstawie wyników oraz obserwacji pacjentki, obrażenia odniesione przez premier Szydło w efekcie wypadku nie wymagały podejmowania działań wykraczających poza standardowe procedury stosowane w tego typu sytuacjach.

- Nie wymagały interwencji chirurgicznej, ani zabiegów inwazyjnych. W dniu dzisiejszym lekarze potwierdzili stabilizację stanu zdrowia pani premier. Standardowym zachowaniem w takiej sytuacji jest również rehabilitacja. Na szczęście charakter obrażeń i rehabilitacja rokują na szybki powrót do zdrowia. Stan premier jest dobry. Premier spotyka się ze współpracownikami tutaj w szpitalu, wykonuje swoje obowiązki – mówił Rafał Bochenek.


Odnosząc się do licznych medialnych spekulacji na temat stanu zdrowia premier Szydło, Rafał Bochenek zaapelował do dziennikarzy o nie wprowadzanie opinii publicznej w błąd.

- Dziwią mnie te informacje, które pojawiają się w mediach. Chciałbym, żeby kontaktowali się państwo z nami i opierali się na informacjach, które podajemy – mówił Rafał Bochenek.


Wcześniej rzecznik rządu Rafał Bochenek informował, że pomimo dobrego stanu zdrowia premier Szydło, nadal nie zapadła jeszcze ostateczna decyzja na temat tego, kto poprowadzi posiedzenie rządu.  



Tymczasem sama premier Beata Szydło jeszcze wczoraj w rozmowie z „Wiadomościami”  TVP1 powiedziała, że liczy, iż w ciągu kilku dni zapadnie decyzja, że może opuścić szpital. Dodała, że jeśli sama mogłaby zdecydować, wyszłaby z niego już. Premier przebywa w Wojskowym Instytucie Medycznym w Warszawie.

Szefowa kancelarii premiera Beata Kempa informowała dziś, że premier Beata Szydło niebawem może wrócić do swoich obowiązków.

- Nie mamy przepisów w polskim prawie, tak jak w Stanach Zjednoczonych. Była dobra wola, były informacje dotyczące stanu zdrowia i te informacje były dla wszystkich wystarczające. Premier czuje się dobrze i niebawem może wrócić do swoich obowiązków, a nawet dzisiaj w każdej chwili może podejmować decyzje, które są, leżą we władaniu premiera, może już dzisiaj podejmować. Wczoraj padła już informacja, że w ciągu kilku dni wyjdzie do domu. Kwestia tylko decyzji lekarzy. Wczoraj zakomunikowała to sama premier. Myślę, że to najlepszy komunikat, jaki można było wydać – mówiła Beata Kempa.

Premier Beata Szydło od piątku jest pod opieką lekarzy z Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie, dokąd została przetransportowana śmigłowcem po wypadku w Oświęcimiu i badaniach w tamtejszym szpitalu.
 
Do wypadku doszło w piątek ok. godz. 18.30 w Oświęcimiu. Rządowa kolumna trzech samochodów na sygnale, w której pojazd premier Beaty Szydło jechał w środku, wyprzedzała fiata seicento. Jego 21-letni kierowca przepuścił pierwszy samochód, a następnie zaczął skręcać w lewo i zderzył się z autem szefowej rządu. W sobotę kierowca seicento usłyszał zarzut spowodowania wypadku. Sprawę przejęła Prokuratura Okręgowa w Krakowie.