Niemiecka tablica na pomniku Kopernika – akcja „Alka”

  

11 lutego 1940 roku Maciej Aleksy Dawidowski „Alek”, harcerz Szarych Szeregów, dokonał brawurowej akcji odkręcenia niemieckiego napisu „Dem grossen astronomen – Nikolaus Kopernikus”, przytwierdzonego do cokołu pomnika Mikołaja Kopernika przy Pałacu Zamoyskich w Warszawie. Niemcy umieścili ową tablicę zasłaniając tym samym polski napis: „Mikołayowi Kopernikowi – Rodacy”, co natychmiast przez ludność Warszawy odebrane zostało jako próba germanizacji polskiego astronoma; 

Początkowo „Alek” wyznaczył sobie czas akcji na dzień urodzin astronoma, czyli – 19 lutego. Los sprawił, że wyczyn ten udało się zrealizować już osiem dni wcześniej. Dawidowski – który przez kilka dni obserwował otoczenie pomnika, ruchy niemieckich żołnierzy, analizując możliwe sposoby i ewentualności swojej akcji – postanowił sprawdzić stopień przykręcenia tablicy.

Gdy okazało się, że śruby można usunąć gołymi rękami, nie zawahał się ani chwili. Tablica z głośnym hukiem upadła na chodnik, co jednak nie zwróciło uwagi ani nielicznych przechodniów, ani znajdującej się niedaleko komendy policji; wszystko tego poranka układało się Dawidowskiemu jak po sznurku. Dzielny harcerz przeciągnął zdobycz ważącą prawie sto kilogramów za róg pobliskiego budynku, gdzie przysypał ją śniegiem. Dwa dni później razem z dwoma towarzyszami przewieźli tablicę na sankach do kolejnej kryjówki. 

Dawidowski, członek Grupy Małego Sabotażu „Wawer” pochwalony przez swoich przełożonych, ale jednocześnie otrzymał naganę za przeprowadzenie akcji bez powiadomienia i zgody dowództwa. Niecały tydzień po brawurowej akcji Niemcy skuli z powierzchni monumentu polski napis, na co „Alek” błyskawicznie zareagował, przywracając jego oryginalną treść za pomocą czarnej farby. Od tego czasu pomnik Kopernika zaczął być dokładnie obserwowany przez Niemców, którzy w odwecie za pojawiające się na nim polskie napisy, zlikwidowali pomnik Kilińskiego.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Zbigniew Ziobro: polski rząd nigdy nie zgodzi się na wprowadzenie segregacji państw UE

/ Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

- Polski rząd nigdy nie zgodzi się na wprowadzenie segregacji państw UE, nie może być tak, że w jednych państwach Komisja Europejska zgadza się, aby sędziów wyłaniali pośrednio obywatele, a w innych mówiono, że nie wolno - stwierdził stanowczo minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. To znak, że polski rząd nie zamierza ugiąć się pod presją Brukseli.

We wtorek po południu w resorcie sprawiedliwości gościła wiceszefowa Komisji Europejskiej, unijna komisarz ds. wartości Viera Jourova, która przebywa z wizytą w Warszawie w związku z przeprowadzaną reformą sądownictwa.

Jak przekazał Ziobro podczas briefingu po tym spotkaniu, polski rząd i polski minister sprawiedliwości nie zgodzą się na segregację państw w Unii Europejskiej. "Nie może być tak, że w jednych państwach UE i Komisja Europejska zgadza się na to, aby w mechanizmie demokratycznym sędziów wyłaniali pośrednio obywatele, bo tak jest w Niemczech, a w innym państwie, takim jak Polska, gdzie wprowadzamy bardzo pośredni mechanizm kontroli demokratycznej do procesu wyłaniania sędziów (...), żeby mówiono, że nam nie wolno, Polakom nie wolno, a innym wolno" - mówił Ziobro.

"W geście dobrej woli zaproponowałem pani komisarz kompromis możliwy do przeprowadzenia w ramach wyłaniania sędziów w Polsce. Uznałem bowiem, że warto wyjść z taką inicjatywą i zadeklarowałem gotowość przekonywania kolegów i koleżanek z obozu rządzącego, by zastanowić się nad wypracowaniem nowego modelu wyłaniania sędziów"

- powiedział ponadto minister sprawiedliwości.

Jak kontynuował, "chodzi mianowicie o przeniesienie wprost rozwiązań znanych bardzo dobrze w systemie europejskim, bo funkcjonujących w największym państwie europejskim, mianowicie w Niemczech". "Tam sędziów wybierają wyłącznie politycy, wyłącznie przedstawiciele Bundestagu i ministrów sprawiedliwości krajów landowych, więc jest to podział tak naprawdę pół na pół pomiędzy władzę wykonawczą a władzę parlamentarną i tylko głos dwóch tych gremiów ma znaczenie przy decydowaniu, kto jest sędzią niemieckich sądów federalnych" - mówił szef MS.

"Zastrzegłem jednocześnie, że nie widzę możliwości powrotu do modelu korporacyjnego w jakimkolwiek kształcie, dlatego że był on szkodliwy, dysfunkcjonalny i oceniany krytycznie przez różne środowiska polityczne wcześniej"

- dodał Ziobro.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts