Prezes PiS Jarosław Kaczyński oświadczył, że „nie ma pokusy”, aby doprowadzić do przedterminowych wyborów parlamentarnych. Jego zdaniem jest to instytucja nadzwyczajna, której w żadnym wypadku nie należy nadużywać. Odnosząc się do działań opozycji lider Prawa i Sprawiedliwości zwrócił uwagę, że Platforma Obywatelska sama wpisuje się w schemat opozycji totalnej negując wszystko, co próbuje wprowadzić rząd Beaty Szydło.

Jarosław Kaczyński na antenie radiowej „Jedynki” mówił, że projekt reform, realizowany przez jego partię, został przedstawiony już w czasie kampanii wyborczej, dlatego nie można zarzucać rządowi, że robi coś za szybko.

Pytany o ewentualne przedterminowe wybory prezes PiS stwierdził, że „nie ma takiej pokusy”.

- Nie mam takiej pokusy, uważam, że przedterminowe wybory mogą mieć miejsce wtedy, kiedy są ku temu jakieś bardzo mocne przyczyny. Wybory przedterminowe, to instytucja nadzwyczajna, której w żadnym wypadku nie należy nadużywać. Dziś takich przesłanek nie widzę. To, że mamy rzeczywiście dobre poparcie, to nie oznacza, że chcemy rezygnować ze zwykłego cyklu demokratycznego, on w Polsce jest czteroletni, chcemy się tego trzymać - powiedział Jarosław Kaczyński.

Odnosząc się do propozycji PiS dotyczącej ustroju Warszawy, Jarosław Kaczyński zapowiedział, że zmiany wejdą w życie jeszcze przed wyborami w 2018 roku, jednak ustawa musi zostać poddana szerszej dyskusji. Przy okazji prezes PiS zwrócił uwagę na zadziwiającą zmianę zdania polityków PO w sprawie Warszawy.

- Proszę pamiętać, że znaczna część tych gmin, które wejdą do tej szerszej struktury, to są gminy, które w sensie urbanistycznym stanowią miasto Warszawę, tylko w sensie administracyjnym są oddzielone. Zmiany z pewnością wejdą w życie jeszcze przed wyborami samorządowymi. Będą jeszcze zinstytucjonalizowane konsultacje społeczne w tej sprawie. Ci którzy sami to proponowali, teraz krzyczą, stosują zasadę opozycji totalnej i negują wszystko, co PiS próbuje wprowadzić w życie - mówił Jarosław Kaczyński.


Odnosząc się do ataków na rząd ze strony Platformy Obywatelskiej i ostatnich działań opozycji, Jarosław Kaczyński mówił, że opozycja sama wpisuje się w rolę opozycji totalnej.

- Jest takie powiedzenie: „Złapią cię za rękę mów, że to nie twoja ręka”. Pan Schetyna dziś stosuje tę zasadę. Obecna opozycja przypisuje wszelkim naszym działaniom bezprawność. Jeżeli ktoś uważa, że PiS nie ma prawa rządzić i kieruje się złymi intencjami i chce wprowadzić dyktaturę, to oczywiście tak sądzić. Może też sądzić, że każdy, największy nawet przestępca jest niewinny- mówił prezes PiS.

Jarosław Kaczyński zwrócił również uwagę na to, że ataki na środowisko PiS zaczęły się w chwili, gdy zorientowano się, że pewnym grupom interesów grozi utrata władzy.

- W tym sposobie postrzegania rzeczywistości jest zupełnie inaczej. Najbardziej się obawiam w wypadku wielu ludzi, którzy siedzą w Sejmie, że oni w to wierzą. Oni tak bardzo oderwali się od rzeczywistości i nie potrafią jej oceniać, że oni wierzą w tego typy opowieść. To kwestia winy tych, którzy przeszło 10-11 lat temu rozpoczęli ten atak, kiedy się zorientowali, że mogą Polską nie rządzić. Dlaczego tak było, to mam nadzieję, że historycy to kiedyś ustalą – mówił Jarosław Kaczyński.