Rocznica mordu Polaków przez UPA we wsi Parośla I

  

9 lutego 1943 r. oddział Hryhorija Perehijniaka „Dowbeszki-Korobki” wszedł do wsi Parośla I na Wołyniu. Związali wszystkich mieszkańców i leżących na ziemi zamordowali siekierami. Z ponad 155 osób ocalało dwanaścioro. Był to pierwszy masowy mord na ludności polskiej. Kulminacja rzezi wołyńskiej miała miejsce w lipcu 1943 r. Szacuje się, że z rąk żołnierzy UPA śmierć poniosło ponad 100 tys. Polaków.

Oddziałem UPA dowodził Hryhorij Perehiniak „Dowbeszka-Korobka”. Mieszkańcom wsi przedstawiono się, jako sowiecką partyzantką, a następnie przekonano ich, aby położyli się na podłodze w swoich domach i pozwolili się związać. Miało to pomóc uniknąć zemsty Niemców za pomoc partyzantom.

Nawet jeśli niektórzy Polacy mieli wątpliwości co do intencji >>sowieckich partyzantów<< to i tak sterroryzowani nie byli w stanie stawiać oporu

– pisał Grzegorz Motyka w książce „Od rzezi wołyńskiej do akcji >>Wisła<<”.  

Wśród zabitych w Parośli były kobiety i dzieci.

UPA na sowietyzowanej Ukrainie odgrywała po wojnie podobną rolę jak polscy Żołnierze Wyklęci, czyli nasze antykomunistyczne podziemie niepodległościowe. Dlatego na Ukrainie zaraz po uzyskaniu niepodległości zaczęto pielęgnować legendę UPA jako formacji walczącej o wolność. Ukraińcom trudno dziś przyjąć do wiadomości, że duża część osób, które z takim poświęceniem walczyły o niepodległą Ukrainę, wcześniej dopuszczała się masowych zbrodni na ludności polskiej

– stwierdził Motyka.




Tymczasem szef ukraińskiego IPN Wołodymyr Wiatrowycz poinformował, że rozpoczyna się na Ukrainie kampania informacyjna, której celem jest ukazanie walki Ukraińskiej Powstańczej Armii z ZSRR i hitlerowskimi Niemcami. Wiatrowycz zapewnił, że w kampanii będzie także mowa o ciemnych stronach działalności UPA, takich jak jej walka przeciwko ludności polskiej Wołynia i Galicji Wschodniej.

Jednym z elementów tej kampanii jest popularyzacja archiwów, w których znajdują się dokumenty mówiące zarówno o heroicznych uczynkach UPA, jak i popełnionych przez nią przestępstwach

– powiedział Wiatrowycz i podkreślił, że Ukraińcy nie mogą zapomnieć historii UPA, która „jest nieodłączną częścią historii Ukrainy”. 

Mówimy o ludziach, którzy walczyli o wolność Ukrainy w bardzo trudnych warunkach i sprzeciwiając się dwóm reżimom totalitarnym: nazistowskiemu i komunistycznemu. Ta historia jest nam potrzebna zwłaszcza dziś, gdy znów walczymy o niepodległość i walczymy widząc, że świat, który nas otacza, często jest wobec tej walki obojętny.

– dodał.

W ramach kampanii odbędzie się m.in. wystawa poświęcona działalności UPA w kontekście innych antynazistowskich ruchów Europy, w tym polskiego. Zaplanowano także wystawę, która ma pokazać walkę UPA z komunizmem. Przygotowywana jest również konferencja międzynarodowa poświęcona tej formacji, publikacje naukowe i inne przedsięwzięcia.

W społeczeństwie ukraińskim istnieje stereotyp, że UPA i Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) walczyły przede wszystkim z reżimem sowieckim. W Polsce uznaje się, że są to siły, które walczyły wyłącznie przeciwko Polakom. UPA i OUN walczyły tymczasem z ZSRR i z Polską, gdyż uważały ich za okupantów ukraińskich ziem


– mówił na konferencji dziekan wydziału historii Uniwersytetu im. Tarasa Szewczenki w Kijowie Iwan Patrylak.

Konferencję zorganizowano w 75. rocznicę utworzenia UPA i jej pierwszego ataku na niemiecki garnizon we Włodzimiercu w lutym 1942 r. Akcję przeprowadził oddział Hryhorija Perehijniaka „Dowbeszki-Korobki”. Ten sam, który równo rok później pojawił się we wsi Parośla I... 

 
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: dzieje.pl
Tagi

Wczytuję komentarze...

Sceny jak z filmu. Pościg i strzelanina

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/TommysGarage

  

Policjanci z komisariatu w Rejowcu zatrzymali mężczyznę i kobietę, podróżujących alfa romeo, którzy próbowali uciec przed patrolem. Jeden z funkcjonariuszy oddał kilka strzałów, gdy uciekinierzy usiłowali go przejechać.

Do pościgu doszło w nocy z piątku na sobotę w okolicach miejscowości Marynin w Lubelskiem. Nikt nie odniósł poważniejszych obrażeń – poinformowała Komenda Wojewódzka Policji w Lublinie na swojej stronie internetowej.

Policjanci z patrolu zobaczyli przed północą samochód alfa romeo, którego kierowca na widok radiowozu przyśpieszył i usiłował uciec. Policjanci ruszyli za nim, dawali znaki do zatrzymania się, ale kierowca jechał dalej. Radiowóz wyprzedził uciekające auto i zajechał mu drogę. Alfa romeo uderzyła w tył radiowozu i zatrzymała się.

Gdy policjanci wysiedli z radiowozu, kierowca alfa romeo ruszył w kierunku jednego z nich. Funkcjonariusz zdołał uniknąć potrącenia; oddał jednocześnie kilka strzałów w stronę auta. Samochód odjechał, ale po przejechaniu kilku kilometrów uderzył w słup energetyczny i dachował.

Policjanci zatrzymali znajdujących się w samochodzie 27-letniego mieszkańca powiatu krasnostawskiego i 26-letnią mieszkankę powiatu świdnickiego. Mężczyzna miał prawie 2 promile, a kobieta ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie. Jeszcze w sobotę mają być przesłuchani. Za napaść na funkcjonariuszy grozi kara do 10 lat więzienia.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl