Generał Mika przejął obowiązki Dowódcy Generalnego RSZ

  

W siedzibie Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych w obecności ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza odbyła się dziś ceremonia przekazania i objęcia obowiązków dowódcy generalnego rodzajów sił zbrojnych przez gen. dyw. Jarosława Mikę.

Żegnamy dziś żołnierza, który przesłużył w armii wiele lat, który ma za sobą wiele istotnych osiągnięć, który ma wiele istotnych  dokonań. Dziękujemy dzisiaj za służbę panu gen. Różańskiemu, którego praca była zwłaszcza w ostatnich latach, w szczególnie trudnych  warunkach, gdy dowodzenie nie było łatwe także ze względu na trudności wynikające ze struktury dowodzenia. Ta służba godna jest pochwały i pamięci – powiedział podczas uroczystości w Dowództwie Generalnym minister obrony narodowej Antoni Macierewicz.

Równocześnie przekazujemy dzisiaj Dowództwo Generalne RSZ w ręce doświadczonego i mającego olbrzymi dorobek oficera, jakim jest gen. Mika. Oficera, który przychodzi do tego Dowództwa można by powiedzieć bezpośrednio z pola realizacji jednego z najważniejszych zadań jakie stoi przed Polską, zadań związanych z obecnością na naszym terenie armii amerykańskiej i armii NATO. To właśnie gen. Mika przygotował podstawową strukturę realizacyjną, która teraz się sprawdza, która teraz jest realizowana. Jestem przekonany, że także pozostałe zadania, te związane z kształtowaniem nowej struktury dowodzenia armią, ale też kształtowania podstawowego zespołu armii jakim kieruje DG RSZ, będą realizowane na najwyższym poziomie. Obaj generałowie mają za sobą dowodzenie tą szczególną dywizją, jaką jest 11. Lubuska Dywizja Kawalerii Pancernej. Stamtąd wynieśli doświadczenia. Tamta tradycja była i pozostanie ważną tradycją wojska polskiego. Panu generałowi Różańskiem serdecznie dziękuję, pana generała Mikę serdecznie witam Ku Chwale Ojczyzny – dodał szef MON. 
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: MON,DG RSZ,BBN
Tagi

Wczytuję komentarze...

Krakowska wigilia dla bezdomnych i potrzebujących

zdjęcie ilustracyjne / pixabay

  

Na Rynku Głównym w Krakowie trwa wigilia dla bezdomnych i potrzebujących. Ta pomoc jest potrzebna; to jest nieprawda, że biedy w Polsce nie ma - mówił w niedzielę krakowski restaurator Jan Kościuszko, pomysłodawca i organizator charytatywnego przedsięwzięcia.

Krakowska wigilia - według organizatorów największa organizowana w Polsce pod gołym niebem - potrwa do godz. 16. Kucharze przygotowali na początek ok. 500 litrów zupy grzybowej z łazankami i tonę bigosu; w wigilijnym menu są także pierogi i smażony karp.

Tych, którzy przyszli na wigilię, przywitał prezydent Krakowa Jacek Majchrowski.

To jest pokazanie tego, jaką jesteśmy wspólnotą. To jest wspólnota ludzi, którzy potrzebują i ludzi, którzy pomagają, to się rzadko zdarza

- powiedział dziennikarzom. Dodał, że organizowanie co roku tak olbrzymiej imprezy przez Jana Kościuszkę z własnych funduszy i środków sponsorów jest rzeczą wyjątkową. "Bardzo żałuję i wielka szkoda, że w tym roku środowisko kościelne się do tego nie włączyło, nie ma żadnego przedstawiciela Kościoła, nie było ogłoszeń w kościołach, nie wszyscy potrzebujący się dowiedzieli" – mówił prezydent Krakowa. W jego ocenie w tym roku na Wigilię przyszło mniej osób.

Jan Kościuszko zaprosił wszystkich do stołu. "Dla tych, którzy postanowili wycofać się z tej akcji, mam przesłanie: Jeżeli idziesz drogą, zobaczysz tam bezdomnego, potrzebującego pomocy człowieka i zamkniesz oczy, to nie stanowi to dowodu, że go tam nie ma" – mówił restaurator. "Ta pomoc jest potrzebna. To jest nieprawda, że biedy w Polsce nie ma" – dodał. Podkreślił, że akcja ma także drugi cel: integrację ludzi, którzy przyjeżdżają z całego kraju.

Po raz czwarty przy okazji wigilii na Rynku Głównym, dzięki wsparciu Szkoły Aspirantów Państwowej Straży Pożarnej, stanął szpital polowy. Lekarze, pielęgniarki i wolontariusze prowadzą w nim bezpłatne badania. Można uzyskać m.in. konsultację internistyczną, stomatologiczną, kardiologiczną, ortopedyczną i dermatologiczną oraz zmianę opatrunków.

Uczestnicy wigilii otrzymają także paczki z kawą, herbatą, słodyczami i żywnością, którą można dłużej przechowywać, oraz rękawiczki i czapki zebrane przez krakowskich licealistów w ramach akcji "Podaruj ciepło – akcja rękawiczka", zorganizowanej przez licealistów z V LO. W tym roku włączyli się w nią uczniowie z pięciu szkół.

"Bardzo to ładnie jest zorganizowane" – chwalił pan Wacław. Jego kolega, pan Jacek mówił, że choć ma rodzinę, to nie ma z nią najlepszych relacji i "święta nie cieszą go nigdy", a tym razem dodatkowo został okradziony. "Nie mam nic" – mówi. Jak zgodnie podkreślali, Wigilia na Rynku to miejsce, gdzie można się spotkać i porozmawiać w miłej atmosferze.

Przy niskiej emeryturze to duża pomoc. Na wszystko nie ma pieniędzy, więc człowiek jest zadowolony, jak coś sobie przyniesie

– mówiły emerytki, panie Teresa i Krystyna.

Organizatorem Wigilii dla bezdomnych i potrzebujących jest Grupa Kościuszko, a wspierają ją wolontariusze i firmy: właściciel sieci sklepów Biedronka, producent słodyczy Wawel SA, producent wędlin Bacówka, Gospodarstwo Rybackie Dolina Będkowska, piekarnia Awiteks i firma ABC, która jak co roku dostarczy jednorazowe naczynia.

Pierwsza wigilia Jana Kościuszki odbyła się w Krakowie w 1996 r. Rozdano wówczas 5 tys. posiłków.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl