Kanclerz Niemiec Angela Merkel we wtorek odwiedzi Warszawę. Spotka się z prezydentem Andrzejem Dudą, premier Beatą Szydło oraz prezesem Prawa i Sprawiedliwości Jarosławem Kaczyński. Zobaczy się również z liderami opozycji parlamentarnej. Polityków PSL oraz PO zaprosiła do ambasady Niemiec. „W końcu to podwładny chodzi do szefa, a nie szef do podwładnego” – napisała w mediach społecznościowych prof. Krystyna Pawłowicz.

Prezes PSL powiedział dziennikarzom, że otrzymał w ubiegłym tygodniu od ambasadora Niemiec zaproszenie na spotkanie z kanclerz Merkel. „Razem z CDU – partią, której szefową jest kanclerz Angela Merkel – jesteśmy w Europejskiej Partii Ludowej, więc pewnie naturalnym jest taka możliwość spotkania” – podkreślił Kosiniak-Kamysz. Jak dodał, wstępnie został zaproszony na spotkanie do rezydencji ambasadora Niemiec

Prof. Krystyna Pawłowicz nie owija w bawełnę. Na swoim profilu napisała:

Kolejna odsłona ZDRADY polskich interesów, zdrady Polski.

"Liderzy" polskiej opozycji będą "rozmawiać" ze swą niemiecką szefową, kanclerz A.Merkel, usiłującą osłabiać i podporządkować Polskę interesom Niemiec. Aby nie wyciekło do opinii publicznej o czym - "porozmawiają o sprawach polskich" w niemieckiej ambasadzie. W końcu to podwładny chodzi do szefa, a nie szef do podwładnego.

Pani kanclerz wie, jak będąc gościem polskiego znienawidzonego przez Niemców rządu zrobić temu rządowi "na złość" i w oczach polskiej opinii upokorzyć go. Nietakt ze strony Niemców, skandal zdrady swego państwa przez polską targowicę, kolejna odsłona.

Ciekawe, czy cały "rząd cieni", bo tam sami "liderzy", pójdzie do niemieckiej ambasady złożyć na Polskę donosy i poprosić o bezwzględność i sankcje dla swego państwa.

Pani kanclerz przyjmie to poselstwo i jego prośby ze zrozumieniem, i zapewne przychyli się,np poprzez swą UE, do woli "polskiego społeczeństwa".

POLACY, ZAPAMIĘTAJCIE TO.