W Estonii nie chcą Chóru Aleksandrowa - informuje portal kresy24.pl. Estończycy tłumaczą, że po aneksji Krymu i groźbach wobec ich kraju nie potrzebują na swoim terytorium rosyjskich żołnierzy.

Reakcja Estonii wywołała oburzenie na Kremlu. Zwłaszcza, że propozycję biznesmena Jurija Sacharowa w sprawie zorganizowania w republice występów Chóru Aleksandrowa odrzucił sam minister obrony Estonii Margus Tsahkna.

- Rosyjscy żołnierze nie są tu mile widziani. Estonia nigdy nie zaakceptuje aneksji Krymu przez Rosję i jej udziału w wojnie na Ukrainie, dlatego przyjazd rosyjskiego zespołu wojskowego do naszego kraju nie jest możliwy

– oświadczył estoński minister obrony.