Lider Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna na Radzie Krajowej PO twierdził, że jego partia jest „przeszkodą dla PiS”. Schetyna zadeklarował także, że będzie dążył do „zatrzymania państwa PiS”.

W pewnym momencie Schetyna uderzył w mocno patetyczny ton i stwierdził, że Platforma Obywatelska musiała „dać świadectwo prawdzie”. Było też sporo o powrocie do korzeni i odbudowie samej partii.

- To był trudny rok, ale dobry rok; to był trudny rok, dlatego że musieliśmy dać świadectwo prawdzie, musieliśmy pokazać, że mamy charakter, że jesteśmy twardzi, że jesteśmy gotowi do tego, żeby wspólnie, razem, stojąc obok siebie, odbudować Platformę, jej wiarygodność, żeby znowu móc wrócić do Polaków, żeby z nimi rozmawiać, wyciągać wnioski z tego, co za nami – mówił Schetyna.

Później bez ogródek lider PO nakreślił swój główny cel.

- Platforma chce zatrzymać państwo PiS, po to,  aby dać Polakom nadzieję. Jest partia, są ludzie, którzy nie pozwolą na złą zmianę, na podłą zmianę, na zmianę na gorsze. Widać, że daliśmy radę, jesteśmy w lepszym miejscu, jesteśmy razem. To jest bardzo ważne – mówił Schetyna.