To nie samochód, którym jechał minister Macierewicz spowodował wypadek. NOWE FAKTY

Rzecznik prasowy Ministerstwa Obrony Narodowej przedstawia zupełnie nowe fakty związane z wypadkiem samochodowym pod Toruniem.

Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska
Rzecznik prasowy Ministerstwa Obrony Narodowej przedstawia zupełnie nowe fakty związane z wypadkiem samochodowym pod Toruniem. Okazuje się, że wbrew medialnej nagonce, to nie samochód, którym jechał minister Antoni Macierewicz spowodował wypadek. „Był on w tym wypadku poszkodowany przez inne samochody” - ujawnia Bartłomiej Misiewicz.

Resort Obrony Narodowej w oficjalnym komunikacie dementuje informacje podawane m.in. przez „Gazetę Wyborczą”. Bartłomiej Misiewicz podkreśla, że publikacje na temat wypadku z udziałem samochodu, którym jechał minister Macierewicz „pełne są kłamstw i przeinaczeń”.

- Ostatnie artykuły Gazety Wyborczej na temat wypadku pod Toruniem, w którym poszkodowany został samochód ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza pełne są kłamstw i przeinaczeń, które poprzez dezinformację mają stworzyć świadomie fałszywy obraz ministra i jego najbliższych współpracowników – napisał w komunikacie rzecznik prasowy MON.

Okazuje się, że samochód, którym jechał minister Macierewicz nie spowodował wypadku.

- Nie jest prawdą, że samochód, którym jechał minister spowodował wypadek pod Toruniem. Przeciwnie był on w tym wypadku poszkodowany przez inne samochody – podkreśla w komunikacie Bartłomiej Misiewicz.


AKTUALIZACJA:
Głos w sprawie wypadku samochodowego zabrał również sam Antoni Macierewicz.

- Przyczyna wypadku jest badana, ale jedno jest pewne – że nie został on spowodowany przez kierowcę samochodu, którym ja jechałem. Co do tego nie ma cienia wątpliwości, bo ten samochód został z tyłu uderzony przez jeden z innych samochodów – powiedział minister Antoni Macierewicz dziennikarzom.



W dalszej części komunikatu rzecznik MON odnosi się do informacji prasowych na temat kierującego samochodem kpt. Kaziemierza Bartosika.

- Nie jest prawdą, że kierujący samochodem kapitan Kazimierz Bartosik był funkcjonariuszem WSW, BOR przed 1989 r. i Nadwiślańskich Jednostek Wojskowych. Kpt. Kazimierz Bartosik jako żołnierz zawodowy – kierowca samochodowy przez 4 miesiące służył w Mińsku Mazowieckim, a następnie do roku 1990 pełnił służbę jako kierowca w jednostce samochodowej przy ul. Dolnej w Warszawie. Służbę w BOR podjął w 1990 r. w momencie, gdy została ona przeniesiona do MSW i tam od 1991 r. zajmował się ochroną ministra spraw wewnętrznych Antoniego Macierewicza. Od 2006 r. kpt. K. Bartosik posiada uprawnienia do kierowania pojazdami uprzywilejowanymi.
To dzięki profesjonalizmowi i poświęceniu kpt. K. Bartosika, który wziął na siebie skutki uderzenia w kierowany przez siebie samochód, minister obrony narodowej nie poniósł żadnych obrażeń podczas wypadku spowodowanego przez inny samochód.
Dezinformacyjne materiały Gazety Wyborczej skierowane przeciw kpt. K. Bartosikowi i innym osobom ochraniającym ministra mają charakter świadomego działania zmierzającego do pozbawienia ministra obrony narodowej skutecznej i profesjonalnej ochrony – czytamy w komunikacie rzecznika prasowego MON Bartłomieja Misiewicza.

 

Źródło: niezalezna.pl,mon.gov.pl

#kolizja #wypadek #samochód #MON #Antoni Macierewicz

rz
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo