Zniszczony krzyż św. Benedykta będzie odnowiony

  

Muzea Watykańskie odpowiedziały na tragedię serii trzęsień ziemi, które od sierpnia nawiedziły środkowe Włochy, podejmując się za darmo odnowienia zniszczonych dzieł sztuki pochodzących z kościołów i innych placówek tego regionu. Blask odzyska 8 przedmiotów, wśród nich zwieńczony krzyżem szczyt wieży bazyliki św. Benedykta w Nursji. 

Odnowione zabytki będą najpierw pokazywane na specjalnej wystawie na zamku w Spoleto, a potem, jak podkreślił ordynariusz tamtejszej diecezji, abp Renato Boccardo, wrócą do świątyń, do których należały, gdy tylko te zostaną odbudowane, odnowione i zabezpieczone. „Nikt nie chce, żeby owe skarby wiary i sztuki pozostawały zamknięte w jakimś depozycie” – dodał Boccardo.

Cieszy fakt, że zarówno wysyłając przed Bożym Narodzeniem strażaków, jak poprzez tę współpracę Muzeów Watykańskich Papież dał ostatnio tutejszej ludności znaki swojego wsparcia. Z jednej strony koniecznym jest teraz zająć się natychmiast domami, aby wrócić do możliwie normalnego życia, a myślę tu o mieszkaniach, ale w sumie też o miejscach pracy, budynkach publicznych czy kościelnych. W tej chwili w całym rejonie nie ma ani jednej funkcjonującej świątyni. Oczywiście pracujemy nad tym wszystkim. A z drugiej strony również uwaga zwrócona na owe dzieła, które świadczą o historii tutejszej ludności, będącej niewątpliwie, jak mówiłem już wcześniej, historią wiary, pokazuje nam, że Papież pragnie całościowego dobra człowieka.

– wskazał arcybiskup.

Dodatkowo Muzea Watykańskie podejmą się odrestaurowania jeszcze innego, dziewiątego dzieła: połamanego na kawałki malowanego krzyża Nicoli d’Ulisse z opactwa św. Eutycjusza w Preci, który znajduje się obecnie w Sienie.

Bazylika św. Benedykta z Nursji wzniesiona została w 1200 r. na ruinach rzymskiej budowli, w miejscu, gdzie prawdopodobnie urodzili się Benedykt i jego bliźniacza siostra Scholastyka. Budowla była przez wieki przebudowywana np. fasadę i wieżę wzniesiono w czasach renesansu. Krypta św. Benedykta i św. Scholastyki kryje w sobie ściany z czasów imperium rzymskiego.



Po trzęsieniu ziemi, które nawiedziło w ubiegłym roku tamte okolice, z bazyliki pozostała tylko fasada...
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: pl.radiovaticana.va,en.nursia.org
Tagi

Wczytuję komentarze...

Minister zapewnia: "Uczniowie znajdą miejsce w szkołach średnich". Najnowsze dane

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Jan Sroda/Gazeta Polska

  

"Tak jak w poprzednich latach, uczniowie znajdą miejsce w szkołach średnich" – zadeklarował dziś minister edukacji Dariusz Piontkowski.

W całym kraju trwa rekrutacja do szkół średnich – szczególna, gdyż w tym roku o przyjęcie do szkół ubiega się więcej uczniów niż w latach ubiegłych. Chodzi o dwa roczniki: pierwszy rocznik absolwentów ośmioletnich szkół podstawowych i ostatni rocznik gimnazjalistów. Harmonogram rekrutacji jest inny w różnych województwach, bo ustalali go indywidualnie kuratorzy oświaty.

Zdaniem Dariusza Piontkowskiego "problem z rekrutacją jest co rok, bo co rok duża liczba uczniów kończy szkoły – czy to gimnazja, czy szkoły podstawowe i aplikuje do szkół średnich, i chce się dostać do wybranej szkoły, a to nie zawsze się udaje".

Jak jednak podkreślił w telewizji Trwam, "możemy spokojnie powiedzieć, że tak jak w poprzednich latach, uczniowie znajdą miejsce w szkołach średnich".

Piontkowski powiedział również, że z danych MEN wynika, że "w części województw liczba uczniów, którzy nie dostali się w pierwszym etapie rekrutacji do szkół, jakie sobie wybrała, procentowo jest podobna do tej liczby w ubiegłym roku".

"W liczbach bezwzględnych pewnie troszkę więcej w tym roku, ale procentowo to jest bardzo podobnie"

– dodał.

"Zebraliśmy dane z całego kraju – okazuje się, że absolwentów gimnazjów i szkół podstawowych jest ponad 720 tys., a na to przygotowano ponad 830 tys. miejsc w szkołach średnich różnych typów"

– wskazał minister edukacji. Podkreślił, że jest ponad 103 tys. więcej miejsc niż uczniów kończących szkołę podstawową lub gimnazjum. To – jego zdaniem – oznacza, że dla każdego z tych uczniów znajdzie się miejsce.

Zauważył jednocześnie, że "nie zawsze będzie to ta sama szkoła, do której uczeń chciałby uczęszczać – to zależy od jego ocen na świadectwie, czy startował w konkursach, olimpiadach oraz jaki wynik uzyskał z egzaminów".

Zapytany, czy jego zdaniem "kulminacja dwóch roczników ma znaczenie w problemach rekrutacyjnych", Piontkowski odparł, że "oczywiście ma, ponieważ jest większa liczba uczniów, którzy aplikują". Ocenił jednak, że "większość samorządów, bo to one przygotowują rekrutację, przygotowała się do tego". Podkreślił, że o reformie edukacji i o tych podwójnych rocznikach było wiadomo już kilka lat temu.

Zdaniem szefa resortu edukacji "zdecydowana większość samorządów poradziła sobie" z przygotowaniami do reformy.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl