Kijowski twierdzi, że PiS rozbija KOD... poprzez podstawionych "kretów"

- Prawo i Sprawiedliwość ma interes w tym, żeby Komitet Obrony Demokracji nie istniał, bo jest on dużą siłą społeczną, która jest w stanie mobilizować ludzi i protestować przeciwko łamaniu pra

Filip Błażejowski/Gazeta Polska
- Prawo i Sprawiedliwość ma interes w tym, żeby Komitet Obrony Demokracji nie istniał, bo jest on dużą siłą społeczną, która jest w stanie mobilizować ludzi i protestować przeciwko łamaniu prawa - uważa lider KOD Mateusz Kijowski. Według niego organizacja jest w "centrum zainteresowania" służb specjalnych.

Kijowski, zapytany dziś  w radiu ZET o ostatni materiał "Wprost", z którego wynika, że jego łączne zaległości z tytułu niepłaconych alimentów wynoszą ponad 220 tys. zł, stwierdził, że... "chodzi o to, żeby zabić Kijowskiego gazetą".

Nie mam pretensji do "Wprost", że pisze prawdę, mówię o tym, że ten materiał jest napisany w sposób taki, jak SB pisało kiedyś do "Trybuny" różne paszkwile - mówił lider KOD. Jego zdaniem jest to "ewidentny elementem nagonki". "Nie ma takiej możliwości, żeby przypadkowo się zdarzyło nagle, że w ciągu dwóch tygodni wyskakują kolejne tego typu materiały" - dodał.

Na pytanie, czyja to jest akcja, Kijowski odpowiedział: "Na pewno jeżeli pomyślimy komu KOD przeszkadza dzisiaj, to nietrudno będzie znaleźć tych, którym by zależało na zniszczeniu KOD". "Myślę, że przede wszystkim interes ma partia rządząca oczywiście w tym, żeby KOD nie istniał" - podkreślił.

A więc według Kijowskiego za przelewami 120 tys. zł pieniędzy KOD na konto firmy jego i żony także stoją służby?

Chyba tak, bo lider Komitetu stwierdził: "Od wielu miesięcy mamy sygnały wprost, że jesteśmy w centrum zainteresowania służb specjalnych polskich, i że jesteśmy głównym wrogiem - numer jeden". "Mamy sygnały, ze służby głównie zajmują się nami. Największe środki osobowe i finansowe idą na walkę z KOD" - dodał Kijowski.

Zapytany, czy uważa, że faktycznie służby specjalne nie mają nic lepszego do roboty, niż skupianie się na KOD, odpowiedział:

"Jeżeli od wielu miesięcy, od ponad roku, jesteśmy uznawani za głównego przeciwnika partii rządzącej, to trudno się spodziewać, żeby tak nie było".


Lider KOD zasugerował przy tym, że niektórzy działacze Komitetu - podważający jego przewodnictwo i mówiący o nieprawidłowościach - zostali... podstawieni przez PiS. "Oczywiście jest jasne, że kiedy tego typu organizacja powstaje, zawsze pojawiają się w tym gronie jacyś ludzie, którzy nie przyszli tam z własnej woli, ale zostali przysłani" - wskazał.

Kijowski zapytany, czy sugeruje, że w KOD jest jakiś kret służb specjalnych, ocenił, że "gdzieś w strukturze na pewno". "Na pewno są, to byłoby dziwne gdyby nie było" - dodał. Według niego w "demokratycznym państwie byłoby to dziwne, ale w państwie w którym żyjemy, byłoby dziwne, gdyby nie było".

Cóż... jeżeli PiS chciałby skompromitować KOD, podstawiając tam jakiegoś "kreta", to nie mógłby znaleźć lepszej osoby niż Mateusz Kijowski.

 

Źródło: niezalezna.pl,PAP

#Mateusz Kijowski #KOD #PiS

wg
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo