Klęska polityki Merkel - teraz Niemcy będą płacić imigrantom za wyjazd

  

Najpierw ustami swojej kanclerz zapraszali imigrantów do siebie, potem próbowali wymóc na innych państwach zgodę na przyjęcie uchodźców, teraz starają się odesłać ich do domów. Niemcy uruchamiają program "Pomoc startowa plus”. Berlin wyda około 40 mln euro tylko na to, by zachęcić imigrantów do swoich krajów.

Uchodźcy, których wniosek o azyl w Niemczech został odrzucony, mogą otrzymać premię pieniężną za dobrowolny powrót do dawnego miejsca zamieszkania, jeszcze sprzed „wędrówki ludów”. Gdy się nie zgodzą, czeka ich przymusowe wydalenie bez żadnego wsparcia. Jest więc kij i marchewka. 

W grę wchodzą pieniądze na bilet i kieszonkowe, pomoc na zagospodarowanie się i dodatkowe środki na udział w programie reintegracyjnym. Wypłata będzie miała charakter jednorazowy. W razie późniejszego powrotu do Niemiec osoby, które przyjęły premię pieniężną, będą musiały ją zwrócić. 

Federalny Urząd ds. Migracji i Uchodźców może wypłacić 1200 euro, dzieci do lat 12 otrzymają 600 euro, a rodziny liczące więcej niż cztery osoby - dodatkowe 500 euro. Dochodzi do tego pomoc finansowa za dobrowolny powrót do swoich krajów. Dorośli, którzy przybyli do Niemiec z Etiopii, Afganistanu, Erytrei, Gambii, Ghany, Iraku, Iranu, Nigerii i Pakistanu otrzymają w ramach tego programu po 500 euro, a ich dzieci - po 250 euro. Jedna rodzina może otrzymać maksymalnie 1500 euro.

Uchodźcy z państw Maghrebu, innych państw afrykańskich, Rosji oraz takich państw azjatyckich jak Indie czy Sri Lanka, mogą dostać 300 euro, a ich dzieci po 150 euro, ale maksymalnie 900 euro na rodzinę.

Na żadną pomoc finansową nie mogą liczyć przybysze z państw bałkańskich. Otrzymają jedynie zwrot kosztów podróży do domu. Wyjątkiem jest Kosowo. 

Unia Europejska oferuje też pomoc uchodźcom z Afganistanu, Iranu, Nigerii, Pakistanu i Somalii - w wysokości 700 euro. Jeśli zgłoszą oni chęć prowadzenia działalności gospodarczej w swoim kraju, mogą otrzymać dodatkową wsparcie finansowe, maksymalnie 2700 euro. Po powrocie do kraju zostaną poddani darmowym badaniom lekarskim i umieszczeni w bezpłatnych kwaterach. 

Tylko w ciągu pierwszych sześciu miesięcy ubiegłego roku ponad 390 tys. osób wystąpiło o azyl w Niemczech. 

Jak szacowano, prawie 94 mld euro w ciągu czterech lat będzie musiał przeznaczyć budżet centralny Niemiec na przyjęcie i integrację uchodźców, a także walkę z przyczynami migracji

– pisał w maju ub.r. tygodnik „Der Spiegel”, powołując się na raport niemieckiego ministerstwa finansów.

Czytaj więcej: Gigantyczne koszty utrzymania uchodźców. Niemcy niechętni imigrantom

W 2016 roku Niemcy wydały 21,5 mln euro na opłacenie kosztów powrotu do kraju pochodzenia ok. 55 tys. imigrantów. Większość z nich stanowili obywatele państw bałkańskich. Było wśród nich 15 tys. Albańczyków i 5 tys. Serbów. Na powrót do domu zdecydowała się także część uchodźców z Iraku (3300), Afganistanu (2300) i Iranu (1600). Osoby te opuściły Niemcy do końca września ubiegłego roku.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: dw.de,niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...


Policja musiała zepchnąć pirata drogowego z jezdni!

/ http://malopolska.policja.gov.pl/

  

Pirata drogowego, który był poszukiwanym przestępcą z dożywotnim zakazem kierowania pojazdami, zatrzymali po pościgu w niedzielę oświęcimscy policjanci. Aby tego dokonać, musieli zepchnąć jego auto z jezdni – podała małopolska policja.

U zatrzymanego policjanci wykryli narkotyki w organizmie.

Rzecznik małopolskiej policji mł. insp. Sebastian Gleń poinformował, że funkcjonariusze na trasie z Oświęcimia do Kęt dostrzegli opla insignię. Prowadzący go kierowca wyprzedzał inne pojazdy w miejscach, gdzie było to zakazane. Policyjny miernik prędkości wskazał, że auto poruszało się 116 km na godz. przy ograniczeniu do 50 km na godz.

Policjanci ruszyli w pogoń.

Gleń poinformował, że w trakcie pościgu policjanci próbowali wyprzedzić pojazd, lecz wtedy jego kierowca zwiększał prędkość do 170 km na godz. Zjeżdżał też na przeciwległy pas, aby uniemożliwić funkcjonariuszom bezpieczne wyprzedzenie.

"W Porębie Wielkiej policjanci zdecydowali, że ostatecznie wyeliminują drogowego przestępcę. Na łuku drogi uderzyli radiowozem w bok opla, spychając auto z jezdni. W efekcie tego manewru opel został unieruchomiony. Policjanci, zachowując względy bezpieczeństwa, podbiegli do pojazdu i wyciągnęli mężczyznę zza kierownicy"

– poinformował Gleń.

Zatrzymanym okazał się 44-letni mieszkaniec Osieka, który był poszukiwany przez sąd. Miał na 10 miesięcy trafić do więzienia za jazdę w stanie nietrzeźwości. "Przeprowadzone narkotesterem badanie śliny mężczyzny wykazało obecność kokainy oraz amfetaminy w jego organizmie" – podał rzecznik małopolskiej policji. Zatrzymany miał też dwa sądowe zakazy kierowania pojazdami, w tym jeden dożywotni.

Sebastian Gleń poinformował, że za niezatrzymanie się do kontroli drogowej oraz złamanie dożywotniego zakazu kierowania pojazdami grozi mężczyźnie kara po 5 lat pozbawienia wolności, a za jazdę po narkotykach do 2 lat więzienia. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts