– Ważne jest to, że prezydent Trump rozpoczął swoją działalność prezydencką od bardzo wyraźnych sygnałów dotyczących polityki zagranicznej - stwierdził minister Krzysztof Szczerski, sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP, który był dzisiaj wieczorem gościem programu "W punkt" na antenie Telewizji Republika.

Podczas rozmowy redaktor Katarzyny Gójskiej-Hejke z ministrem Krzysztofem Szczerskim poruszono temat wydarzeń w Stanach Zjednoczonych i pierwszych decyzji prezydenta USA. Oczywiście, pojawił się też wątek spotkania Donalda Trumpa z prezydentem Andrzejem Dudą.

– Ważne jest to, że prezydent Trump rozpoczął swoją działalność prezydencką od bardzo wyraźnych sygnałów dotyczących polityki zagranicznej - tłumaczył K. Szczerski zapytany o decyzję o odwołaniu kilkudziesięciu ambasadorów amerykańskich. - Bardzo dużo mówiono zwłaszcza po pierwszym wystąpieniu, że nic nie powiedział, że to jest wielka enigma, jeśli chodzi o politykę zagraniczną.

– Coraz więcej jest takich sygnałów, które pozwalają nam powiedzieć, jak ta polityka zagraniczna będzie wyglądała - mówił minister Krzysztof Szczerski. - Zmiany personalne są częścią tego dynamicznego wejścia Trumpa w politykę międzynarodową. Także te tezy, które mówiły o tym, że Ameryka wycofa się z roli globalnego gracza, są całkowicie nieuzasadnione. Jest odwrotnie. Te sygnały, które otrzymujemy, mówią o tym, że jeszcze bardziej Ameryka będzie chciała być globalnym graczem, ale na innych zasadach.


– Politykę międzynarodową prowadzi się całym aparatem państwa - wyjaśniał gość programu "W punkt". - To nie tylko jest kwestia słów, ale także działań. Ważne jest to hasło: Ameryka przede wszystkim, rozumiane jako powrót do przywództwa amerykańskiego na świecie, które realizuje amerykańskie interesy, a nie zajmuje się misjonarstwem liberalnej demokracji - zaznaczył Szczerski.

– Nam to odpowiada w tym sensie, w jakim polski narodowy interes jest zbieżny z amerykańskim interesem - mówił Krzysztof Szczerski. - Nasza polityka też wychodzi z założenia przede wszystkim polskiego interesu. Polski interes jest zbieżny z interesem amerykańskim, jeśli chodzi o bezpieczeństwo tej części Europy. Po to modernizujemy polską armię, żeby pokazać, że my dbamy o siebie i dlatego dla Ameryki możemy być równym partnerem. Amerykańskie wojska w Polsce są amerykańskim interesem, tak samo jak polskim interesem - stwierdził Krzysztof Szczerski.


A jakich relacji Polski ze Stanami Zjednoczonymi należy się spodziewać przy nowej administracji amerykańskiej.

- Nie ma żadnych sygnałów, to warto podkreślić, (...) wszystkie rozmowy jakie odbywają polscy przedstawiciele w Waszyngtonie mają ten sam mianownik, nie będzie żadnego pogorszenia bezpieczeństwa Polski jakimikolwiek decyzjami administracji amerykańskiej - podkreślił minister Szczerski.


Redaktor Gójska-Hejke przypomniała, że minister Szczerski na początku lutego pojedzie do Stanów Zjednoczonych i zapytała, czy to będzie początek polskiej ofensywy dyplomatycznej. Sekretarz Stany w Kancelarii Prezydenta RP podkreślił, że strona amerykańska chce wysłuchać głosu sojuszników, a Polska prowadzi aktywną politykę. Chociażby minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski był niedawno w Nowym Jorku, a europoseł Ryszard Czarnecki był na inauguracji Donalda Trumpa.

- Jest gotowość, jest zainteresowanie opiniami polskimi - mówił K. Szczerski.

Dodał, że ważne jest, aby w jak najkrótszym czasie doszło do spotkania prezydentów Andrzeja Dudy i Donalda Trumpa. Zwrócił jednak również uwagę, że aby nie było to spotkanie jedynie "pijarowe", muszą być przeprowadzone wcześniejsze ustalenia.

- Zaproszenie jest otwarte po obu stronach. Prezydenci zgodzili się, że muszą się spotkać - powiedział minister Krzysztof Szczerski.