Niektóre środowiska za wszelką cenę usiłują udowodnić, że okupacja sejmowej mównicy przez posłów PO i Nowoczesnej była słuszna, wręcz niezbędna. Ale serwis OKO.press (stworzony m.in. przez dziennikarzy "Gazety Wyborczej") przebił wszystko. Napisał, że posłowie mają prawo do zajęcia mównicy i tym samym zablokowania Sali Plenarnej oraz uniemożliwienia tam pracy parlamentarzystów. Dlaczego? Bo posłowie mają immunitet…
 
Wprowadzenie poważniejszych kar finansowych m.in. za okupowanie mównicy sejmowej postulował wicemarszałek Sejmu i szef klubu PiS Ryszard Terlecki. Projekt torpedowała Platforma Obywatelska, twierdząc, że „PiS niczego nie osiągnie straszeniem posłów opozycji”. Tymczasem jeszcze w 2013 r. Ewa Kopacz jako marszałek Sejmu sama domagała się zaostrzenia kar dla posłów za ich nieregulaminowe zachowanie.

Choć na razie nie powstał jeszcze projekt zmian w regulaminie Sejmu, dyskusja o ewentualnym zaostrzeniu kar dla posłów wywołała prawdziwą burzę w Sejmie.
 
W obronę posłów PO i .N wzięła prof. Teresa Dukiet-Nagórska. Na łamach oko.press przeprowadziła „wywód”. Jak zaznacza na samym początku autor, ów wywód „może być dla laika trudny w odbiorze”. I od razu przedstawia tezy, które mają mieć „kapitalne znaczenie dla oceny wydarzeń”, jakie miały miejsce w sejmie. Nie sposób nie roześmiać się, czytając kolejne punkty. Tak też właśnie zareagowali intnerauci.



I tak według pani profesor „immunitet posła obejmuje okupację mównicy”.