Prezydent elekt USA Donald Trump powiedział w wywiadzie dla niemieckiego tabloidu "Bild", że ma wielki szacunek dla Angeli Merkel, jednak jej polityka migracyjna była katastrofalnym błędem. Zapowiedział również, że jeden z pierwszych dekretów, które podpisze  dotyczyć będzie zabezpieczenia granic.

"Mam wielki szacunek dla Angeli Merkel" - powiedział Trump w rozmowie z "Bildem" na cztery dni przed objęciem urzędu prezydenta.

- Uważam jednak, że to co się stało, to duże nieszczęście - podkreślił Trump nawiązując do kryzysu uchodźczego.


Kontynuując ten wątek, powiedział, że "na jego wyczucie" Merkel jest "wspaniałą przywódczynią".

- Uważam jednak, że popełniła skrajnie katastrofalny błąd wpuszczając do kraju wszystkich tych nielegalnych (imigrantów) - wyjaśnił. Zastrzegł, że nie zna niemieckiej szefowej osobiście i nie może w związku z tym powiedzieć, czy ją poprze w wyborach. Taką deklarację złożył Barack Obama podczas ostatniej wizyty w Berlinie przed końcem jego kadencji.

Trump dodał, że "kocha Niemcy", ponieważ jego ojciec pochodzi z tego kraju.

- Nie chcę znaleźć się w podobnej sytuacji jak Niemcy. Mamy wystarczająco dużo problemów - powiedział. - Nie chcemy, by przyjeżdżali do nas ludzie z Syrii, o których nic nie wiemy. Nie mamy możliwości sprawdzenia ich - zaznaczył.


Trump zapowiedział, że jeden z pierwszych dekretów, które podpisze w najbliższy poniedziałek, dotyczyć będzie zabezpieczenia granic.